sobota, lipca 14, 2018

"BLW Bardzo Lubię Wcinać" Monika Życka - recenzja

Cześć,

dzisiaj zapraszam Was na pierwszą (w historii bloga) recenzję książki związanej z macierzyństwem. Kilka dni temu Natalia skończyła 3 miesiące. I chyba jak każda młoda matka zaczynam coraz częściej myśleć o rozszerzeniu diety. Coraz częściej w głowie zadaję sobie pytania:

Kiedy zacząć rozszerzać dietę niemowlaka?
Od czego zacząć rozszerzanie diety?
Czym jest BLW, o którym wszędzie piszą i, na które matki ciągle się powołują?

Przeglądając internet ciągle trafiam na takie informacje: rozszerzanie diety powinno się rozpocząć od 4 miesiąca życia; najpierw powinniśmy rozszerzyć dietę o warzywa, a dopiero potem o owoce; najmodniejsza ostatnio metoda rozszerzania diety to BLW. Informacje te znajdowałam na różnych forach czy grupach dla mam. Ale czy to wszystko prawda? Czy ja tak właśnie powinnam rozszerzać dietę Natalki? Byłam pełna wątpliwości, bo nie do końca ufam internetowym wypowiedziom - szczególnie, gdy są anonimowe. 

Na jednej z blogowych grup poznałam Monikę Życką, która właśnie wydaje książkę "BLW Bardzo Lubię Wcinać". Jak usłyszałam, że mogę przeczytać i zrecenzować jej dzieło, aż zaklaskałam uszami! To przecież idealna pozycja dla mnie (przynajmniej na obecną chwilę) :) Dlatego... zapraszam Was na recenzję :) 



Autor: Monika Życka
Tytuł: BLW Bardzo Lubię Wcinać
Liczba stron: 206
Data premiery: lipiec 2018

BLW jest metodą rozszerzania diety niemowląt. Metoda ta polega na zaufaniu dziecku w wyborze jedzenia. Co to oznacza? W skrócie: maluchowi dajesz na talerzu marchewkę, groszek i kalafiora, a dziecko samo wybiera co i w jakiej ilości zje. Kontrowersyjne? I tak, i nie. Chyba każdy z Nas nie lubi, gdy ktoś wpycha mu na siłę jedzenie, więc dlaczego chcemy to robić własnym dzieciom? Czy przypadkiem nie jest tak, że jak dziecko będzie głodne to samo poprosi o jedzenie lub po prostu po nie sięgnie? Dlaczego chcemy zmuszać dziecko do jedzenia czegoś, co mu nie smakuje? Przecież każdy z Nas ma inne potrzeby i lubi inne smaki. Owszem - 6 miesięczne dziecko jeszcze nie wie co lubi. Dlatego powinniśmy dać mu wybór i pomóc poznać własne preferencje żywieniowe. 

"BLW Bardzo Lubię Wcinać"  to poradnik składający się 7 dużych rozdziałów o rozszerzaniu diety niemowląt metodą BLW. Autorka nie ograniczyła się tylko do odpowiedzenia na pytanie: czym jest BLW oraz jak stosować tę metodę. W książce możemy przeczytać również jak wyglądało żywienie niemowląt historycznie, skąd wzięło się BLW, jak powinno się rozszerzać dietę niemowląt (w znaczeniu ogólnym), wywiad z fizjoterapeutą oraz pediatrą odnośnie metody BLW, opowiadania innych rodziców o swoich przygodach z tą metodą oraz informacje o karmieniu rocznego dziecka. Pani Monika nie tylko dzieli się swoimi doświadczeniami oraz doświadczeniami innych mam, ale również powołuje się na publikacje naukowe. Moim zdaniem jej książka to nie tylko pigułka wiedzy o BLW, ale ogólnie o tematyce rozszerzania diety niemowląt. Dzięki tej pozycji już wiem czym jest BLW i wiem jak rozszerzać dietę Natalki (czy tą metodą? zobaczymy). Jeśli i Ty chcesz taką wiedzę nabyć lub chcesz sprawdzić wiedzę, którą masz - przeczytaj tę książkę. 


Moja ocena: 6/6. Poradnik (bo tej książce chyba najbliżej jest do poradnika) jest napisany lekkim piórem - pochłonęłam ją w jeden dzień. Dzięki temu, że książka nie jest typową naukową literaturą bardzo dobrze się ją czyta. Duży plus dla autorki za dzielenie się własnymi doświadczeniami, zasięgnięcie wiedzy u specjalistów, a także szerokie podejście do tematu. Jak dla mnie książka ta jest super pigułką wiedzy o BLW. Dzięki niej wiem już na czym polega ta metoda oraz jak ją stosować. Wiem również jakie są plusy i minusy tej metody oraz jak się do niej przygotować. 

Jeśli i Wy:
- zadajecie sobie pytania związane z rozszerzaniem diety niemowlaka,
- myślicie, że o BLW wiecie wszystko,
- nie wiecie o BLW nic
to warto, abyście sięgnęli po tę książkę. 




Więcej o książce możecie przeczytać na stronie: https://blw.guguga.pl/ . Znajdziecie tu spis treści, a także będziecie mogli zamówić egzemplarz. Książkę można nabyć jedynie przez tę stronę internetową. 


Zamierzacie przeczytać tę książkę?
Co o niej sądzicie?
Dajcie znak! Z chęcią wymienię się opiniami:) 

A może możecie polecić inne książki o rozszerzaniu diety niemowląt?


13 komentarzy:

  1. Rozszerzanie diety mimo wszystko zaczęłam od papek, bałam się, że córeczka zakrztusi się. Pierwsze kawałki warzyw gotowanych na parze podawaliśmy jej bodajże po ukończeniu 8 miesięcy. Widziałam jak wielką frajdę sprawia jej możliwość samodzielnego jedzenia i wyboru. Wbrew moim obawom nigdy nie było sytuacji, która zagrażałaby jej, gdy zdarzyło jej się włożyć za duży kawałek, po prostu go wykrztuszała. Dziś już wiem, że krztuszenie się, a dławienie to dwie różne sytuacje i jestem o wiele spokojniejsza. Kto wie, może niedługo sięgnę po tę książkę, ponieważ spodziewamy się drugiego maluszka i za jakiś czas ponownie będziemy przechodzić ten ekscytujący etap rozszerzania diety :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej książce też jest poruszana kwestia krztuszenia się, a dławienia :) Zostało to wyjaśnione przez lekarza. Pierwsza pomoc w tych przypadkach także jest opisana :) My pewnie też zaczniemy od rzeczy rozgotowanych/papek, ale jak młoda będzie już siedzieć i będzie rozumiała swoje ruchy to od razu przechodzimy do jedzenia kawałków warzyw :)

      Usuń
  2. Szkoda ze jak synuś się rodził mało było takich książek ale my zaczęliśmy od papek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero niedawno zaczął się trend na BLW i dlatego tak mało książek jest (jeszcze). Specjalnie papek gotować nie będę, ale pewnie rozmemłaną marchewkę będę podawać Natalii wcześniej niż za 3 miesiące.

      Usuń
  3. Jestem bardzo sceptycznie nastawiona do blw. Planowałam właśnie w taki sposób rozszerzać dietę moich córek, ale obie kilka razy mi się konkretnie zadławiły i odpuściłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to jedno z niebezpieczeństw. W "BLW Bardzo lubię wcinać" lekarz wyjaśnia jak ustrzec się przed zadławieniem oraz jak w takiej sytuacji pomóc dziecku. przy tej metodzie ważna jest postawa dziecka oraz jego rozwój, dlatego zaleca się wprowadzenie jej, gdy maluch już siedzi.

      Usuń
  4. Jeśli karmisz wyłącznie piersią, o rób to do końca 6 miesiąca i dopiero wtedy rozszerzaj dietę! (wytyczne WHO!).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, znam wytyczne WHO :) Co nie zmienia faktu, że już nie mogę się doczekać, gdy będę Natalii dawać "kawałki" normalnego jedzenia :)

      Usuń
  5. Mnie BLW nigdy w 100% nie przekonało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie przekonuje w 90% :) To co mi przeszkadza w tej metodzie to późne rozszerzanie diety (ze względu na postawę i umiejętności dziecka). A ja już nie mogę się doczekać jak będę córce dawać trochę bułeczki, trochę serka etc. :) Ale podobno cierpliwość popłaca ;)

      Usuń
  6. Nie znałam tej książki, ale widząc po dacie publikacji, już wiem dlaczego. ;-) Zanim zaczęłam rozszerzać dietę swojemu dziecku (a było to właśnie BLW), przeczytałam chyba swego rodzaju biblię BLW czyli książkę "Bobas Lubi Wybór". Widząc ile mój syn się nauczył jedząc samodzielnie i jak bardzo lubi sięgać po coraz to nowe potrawy, nie zamieniłabym tej metody na żadną inną.
    A tak swoją drogą niedawno na swoim blogu pisałam właśnie o BLW, w którym to poście opisałam m.in. popełnione przez siebie błędy (bo nikt przecież nie jest idealny). ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie muszę dotrzeć i do tej książki :) BLW bardzo rozwija dzieciaczki i ich menu, ale tak długo trzeba czekać na rozszerzanie diety :) Nie wiem, czy tyle wytrzymamy :) Lecę czytać o Twoich błędach - może uda mi się ich uniknąć ;)

      Usuń
  7. Osobiście mnie BLW nie przekonuje. Mam 3 dzieci i wszystkie zaczynały od papek. ;) Ale wiem, że ta metoda ma swoich zwolenników.

    OdpowiedzUsuń

Liczę na szczery komentarz od Ciebie :) Dziękuję :)
Pamiętaj, że zostawiając komentarz automatycznie akceptujesz politykę prywatności.

Copyright © 2016 Mamma pcheła , Blogger