czwartek, października 04, 2018

"Trzecia księga" A. Abler

Cześć,

aura jesienna, która mnie ostatnio otoczyła sprzyja wylegiwaniu się w łóżku i czytaniu książek. Już dawno nic mnie tak nie pochłonęło, jak ostatnio ksiązki. To wszystko głównie wina Legimi (ah ten abonament i nowości) oraz klubu Przeczytaj i podaj dalej (bo jak nie sięgnąć po lekturę miesiąca lub po książki, które inni polecają?). Czytanie tak mnie wciągnęło, że zapomniałam o... pisaniu recenzji i innych wpisów:) Teraz mam co nadrabiać ;)

Dzisiaj zapraszam Was na przedpremierową recenzję książki: "Trzecia księga".







Autor: Adam Abler
Tytuł: Trzecia księga
Gatunek: kryminał/obyczaj
Wydawnictwo: Oficynka
Liczba stron: 367
Data premiery: 10.10.2018
Bohaterowie: Abelie, Paolo, Teresa


"Prawda i złudzenia. Więcej niż thriller. Książka, jakiej w Polsce jeszcze nie było!


Abelie, którą mąż dawno już przestał dostrzegać, otrzymuje ofertę od ekscentrycznego pisarza Paola, który chciałby, aby przeprowadziła się do jego willi i pomogła w pracy nad książką. Choć z początku propozycja zdaje się ją onieśmielać, przyjmuje ją. Podziw dla twórczości pisarza szybko przeradza się w fascynację.


Sielskie życie we włoskim miasteczku przerywa niewytłumaczalne odkrycie. Pomagając mężczyźnie w pisaniu powieści, Abelie odkrywa niezwykłe podobieństwa między książką mistrza a... własną. To niejedyna tajemnica, którą będą musieli rozwikłać...


„Trzecia księga” to historia o namiętności i intrydze sprzed wieków, które powracają we współczesności ze zdwojoną siłą. To więcej niż thriller – trzymająca w napięciu powieść, w której tajemnica miesza się z uczuciem."
(źródło:  http://oficynka.pl/pl/p/Trzecia-ksiega-Adam-Abler/684)


Abelie pracuje w wydawnictwie i robi korekty książek. Po pracy skupia się nad pisaniem własnej książki. Pomimo tego, że nie jest ona jej pierwszym dziełem, cały czas żadnej nie wydała, bo (według niej) żadna nie jest doskonała. Jednak jej najnowsza powieść jest inna od wcześniejszych i bliska ideałowi.
Drugi bohater - Paolo jest znanym pisarzem, którego Abelie uwielbia. Gdy pisarz poszukuje asystentki, sekretarki i pomocnicy do pisania, autor książki przewrotnie łączy losy dwojga bohaterów. Abelie po stracie pracy postanawia zatrudnić się u znanego pisarza. Z biegiem czasu okazuje się, że dwojga bohaterów łączy nie tylko praca, ale również niezwykłe podobieństwo w tworzonych książkach i... wzajemne uczucie.
W powieści poznajemy także Teresę, która jest przeorycą w XVI-wiecznym klasztorze. Jej historia oraz obowiązki przeplatają się na zmianę z życiem Abelie i Paola.

Dlaczego księga, która jest w posiadaniu Abelie jest tak ważna?
Kim tak na prawdę jest Teresa i jaką rolę odgrywa w życiu Abelie?
 Czy główni bohaterowie dadzą się ponieść namiętności?
Jak przeszłość może mieć wpływ na teraźniejszość?  


Na te pytania ja Wam nie odpowiem :) Ale odpowiedź na pewno znajdziecie w książce "Trzecia księga". Premiera już za kilka dni: 10.10.2018 :)  



Moja ocena: 3/6. Chcąc opisać tę powieść przychodzi mi do głowy jedynie stwierdzenie, że jest to książka w książce. Co chwila autor przeplata historię współczesnych bohaterów z wątkami z przeszłości. Dodatkowo zmiana płaszczyzny historycznej przez autora nie jest wyraźnie zaznaczona: rozdziały w sposób graficzny zlewają się. Przez pierwsze 150 stron miałam problem z odnalezieniem się w całej historii. Autor ledwo zaczyna jeden wątek, a już przechodzi do innego (często oddalonego od obecnego o kilkaset lat). Wątki nie mają wprowadzeń, nie łączą się ze sobą, a w dodatku (w moim odczuciu) nie są zakończone. Książka na początku nie wciągnęła mnie w swój klimat i musiałam się pilnować, aby jej nie odłożyć. Trudno mi tę książkę nazwać thrillerem. Książka po pewnym czasie wciąga, ale w inny sposób niż standardowe thrillery: na próżno czekać tutaj na szybciej bijące serce czy niepewność podszytą strachem. Pozycja na pewno specyficzna i nie dla wszystkich. Mimo to uważam, że to jest dobra historia i nie żałuję, że ją przeczytałam.



Podsumowując: pomimo trudnych początków z książką i średniej oceny uważam, że jest to dobra pozycja. Dla kogo? Na pewno dla wymagających czytelników. Nie jest to książka, którą można czytać w tzw. międzyczasie. Tej powieści trzeba poświęcić się w całości. Trzeba do niej podejść z cierpliwością i zrozumieniem, a na sam koniec czytelnik nie powinien czuć się zawiedziony :) Mnie książka nie pochłonęła - dawkowałam ją sobie stopniowo przez kilka dni i... nie żałuję. Dzięki temu bohaterowie dłużej byli ze mną.


Czy ktoś z Was czytał już tę książkę?
A może ma ją w planach?
Co o niej sądzicie? 

Za możliwość przedpremierowej recenzji dziękuję: Business and Culture

3 komentarze:

  1. Dzięki za recenzję :) Słyszałam o książce sporo dobrego, więc chyba warto się przejść do księgarni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opinie o książce są różne:) Książka specyficzna i trudno ją określić jednym słowem - na pewno warto przeczytać, aby samemu wydać opinię :) jak przeczytasz to daj znak :)

      Usuń
  2. Oryginalna książka, ale mnie dobrze się ją czytało. Trochę thriller, trochę romans... jestem na tak :)

    OdpowiedzUsuń

Liczę na szczery komentarz od Ciebie :) Dziękuję :)
Pamiętaj, że zostawiając komentarz automatycznie akceptujesz politykę prywatności.

Copyright © 2016 Mamma pcheła , Blogger