sobota, lipca 28, 2018

"Hashtag" Remigiusz Mróz - recenzja

Cześć :)

w ostatnich dniach większość książkoholików żyła (chociaż przez chwilę) najnowszą powieścią Remigiusza Mroza "Hashtag". Wokół książki było dużo hałasu, był dobry marketing oraz  była świetna reklama. Dodatkowo został stworzony filmowy zwiastun!

Czy "Hashtag" zasługuje na taki hałas? 
Czy warto zatrzymać się przy nim na dłużej?





Autor: Remigiusz Mróz
Tytuł: Hashtag
Gatunek: Thriller psychologiczny
Wydawnictwo: Czwarta strona
Liczba stron: 424
Data premiery: 18.07.2018
Cykl: brak
Bohaterowie: Teresa (Tesa), Igor,  Krystian (Strach)

„Twoja paczka już na Ciebie czeka!” – brzmiała wiadomość, która wydawała się zwykłą pomyłką. Tesa nie spodziewała się żadnej przesyłki, niczego nie zamawiała w sieci – a nawet gdyby to zrobiła, z pewnością nie wybrałaby dostawy do paczkomatu. Jeśli nie musiała, nie wychodziła z domu.
Postanowiła jednak sprawdzić tajemniczą przesyłkę – i okazało się to największym błędem, jaki kiedykolwiek popełniła. Wpadła bowiem w spiralę zdarzeń, która miała zupełnie odmienić jej życie…
Gdy Tesa na nowo odkrywa swoją przeszłość, przez media społecznościowe przetacza się nowy trend. Kolejni internauci zamieszczają wpisy z hashtagiem #apsyda. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że osoby te od lat uznawane były za zaginione…
(źródło: http://czwartastrona.pl/ksiazki/hashtag/)


Historia książki to pozornie przypadkowa historia 3 osób: Teresy, Igora i Krystiana. Mówi się, że życiem rządzi przypadek i w tej opowieści tak właśnie jest. Przypadkowy uniwersytet, przypadkowe spotkanie, przypadkowa miłość. Ci co niewierzą w przypadek mają rację - w tej książce coś takiego na pewno nie istanieje, chociaż autor próbuje Nas o tym usilnie przekonać. Każdy ruch wykonany przez bohaterów książki jest dokładnie i szczegółowo zaplanowany. Bohaterowie zaczynają grać w grę Architekta, aż sami przestają wiedzieć co jest ich decyzją, a co tylko grą.

Czy bohaterom uda się rozgryźć Architekta?
Kim jest Architekt?
I czym jest absyda?
Na te i inne pytania, znajdziecie odpowiedź w książce. ja niewiele więcej mogę napisać, aby nie zdradzić zakończenia książki.


Moja ocena: 2/6.  Po całej otoczce, która jest wokół tej książki oraz po szumnie nazwaniu jej thrillerem psychologicznym spodziewałam się czegoś na kształt "Behawiorysty". Powieści ciężkiej psychologicznie, która wciągnie czytelnika bez opamiętania. Książki którą czyta się jednym tchem i żałuje się, że zbliża się jej koniec. Niestety - dostałam coś na kształt "Nieodnalezionej". A i do niej sporo brakuje.

W najnowszej powieści R. Mroza brakuje akcji, niepewności oraz spójności. W książce jest mnóstwo retrospekcji, przez co czytelnik nie jest w stanie osadzić się w jednym miejscu - co chwila jest zmiana scenerii. Brak akcji powoduje, że kartki przerzuca się tylko po to, by (w końcu) dojść do ciekawego momentu. I tak dochodzimy do końcówki książki. Według mnie jedynie ostatnie 100-120 stron jest warte uwagi.

Możliwe (i całkiem prawdopodobne), że przyzwyczaiłam się do innego stylu tego autora. Oczekiwałam książki, która wywoła we mnie silne emocje. Która wciągnie mnie od pierwszej do ostatniej strony. Przez którą nie zrobię nic w domu oprócz karmienia dziecka. Dostałam książkę, którą (z przerwami) czytałam 3 dni.  Historię, która mnie w ogóle nie wciągnęła. I emocje, a w zasadzie ich brak - obecnie wiadomości telewizyjne potrafią wywołać we mnie więcej emocji.


Przykro mi :( Na prawdę myślałam, że będzie to szał. 

A czy Wy czytaliście już "Hashtag"?
Co o nim sądzicie?
Zgadzacie się ze mną, czy może macie inne zdanie? :) 
Dajcie znak!

1 komentarz:

  1. Czeka u mnie w kolejce. Ciekawa jestem jakie będą moje wrażenia po lekturze ;)

    OdpowiedzUsuń

Liczę na szczery komentarz od Ciebie :) Dziękuję :)
Pamiętaj, że zostawiając komentarz automatycznie akceptujesz politykę prywatności.

Copyright © 2016 Mamma pcheła , Blogger