piątek, sierpnia 24, 2018

Konkurs Canpol Babies - zestaw kąpielowy

Konkurs Canpol Babies - zestaw kąpielowy
Cześć :)

W piątek z samego rana pędzę do Was z super informacją :) Już po raz 4 Canpol Babies dało mi możliwość przeprowadzenia dla Was konkursu :)

Tym razem mam dla Was 2 zestawy kąpielowe, w skład których wchodzi: termometr, okrycie kąpielowe, statek (zabawka) oraz myjka.


Co trzeba zrobić, aby wziąć udział w konkursie?


  • Opisz, narysuj lub przedstaw w inny (dowolny) sposób jak zachęcasz swoje dziecko do codziennych kąpieli. Może to być również opis sprzed lat :)
  • Jeśli nie masz jeszcze dziecka lub dziecko jeszcze nie przechodzi "buntu kąpielowego" to opisz jaki masz pomysł, aby w przyszłości przekonać dziecko do codziennych kąpieli :) 
  • Jeżeli nie planujesz mieć dzieci, a chcesz wziąć udział w konkursie to napisz, jak wyobrażasz sobie przekonywanie dziecka do codziennych kąpieli :) 
Jak widać konkurs skierowany jest nie tylko do osób posiadających dzieci, ale również dla osób, które dzieci nie mają, a chcieliby wygrać taki zestaw. Może on być później prezentem dla jakiegoś szkraba :) 


Jak zgłosić się do konkursu?
- w komentarzu pod tym wpisem,
- mailowo, wysyłając zgłoszenie na adres: mamma.pchela@gmail.com,
- w komentarzu pod wpisem konkursowym na FB.

Czas trwania konkursu: 24.08.2018 - 31.08.2018 (do końca dnia).
Ogłoszenie wyników: do 07.09.2018

Przystąpienie do konkursu jest równoznaczne z zaakceptowaniem regulaminu konkursu.

Regulamin konkursu:
1. Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga i fanpage Mamma Pcheła, a sponsorem jest Canpol Babies.
2. Konkurs trwa od 24.08.2018 do 31.08.2018
3. Udział w konkursie jest dobrowolny
4. Uczestnik przystępując do konkursu akceptuje w całości treść regulaminu i zobowiązuje się do jego przestrzegania.
5. Nagrodą w konkursie jest zestaw kąpielowy, w skąd którego wchodzi: termometr, okrycie kąpielowe, statek oraz myjka. 
6. W konkursie zostanie wyłonionych 2 zwycięzców. Zwycięzców wybiera organizator konkursu.
7. Wyniki zostaną ogłoszone do 07.09.2018 i umieszczone będą na blogu w tym wpisie.
8. Zwycięzca ma obowiązek zgłosić się do organizatora w ciągu 3 dni od opublikowania wyników konkursu w celu podania danych adresowych do wysyłki. W innym wypadku zostanie wybrany nowy zwycięzca. Dane należy wysłać na adres: mamma.pchela@gmail.com Potrzebne dane to: imię, nazwisko, adres do wysyłki, numer telefonu oraz adres mailowy.
9. Konkurs nie jest w żaden sposób sponsorowany, popierany ani przeprowadzany przez serwis Facebook ani z nim związany. Serwis Facebook jest w pełni zwolniony z odpowiedzialności
10. Nagroda jest wysyłana przez sponsora konkursu. Wysyłka odbywa się jedynie na terenie kraju na koszt sponsora. Organizator konkursu nie odpowiada za termin oraz stan nadesłanej nagrody.
11. Uczestnik konkursu wyraża zgodę na przetwarzanie przez Organizatora oraz firmę Canpol I Sp. Z o. o. SKO ich danych osobowych na potrzeby organizacji konkursu i wysyłki nagród. Dane uzyskane w związku z organizacją konkursu będą wykorzystywane zgodnie z Ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 roku o ochronie danych osobowych
12. Dane osobowe będą przetwarzane jedynie w celu rozstrzygnięcia konkursu i dostarczenia nagrody. Po tym czasie dane nie będą przetwarzane.
13. Konkurs nie jest loterią promocyjną w rozumieniu art. 2 ust. 1 pkt. 9 Ustawy o grach i zakładach wzajemnych z dnia 28.07.1992 r. i nie podlega regułom zawartym w ww. ustawie, rozporządzeniach wykonawczych do tej ustawy
14. Organizator ma prawo zmieniać warunki regulaminu przed wcześniejszym poinformowaniu Uczestników o dokonanej zmianie. 
15. Uczestnik przystępując do konkursu wyraża zgodę na upublicznienie jego pracy konkursowej, a także do jej wykorzystania w przyszłości przez organizatora. 


Będzie mi miło, jeśli:
1. Polubisz fanpage Mamma Pcheła i Canpol Babies
2. Polubisz i udostępnisz post konkursowy na Facebooku
3. Zaprosisz do zabawy 3 osoby. 


Zapraszam do wzięła udziału w konkursie i każdemu życzę powodzenia :)


WYNIKI

Nagrody są 2, a jak dla mnie to i tak przynajmniej o 2 za mało :( W ostatni dzień konkursu wpłynęło tyle zgłoszeń, że miałam bardzo duży problem, aby wyłonić zwycięzców. I jest mi strasznie źle, że mogę nagrodzić tylko 2 osoby:( Ale do brzegu... wygranej gratuluję:
- Michal Borusiński (zgłoszenie z bloga)
- Patrycja Głogowska (zgłoszenie na FB)

Zwycięzców proszę o kontakt mailowy z danymi niezbędnymi do otrzymania nagrody do końca dnia:  10.09.2018. W innym przypadku zostaną wybrani nowi zwycięzcy.

wtorek, sierpnia 21, 2018

Jak przeżyć drugi i trzeci miesiąc z niemowlakiem?

Jak przeżyć drugi i trzeci miesiąc z niemowlakiem?
Cześć,

dzisiaj zapraszam Was na kolejny wpis z serii: "Jak przeżyć kolejny miesiąc z niemowlakiem?". Natalka jest z Nami już ponad 4 miesiące i z perspektywy czasu mogę powiedzieć, co pomogło mi (a w sumie Nam) przeżyć drugi i trzeci miesiąc i się nie pozabijać ;) Oba te miesiące połączyłam, ponieważ "ułatwiacze" były takie same.


Oto 7 rzeczy, które pomogły mi w przeżyciu drugiego i trzeciego miesiąca z córką :)

1. Leżaczek-bujaczek - rzecz BARDZO przydatna. Tak, ja wiem, że leżaczek jest niezdrowy na kręgosłup i dziecko nie powinno za długo w nim siedzieć. My go wykorzystywaliśmy kilka razy dziennie po max 30 minut. Kręgosłup Natalii się nie zmęczył, a ja mogłam wtedy coś zrobić w domu :) Dzięki temu udało Nam się również zachować rytuał codziennych, wspólnych posiłków :) Bujaczek wspierał mnie również, gdy przygotowywałam obiad lub układałam puzzle :) Mamy bujaczek firmy Fisher Price, który można ustawić w pozycji leżącej lub siedzącej.
Plusy? Mogłam zrobić parę rzeczy w domu mając dziecko cały czas na oku, maleństwo nie przyzwyczaiło się do ciągłego noszenia, w trójkę spożywaliśmy posiłki :)
Minusy? Za długie przebywanie w leżaczku źle wpływa na kręgosłup, dlatego trzeba go używać z umiarem. Cena sprzętu - zazwyczaj dobry leżaczek-bujaczek sporo kosztuje.

Aha i jeszcze jedno: dziecko 2 miesięczne nie będzie w pełni korzystało z bujaczka. Tzn będzie jedynie leżało w nim, nie będzie się samo bujało. Wykorzystanie tego sprzętu rozkręci się dopiero w 3 miesiącu :)



2. Mata edukacyjna (ale dopiero od połowy drugiego miesiąca) - dlaczego dopiero od połowy drugiego miesiąca? Bo dopiero wtedy maleństwo jako tako zaczyna widzieć i podążać wzrokiem za rzeczami. Mata pozwalała mi na zabawę z córką i na obserwowanie jej rozwoju. Mamy matę z firmy Kinderkraft, która oprócz zabawek ma również boki, które można postawić.
Plusy? Obserwacja rozwoju dziecka, wspieranie jego rozwoju, ćwiczenie wzroku, kolejna czynność, gdzie nie nosimy dziecka, a zajmujemy czas jego aktywności.
Minusy? Konieczność leżenia razem z dzieckiem (przynajmniej takim małym), my musimy sterować zabawkami przyczepionymi do pałąków. Ciekawa mata z różnymi wariacjami jest sporym wydatkiem dla młodych rodziców.


3. Niania elektroniczna - można bez niej żyć, ale mi bardzo ułatwiła życie. Nianię mam z firmy Vtech w wersji z wideo, dwustronną komunikacją oraz kołysankami. Dzięki temu urządzeniu, gdy dziecko spało w łóżeczku mogłam iść do kuchni i w spokoju zrobić obiad. Nie musiałam co chwila lecieć do pokoiku i sprawdzać czy młoda nadal śpi. Dzięki kamerce widziałam również czy otwiera oczy, czy śpi twardym snem czy lekkim oraz czy oddycha :)
Plusy? Mogłam być w innym pomieszczeniu i widziałam co dzieje się z dzieckiem.
Minusy? Cena.



4. Karuzela - swoją przygodę z macierzyństwem zaczęłam bez karuzeli. Jednak pod koniec pierwszego miesiąca stwierdziłam, że fajnie byłoby, gdyby młoda miała karuzelę. Kupiłam karuzelę z projektorem oraz z kołysankami. Dlaczego? Leżąc w łóżeczku dziecko nie patrzy się bezczynnie w sufit, tylko może oglądać ruszające się zabawki. Dodatkowo karuzela ma funkcje projektora, więc wieczorami daje delikatne światło. Kołysanki lecące z karuzeli zwracają uwagę córki i rozwijają jej zmysł słuchu. Aktualnie w domu mamy 2 karuzele: Dreamful Bed Ring oraz Piraci od Canpol Babies.
Plusy? Kolejny sprzęt, który pomaga uniknąć noszenia na rękach. Urządzenie rozwija zmysł słuchu i wzroku.
Minusy? Jeśli chcemy fajną i dobrą karuzelę to niestety cena.




5. Espumisan - nie rzecz, a lekarstwo. Nam udało się uniknąć kolek, ale mniej więcej od 4 tygodnia malutka miała problemy z żołądkiem. Po konsultacji z położną zaczęliśmy podawać kilka kropelek dziennie, aby młodej ulżyć. U nas pomogło :)
Plusy? Ulga dla dziecka.
Minusy? Sam fakt podawania chemii dziecku. Ale wyszłam z założenia, że lepiej podać i ulżyć dziecku niż miałoby się męczyć.



6. Aplikacja rodzica w telefonie - tak, stałam się mamą, która wszystko robi z telefonem: zaznaczam kupki, siku, prawą pierś i lewą pierś, a także kąpiele. Rodzina się ze mnie śmieje, ale mi to bardzo pomogło w organizacji dnia, a także w poznaniu dziecka. Dzięki temu mogłam przewidzieć, kiedy córka będzie głodna i z jakiego powodu płacze. Dodatkowo uniknęłam problemów z piersiami (zastoje etc.) bo karmiłam na przemian: raz jedną piersią, raz drugą.
Plusy? Szybsze poznanie dziecka, ułatwienie w organizacji dnia, brak problemów z piersiami, darmowa aplikacja (zazwyczaj - ja używam aplikacji Baby Daybook).
Minusy? Telefon szybko się rozładowuje :D



7. Mata - chodzi o zwykłą matę/dywan, który można położyć na podłodze. Na takiej macie dziecko może leżeć na brzuszku i ćwiczyć swoją koordynację :) My również na niej się bawimy leżąc na pleckach. Matę zaczęłam wykorzystywać pod koniec 3 miesiąca.
Plusy? Dziecko ma miejsce, aby ćwiczyć leżenie na brzuszku oraz swoją koordynację ruchową
Minusy? Nie zauważyłam.




A jak Wy wspominacie 2 i 3 miesiąc z maluszkiem?
Mieliście jakieś rzeczy/zabawki, które pomogły Wam w tym okresie?
Możecie coś polecić? :) 

wtorek, sierpnia 14, 2018

"Kobietą być" Eliza Żywicka

"Kobietą być" Eliza Żywicka
Cześć,

dzisiaj przychodzę do Was z recenzją wyjątkowej książki. Książki można podzielić na kilka rodzajów: te które czyta się dla przyjemności/odprężenia, te które wciągają w swoją historię i nie pozwalają żyć w realnym świecie, te które zawodzą czytelnika, te po których świat już nigdy nie będzie taki sam... mogłabym tak wymieniać bez końca. Ostatnio otrzymałam książkę, po której potrzebowałam kilku dni oddechu. Kilku dni refleksji. Bardzo dobrze się złożyło, że czytałam ją na wyjeździe - teraz po powrocie mogę Wam o niej napisać. Dlatego zapraszam Was do świata Elizy Żywickiej - autorki "Kobietą być".



Autor: Eliza Żywicka
Tytuł: Kobietą być
Wydawnictwo: Be beauty
Liczba stron: 167
Data premiery: 19.12.2016






Maryla Rodowicz śpiewała kiedyś "Wsiąść do pociągu byle jakiego...". Natomiast z Elizą Żywicką czytelnik wsiada do pociągu, ale na pewno nie byle jakiego - jest to pociąg życia. Nie ukrywam, że głównymi pasażerkami będą raczej kobiety. Ciche, ciepłe, zagubione, ale także zimne, głośne, stanowcze i wyrachowane. Czyli wszystkie kobiety. Mimo, że jet to książka o życiu autorki, to każda z Nas będzie mogła tu odnaleźć kawałek siebie. Zatrzymać się na każdej stacji, zrobić parę ćwiczeń, złapać oddech i ... jechać dalej.

Autorka opisując swoje życie zabiera Nas za sobą w podróż autobiograficzną. Każda stacja to inna rola życiowa pisarki. Razem przejdziemy przez rolę córki, siostry, pracownika, przedsiębiorcy, żony, kochanki, przyjaciółki, mamy, superkobiety, aż w końcu rolę samej siebie. Nie każdą rolę będziemy mogły przeżyć we własnym życiu, ale większość na pewno tak. Wybierając się w podróż razem z p. Elizą nie tylko poznajemy jej życie, ale również mamy szansę i możliwość zastanowienia się nad własnym życiem, własnymi decyzjami czy własnym postępowaniem.



Trudno mi jednoznacznie zakwalifikować tę książkę do jednego gatunku literackiego. Nie jest to typowy poradnik, nie jest to typowa biografia i nie jest to powieść obyczajowa. Według mnie jest to coś pomiędzy autobiografią z elementami poradnika. Autorka nie mówi Nam jak żyć, ale dzieli się swoimi doświadczeniami. To na ich podstawie czytelnik jest w stanie zastanowić się nad swoim życiem, przyszłych celach i marzeniach oraz nad rolami, które chce lub obecnie pełni.

Moja ocena: 5,5/6. Jest to książka, które niewątpliwie uruchamia w czytelniku nutę refleksji, zadumy czy smutku. Czytając ją nabieramy jednocześnie ochoty i siły do dalszego działania. Dodatkowo nie raz i nie dwa zastanawiamy się nad własnym życiem (i tym przeszłym i tym przyszłym).  Książka bardzo osobista, ale jednocześnie uniwersalna (każda z Nas znajdzie w niej coś dla siebie).

Książka znalazła się u mnie liście książek, które chciałabym, aby moja córka przeczytała w przyszłości. Jest to też bardzo dobra książka na prezent dla kobiety.



Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję autorce - Elizie Żywickiej. A jej książkę możecie kupić w sklepie For You


Czy ktoś z Was czytał tę książkę?
Co o niej sądzicie? 
Koniecznie dajcie znak!:)

piątek, sierpnia 10, 2018

Blogosfera Canpol Babies - zestaw Bunny&Company

Blogosfera Canpol Babies - zestaw Bunny&Company
Cześć :)

Jak co miesiąc Blogosfera Canpol Babies poszukuje osób chętnych do przetestowania ich produktów. Poszukiwani są również blogerzy, którzy zorganizują u siebie konkurs, w którym do wygrania będzie produkt Canpol Babies.


W tym miesiącu Canpol Babies poszukuje 10 testerek oraz 10 organizatorek konkursów. W konkursach będą do wygrania po 2 zestawy Bunny&Company.

Po raz kolejny zgłosiłam się do zorganizowania konkursu dla Was :) Dodatkowo wysłałam również zgłoszenie do testowania tego zestawu - w ciągu 2 miesięcy zaczniemy rozszerzać dietę Natalii, więc zestaw bardzo chętne byśmy przetestowały :)


Jeżeli i Ty chcesz się zgłosić do testowania lub do zorganizowania konkursu zgłoś się na stronie: https://canpolbabies.com/pl/blogosfera

Teraz standardowo nie pozostaje nic innego niż trzymać kciuki za zakwalifikowanie się do zabawy :)

poniedziałek, sierpnia 06, 2018

Jak nazywają się ubranka niemowlęce?

Cześć,

dzisiaj temat ubranek :) Jako młoda mama miałam problem z nazywaniem ubranek córki. Z czasem okazało się, że mój pajac, to śpioch mojego męża i na odwrót. Z tego powodu postanowiłam napisać ściągawkę: co czym jest i jak nazywają się ubranka dziecięce. Jeśli zadajesz sobie poniższe pytania to wpis jest dla Ciebie:)

Czym się różni pajac od śpiochów?
Czym są ramperki?
Czy koszulka to, to samo co kaftan?


1. Body - tak samo jak body dla dorosłych to bluzka zapinana w kroku. Wkłada się ją przez głowę. Może mieć krótki lub długi rękaw. Dodatkowo na ramionach mogą być guziczki, dzięki czemu otwór na głowę jest większy. Body może być dodatkowo zapinane (najczęściej kopertowo lub na środku ciała) lub bez dodatkowego zapięcia.

2. Rampersy - to body ale ze spodenkami (krótkimi lub długimi). W rampersach stopy dziecka są odkryte. Można je porównać do jednoczęściowego stroju kąpielowego z nogawkami lub stroju do nurkowania z krótkimi rękawami.

3. Pajac - najczęściej używany do spania. Dlaczego? Jest to ubranko z rękawami (długimi) oraz nogawkami wraz ze stópkami. Dzięki temu nie trzeba dziecku zakładać skarpetek, a żadna część ciała nie będzie przewiana :) Pajac może być zapinany po środku lub a boku.

4. Śpioch - to pajac, ale na ramiączka. czyli nie ma rękawków. Śpiocha zakłada się zazwyczaj albo na body albo na koszulkę. Można powiedzieć, że to dorosłe ogrodniczki ze stópkami.

5. Półśpioch - to połowa śpiocha :) Dolna połowa. Czyli spodenki ze stópkami. Jeśli chodzi o dorosłą garderobę to można je porównać do rajstop.

6. Spodenki - to półśpiochy bez stópek, czyli dorosłe.... spodenki :)

7. Koszulka/t-shirt/bluzka - niemowlęca wersja niczym się nie różni od wersji dorosłej

8. Bluza/sweter - niemowlęca wersja niczym się nie różni od wersji dorosłej

9. Kaftan - to nic innego jak koszulka/bluzeczka zapinana kopertowo. Dorośli takich ubrań raczej nie noszą :)

10. Czapeczka - dokładnie tak samo jak u dorosłych

11. Opaska na włosy - opaska może mieć 2 znaczenia: dla niemowlaków i malutkich dzieci to zastępstwo czapeczki w upalne dni. Opaska wtedy chroni uszy przed wiatrem. Dla trochę starszych dzieci opaska to ozdoba do włosów :)

12. Śpiworek - to prawie coś takiego samego jak dorosły śpiwór z jedną różnicą. Dziecięcy śpiworek jest zapinany na ramionkach. Służy często do spania lub do ogrzania nóg na spacerze :)

Czy o czymś zapomniałam?
A może Wy znacie inne nazwy? 
Koniecznie dajcie znak! Napiszcie też, jak udało Wam się zapamiętać te wszystkie nazwy ubranek :) 

Copyright © 2016 Mamma pcheła , Blogger