piątek, września 07, 2018

Czy mama może być kobietą?

Cześć,

dzisiaj zapraszam Was na wpis, który bardzo chciałam Wam pokazać, a bardzo długo nie mogłam się zebrać do jego publikacji. Dlaczego? Nie wiem. Ale przyczyny szukam w mojej wielozadaniowości ;)

Na ten wpis złożyło się kilka sytuacji: kolejne pudełko od ShinyBox, poznanie Elizy Żywickiej, zakupy bieliźniane i coraz częstsze wyjście do ludzi :)

Niedawno dzieliłam się z Wami recenzją książki "Kobietą być". W tej książce p. Eliza dzieli się z czytelnikami swoimi doświadczeniami w odbywaniu różnych ról. I tak poznajemy rolę córki, siostry,  pracownika, przedsiębiorcy, żony, kochanki, przyjaciółki, mamy, superkobiety i samej siebie. Analizując swoje role stwierdzam, że przecież jeszcze kilka mogłabym dopisać! Będąc mamą i żoną jestem również: kucharką, sprzątaczką, praczką, prasowaczką, ogrodnikiem, zaopatrzeniowcem, nianią... można tak wymieniać długo ;) A przecież cały czas jestem kobietą!

Jak w tym wszystkich nadal być i CZUĆ się kobietą?

Bardzo często sama mama i jej otoczenie zapomina, że mama jest kobietą. Mi też się to zdarza i to bardzo często! Nie tylko zapominam, ale zwyczajnie mi się nie chce/nie mam siły/nie czuję potrzeby bycia kobietą. A to złe myślenie! Na całe szczęście mój mąż często przypomina mi, że jestem kobietą i powinnam tak się czuć (hm... ciekawe dlaczego ;) ). Dlatego dzisiaj zapraszam Was na wpis...

5 sposobów Mammy pcheły (i jej męża) na bycie kobietą:

1. Kosmetyki - niby nie ocenia się książki po okładce, a człowieka po jego wyglądzie, ale to jak wyglądamy bardzo mocno wpływa na to jak się czujemy. Trochę makijażu na twarzy lub małe SPA w domowym zaciszu i od razu można poczuć się lepiej :) Do tego potrzeba 2 rzeczy: kosmetyków i czasu dla siebie. Jeśli nie masz swoich ulubionych kosmetyków lub tak jak ja nie znasz się na nich, to polecam subskrypcję ShinyBox. Jeżeli masz swoje ulubione marki/kosmetyki, a nie masz kiedy ich kupić, to skorzystaj z jednej z drogerii, które oferują wysyłkę kosmetyków do domu. Taką opcję ma np. Rossmann czy Super-Pharm.



2. Ubrania - kolejna część związana z Naszym wyglądem. Niestety, ale to prawda. Jak zmienimy dres na zwykłe spodnie lub legginsy to poczujemy się o wiele ładniej, a co ważniejsze: atrakcyjniej. Miałam wiele dni, gdy nawet piżamy nie zmieniałam i to był błąd! 5 minut na poranną toaletę (makijaż i zmianę ubrania) warto wygospodarować :) Wtedy od razu czuć, że zaczynamy nowy dzień nie jako mama/gosposia/sprzątaczka/kucharka, ale jako kobieta i żona :)



3. Bielizna - coś czego nie widać, ale co bardzo wpływa na Nasze samopoczucie. Dobra i ładna bielizna jest tak samo (a nawet bardziej) ważna od ubrania. Dlaczego? Przecież bielizny nie widać lub widzą ją tylko niektórzy. To prawda, ale ona działa na Naszą psychikę. O wiele lepiej kobieta poczuje się w eleganckim biustonoszu niż znoszonym staniku. Nowa/elegancka bielizna wpłynie nie tylko na Nasze samopoczucie, ale również na atmosferę w sypialni ;) Masz swój ulubiony sklep/markę bieliźnianą? Jeśli nie to koniecznie zajrzyj do sklepu For you, w którym można kupić fajny biustonosz/body czy koszulkę nocną. Dla mężczyzn i dzieci też się coś znajdzie ;) Sklep ma również swoją stacjonarną lokalizację: w Lublinie. Jeżeli masz taką możliwość to warto do niego zajrzeć stacjonarnie :) Jeżeli brakuje Ci jakiegoś produktu na ich stronie, to polecam kontakt z właścicielką - p. Eliza to przesympatyczna osoba, która wychodzi na przeciw oczekiwaniom klienta.



4. Czas dla siebie - to bardzo, bardzo ważny punkt. Należy zadbać o kilkanaście/kilkadziesiąt minut dziennie tylko dla siebie. Czy to będzie czas na książkę, czy na makijaż, czy na spacer po ogrodzie - nie ważne. Ważne, aby spędzić go zgodnie ze swoimi potrzebami. Jeśli masz małe dziecko to do realizacji tego punktu będzie potrzebna pomoc drugiej osoby. I niestety, ale trzeba będzie... o nią poprosić. Masz z tym problem? Ja też. Ale nie warto zaniedbywać siebie. A tych kilkadziesiąt minut na prawdę należy się każdemu.



5. Wyjdź z domu - słyszałaś to już nie raz? :) Na prawdę coś w tym jest. Wyjdź z domu, spotkaj się z ludźmi - od razu poczujesz się o wiele lepiej. Wyjście z domu to tak na prawdę wszystkie 4 wcześniejsze punkty razem wzięte :) Nie wiesz gdzie iść? Najpierw umów się na kawę z przyjaciółką :) To pierwszy i najłatwiejszy krok. Potem mogą być zakupy, obiad ze znajomymi czy dołączenie do wydarzeń, które odbywają się w Twojej okolicy. Jeżeli jesteś lub będziesz mamą, mogę Ci polecić takie wydarzenia: Mama Wie!, Mamy Targ, Targi dla kobiet Alibi czy Świadoma mama.Poszukaj w swojej okolicy spotkań czy warsztatów, osób o podobnych zainteresowaniach lub w podobnej sytuacji życiowej. Takie spotkania są na prawdę fajne :)






To tylko 5 możliwości, z którymi dzielę się z Tobą :) Warto mieć plan i ruszyć z miejsca. 
Uwierz, że jeśli sama tego nie zrobisz, nikt inny nie zrobi tego za Ciebie.

To jak? Wygospodarujesz dla siebie 30 minut dziennie? :) 

A może znasz inne sposoby na to by poczuć się kobietą?
Podzielisz się nimi?



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Liczę na szczery komentarz od Ciebie :) Dziękuję :)
Pamiętaj, że zostawiając komentarz automatycznie akceptujesz politykę prywatności.

Copyright © 2016 Mamma pcheła , Blogger