piątek, listopada 23, 2018

Konkurs Canpol Babies - Zestaw z misiami

Konkurs Canpol Babies - Zestaw z misiami
Cześć,

Po raz kolejny dzięki Blogosferze Canpol Babies mam możliwość zorganizowania dla Was konkurs, w którym nagrodą będzie taki zestaw z misiami:




Uwaga! Wygrywają aż 2 osoby :)

Co trzeba zrobić aby wygrać?  
Wystarczy, że odpowiesz na pytanie:

 Jakie rzeczy powinny znaleźć się w pokoiku/kąciku dla dziecka? 
Jakich rzeczy nie powinno zabraknąć, jakie rzeczy są konieczne, a jakie rzeczy są zbędne?

Forma odpowiedzi: opis, zdjęcie, rysunek - forma dowolna :) 

Zgłoszenia:
- przez komentarz na blogu
- wiadomością mailową na adres: mamma.pchela@gmail.com
-przez komentarz pod wpisem na FB Mammy Pcheły

Czas zgłoszeń: 23.11.2018 - 30.11.2018
Wyniki: do 03.12.2018

Będzie mi miło, jeśli:
1. Polubisz fanpage Mamma Pcheła i Canpol Babies
2. Polubisz i udostępnisz post konkursowy na Facebooku
3. Zaprosisz do zabawy 3 osoby
Przystąpienie do konkursu jest równoznaczne z zaakceptowaniem regulaminu konkursu.

Regulamin konkursu:
1. Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga i fanpage Mamma Pcheła, a sponsorem jest Canpol Babies.
2. Konkurs trwa od 23.11.2018 do 30.11.2018
3. Udział w konkursie jest dobrowolny
4. Uczestnik przystępując do konkursu akceptuje w całości treść regulaminu i zobowiązuje się do jego przestrzegania.
5. Nagrodą w konkursie są 2 zestawy z misiami - jeden zestaw dla jednego zwycięzcy. 
6. W konkursie zostanie wyłonionych 2 zwycięzców. Zwycięzców wybiera organizator konkursu.
7. Wyniki zostaną ogłoszone do 03.12.2018 i umieszczone będą na blogu w tym wpisie.
8. Zwycięzca ma obowiązek zgłosić się do organizatora w ciągu 3 dni od opublikowania wyników konkursu w celu podania danych adresowych do wysyłki. W innym wypadku zostanie wybrany nowy zwycięzca. Dane należy wysłać na adres: mamma.pchela@gmail.com Potrzebne dane to: imię, nazwisko, adres do wysyłki, numer telefonu oraz adres mailowy.
9. Konkurs nie jest w żaden sposób sponsorowany, popierany ani przeprowadzany przez serwis Facebook ani z nim związany. Serwis Facebook jest w pełni zwolniony z odpowiedzialności
10. Nagroda jest wysyłana przez sponsora konkursu. Wysyłka odbywa się jedynie na terenie kraju na koszt sponsora. Organizator konkursu nie odpowiada za termin oraz stan nadesłanej nagrody.
11. Uczestnik konkursu wyraża zgodę na przetwarzanie przez Organizatora oraz firmę Canpol I Sp. Z o. o. SKO ich danych osobowych na potrzeby organizacji konkursu i wysyłki nagród. Dane uzyskane w związku z organizacją konkursu będą wykorzystywane zgodnie z Ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 roku o ochronie danych osobowych
12. Dane osobowe będą przetwarzane jedynie w celu rozstrzygnięcia konkursu i dostarczenia nagrody. Po tym czasie dane nie będą przetwarzane.
13. Konkurs nie jest loterią promocyjną w rozumieniu art. 2 ust. 1 pkt. 9 Ustawy o grach i zakładach wzajemnych z dnia 28.07.1992 r. i nie podlega regułom zawartym w ww. ustawie, rozporządzeniach wykonawczych do tej ustawy
14. Organizator ma prawo zmieniać warunki regulaminu przed wcześniejszym poinformowaniu Uczestników o dokonanej zmianie. 
15. Uczestnik przystępując do konkursu wyraża zgodę na upublicznienie jego pracy konkursowej, a także do jej wykorzystania w przyszłości przez organizatora. 




Zapraszam do wzięła udziału w konkursie i każdemu życzę powodzenia :)



WYNIKI

Decyzja była bardzo trudna do podjęcia. Gdybym mogła nagrodziłabym przynajmniej 4 odpowiedzi. Niestety zwycięzców może być tylko 2 :( Gratuluję zwycięzcom i pozostałym osobom - Państwa zgłoszenia niektóre były podobne do siebie, inne całkowicie różne, ale jedno jest pewne: wszystkie były przepełnione miłością i ciepłem.

Wygranej gratuluję:
- p. Małgorzacie Burchackiej (zgłoszenie wysłane mailowo - zdjęcie mapy myśli poniżej)
- p. Sylwii Klichowskiej (zgłoszenie z bloga) 





Zwycięzców proszę o kontakt mailowy z danymi niezbędnymi do otrzymania nagrody do końca dnia:  06.12.2018. W innym przypadku zostaną wybrani nowi zwycięzcy.

piątek, listopada 23, 2018

Zestaw z misiami - Canpol Babies

Zestaw z misiami - Canpol Babies
Cześć,

dzisiaj zapraszam Was na recenzję zestawu z misiami od Canpol Babies. Razem z Natalią od 2 miesięcy mamy możliwość testowania tych zabawek. W skład zestawu wchodzą 3 pluszowe zabawki:
- miś z dzwoneczkiem
- miś z gryzakiem
- miś z pozytywką



Czy warto kupić taki zestaw?
Czy Natalia często się bawi miśkami?


Miś z dzwoneczkiem


Zabawka na górze zamiast kółka ma umieszczone "szczypce". Dzięki takiemu rozwiązaniu można ją przymocować do różnych pałąków, mat edukacyjnych, łóżeczka czy wózka. Trzeba jednak uważać, aby dziecko za mocno nie pociągnęło i nie wyrwało zabawki. Szczypce są plastikowe i gdyby dziecko wsadziło je sobie do buzi - mogłoby zrobić sobie krzywdę. Dzwoneczek znajdujący się między szczypcami, a misiem jest standardowy. Sam miś jest pluszowy i delikatny - idealny do zabawy i przytulania :)

Miś z gryzakiem


Gdyby nie opis producenta, nie wiedziałabym, że to serduszko na dole misia to gryzak. A jednak :) Zabawka oprócz gryzaka, ma w sobie ukrytą piszczałkę. Jest to zabawka, którą dziecko najszybciej będzie mogło się pobawić. Cała pluszowa i miękka. Moja córka póki co z gryzaka ani razu nie skorzystała, ale możliwe, że innym dzieciom podpasuje.Bardzo często korzystamy z funkcji piszczałki - znaczy ja naciskam i piszczę, a Natalia zwraca na to uwagę :) 

Miś z pozytywką



Jest to największy z misiów. Na samej górze ma umieszczone kółko, dzięki ktoremu może być przymocowany do łóżeczka, maty edukacyjnej czy wózka. Jest to bardzo praktyczne rozwiązanie. W środku misia umieszczona jest pozytywka, którą uruchamia się poprzez pociągnięcie wystającego sznurka. Sznurek oczywiście jest umieszczony z tyłu misia i wkomponowany w jego wygląd :) Przez ukrytą pozytywkę brzuszek misia jest twardy, ale cały pokryty jest przyjemnym pluszem.



WADY:
- póki co nie zauważyłam :)

ZALETY: 
- śliczne, ciepłe kolory (miałam zestaw dla dziewczynki)
- zabawki otulone miękkim pluszem
- zestaw rośnie z wiekiem dziecka: każda zabawka spodoba się w innym wieku dziecka

Podsumowanie: zabawki są bardzo przyjemne w dotyku i porządnie wykonane. 
Czy warto kupić taki zestaw swojemu dziecku? Tak. Zabawki rosną razem z pociechą, więc nie będzie to wydatek na chwilę, a na dłuższy czas. 
Czy Natalia często bawi się miśkami? Codziennie. Nie zawsze jest to zabawka wszystkimi na raz, ale codziennie każdy miś chociaż raz ląduje w jej rączkach i... buzi :)


Moja ocena: 4,5/5

Co sądzicie o tym zestawie? 
Podoba Wam się?

Jeśli tak, to koniecznie weźcie udział w KONKURSIE, który wieczorem pojawi się na blogu :) 



 



czwartek, listopada 15, 2018

"Uwięzieni w galerii Lochy" Jolanta Bartoś

"Uwięzieni w galerii Lochy" Jolanta Bartoś
Cześć,

zapraszam na recenzję kolejnej książki, którą miałam okazję przeczytać w ramach BookTour. Tym razem zapraszam Was w podróż z Jolantą Bartoś i jej książką "Uwięzieni w galerii Lochy".


Autor: Jolanta Bartoś
Tytuł: Uwięzieni w Galerii Lochy
Gatunek: kryminał
Wydawnictwo: Wydawnictwo literackie Białe pióro
Liczba stron: 200
Data premiery: 10.04.2018
Bohaterowie:  Iwona, Zenon, Marek


Akacja powieści toczy się w Lesznie w Galerii Lochy i obejmuje niecałe 24h z życia głównej bohaterki - Iwony. Jest ona dojrzałą kobietą, która od lat licealnych zakochana jest w swoim mężu. Oboje są szczęśliwi i dochowali się dorosłego już syna. Od początku ich znajomości towarzyszy im przyjaciółka Iwony - Anita. Kobieta żyje według dewizy: przyjaciół miej blisko, a wrogów jeszcze bliżej. Niespełnioną i nieodwzajemnioną miłością darzy Wojtka, a ślepa zazdrość nie pozwala jej racjonalnie myśleć. Anita skrywa w sobie wiele tajemnic, które autorka powoli ujawnia.

Obie kobiety udają się na spotkanie autorskie, które odbywa się w Galerii. Bohaterem wieczoru jest autor kryminałów - Marek. Mimo, że jest to znany pisarz kryminałów to wieczorem pojawia się zaledwie garstka osób: kilkanaście. Szczerze zainteresowanych tematem jest zaledwie kilka. "Uroku" spotkania dodaje fakt, że poza murami biblioteki panuje straszna wichura, a uczestnicy spotkania zostają bez prądu, bez zasięgu i bez możliwości wyjścia z galerii.



Czy przyjaźń od szkolnej ławki jest w stanie przetrwać w dorosłym życiu?
Jak daleko może posunąć się człowiek, którym rządzi zazdrość?
Jak daleko jesteśmy w stanie posunąć się w imię miłości?
Kim tak na prawdę jest Zenon?
Ile osób wyjdzie ze spotkania autorskiego?
Na kogo poluje morderca?


Na te pytania znajdziecie odpowiedź po przeczytaniu książki "Uwięzieni w Galerii Lochy" Jolanty Bartoś. Książka nie jest gruba (200 stron) i czyta się ją bardzo szybko, więc... bierzcie się za czytanie! :)


Moja ocena: 5,5/6. Trudno jest tę książkę opisać jednym czy dwa zdaniami. Styl autorki jest bardzo prosty, dzięki czemu książkę czyta się bardzo szybko. Pani Jolanta prowadzi czytelnika przez tę historię strona po stronie, krok po kroku. Wszystko wyjaśniane jest systematycznie, po kolei. Nie ma niedopowiedzeń, czy porzuconych wątków. Rzekłabym, że książka jest napisana według szkolnego - idealnego wzoru. Zachowane są wszystkie niezbędne elementy, aby czytelnik czuł się dobrze w tej opowieści. Dodatkowo autorka potrafiła zbudować niesamowite emocje, które towarzyszą czytelnikowi: niepewność, strach, ciekawość, ale także współczucie. Historia trzyma w napięciu do ostatniej strony, a akcja, która rozwija się prawie na samym początku nie pozwala czytelnikowi oderwać się od czytania. Kolejnym bardzo ważnym aspektem książki są bohaterowie. Każdy bohater ma swoją historię, a jego postać jest przemyślana. P. Jolanta wspaniale opisała każdą osobę.

Podsumowanie: Książka trzyma w napięciu od początku do końca. Autorka perfekcyjnie zbudowała i utrzymuje czytelnika w emocjach. Dla kogo jest ta książka? Niewątpliwie dla osób o silnych nerwach - niektóre opisy czy samo postępowanie mordercy nie jest dla osób delikatnych i wrażliwych. Książka jest też idealna dla osób szukających mocnych wrażeń, a także dla tych co lubią zagadki, tajemnice  i nie wyjaśnione sprawy. Historia została poprowadzona do samego końca, jednak... czuję pewien niedosyt :) Zakończenie opowieści nie jest do końca jednoznaczne - autorka nie narzuca go czytelnikowi. Bardzo chętnie przeczytałabym kolejną część, tylko czy udałoby się ją utrzymać na tak samo wysokim poziomie?


Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorce: Jolancie Bartoś oraz Ani z bloga: Z fascynacją o książkach, która zorganizowała BookTour.

Z fascynacją o książkach

Czy ktoś z Was czytał już "Uwięzionych..."?
Jakie macie wrażenia?
Podzielcie się swoją opinią :) 

poniedziałek, listopada 12, 2018

Butelki IN THE CLOUDS Canpol Babies

Butelki IN THE CLOUDS Canpol Babies
Cześć,

ostatnio dzieliłam się z Wami moimi odczuciami po przetestowaniu elektrycznego sterylizatora parowego od Canpol Babies. Razem ze sterylizatorem dostałam również 2 butelki z serii Clouds. Zapraszam na ich recenzję :)



To są już drugie butelki z serii In the Clouds, jakie otrzymałam. Pierwsze były w kolorystyce różowej i przyznaję bez bicia, że to one są w użyciu i będą na zdjęciach :)

W zestawie otrzymałam 2 butelki szerokootworowe antykolkowe EasyStart: 120 ml oraz 240 ml. Obie butelki są wykonane dokładnie tak samo. Różnią się dwoma szczegółami: wielkością oraz smoczkiem, który był dołączony do butelki. Mniejsza butelka ma smoczek 0+, natomiast większa jest dla dzieci powyżej 3 miesięcy (3+). Jednak jak wiadomo - smoczki można wymieniać ;)



1. Wygląd: butelki prześlicznie się prezentują. Balony są dosyć uniwersalnym obrazkiem - mogą być i dla chłopców i dla dziewczynek. Canpol Babies pomyślało i przygotowało 2 wersje kolorystyczne tych butelek: niebieską oraz różową. Kolory mają barwę pastelową przez co są bardzo przyjemne dla oka. Dodatkowo do koloru balonów zostały dostosowane przykrywki (czy to się tak nazywa? :) ). My zdecydowałyśmy się na używanie wersji typowo dziewczęcej. Przede wszystkim dlatego, że tę wersję otrzymałyśmy wcześniej, ale także dlatego, że lubimy różowy :)  Mimo to śmiało mogę napisać, że wersja niebieska również pasuje do dziewczynek :) Na butelkach oprócz balonów jest narysowana również precyzyjna skala. Dzięki niej możesz odmierzyć odpowiednią ilość wody/mleka potrzebną do przygotowania napoju.



2. Budowa: butelki są szerokootworowe. Co to oznacza? Że mają szeroki otwór i potrzebują szerokich smoczków :) Na początku byłam sceptycznie nastawiona do szerokich butelek. No bo jak jedną ręką trzymać dziecko, a w drugiej mieć butelkę i to szeroką? Przy niemowlaku faktycznie jest to dosyć niewygodna butelka. Jednak przy ciut starszym dziecku (5-6 miesięcy) butelki okazują się bardzo wygodne w użyciu i dla rodziców i dla dzieci. Natalia lubi samodzielnie trzymać butelkę (nie zawsze wypełnioną). Jeśli dziecko jest już trochę sztywniejsze niż niemowlę, a dodatkowo potrafi już chwytać - śmiało mogę polecić te butelki :)


3. Smoczek: do butelek jest dołączony smoczek z zaworem antykolkowym. Jego zadaniem jest bezproblemowe odpowietrzanie smoczka, zmniejszając ryzyko wystąpienia kolki u dziecka. Dodatkowo smoczek ma kształt przypominający pierś mamy, dzięki czemu dziecko nie powinno odrzucić piersi, gdy zaczniemy zabawę z butelką. Przy używaniu tych butelek Natalia nie dostała kolek i nie ulewała (a zdarzyło się to przy innej butelce).


4.  Uniwersalność: dla mnie była to bardzo ważna cecha. Butelki można podłączyć bezpośrednio do laktatora Canpol Babies EasyStart. Dzięki temu możesz odciągać pokarm bezpośrednio do butelki. Nie musisz przelewać i brudzić nie wiadomo ile rzeczy.


Podsumowując:

WADY:
- przy małym dziecku butelki są niewygodne

ZALETY:
- piękny nadruk
- spokojne, pastelowe kolory
- trwałe nadruki
- możliwość połączenia z laktatorem

Podsumowanie: Śmiało mogę polecić butelki z serii In the Cloud! Nie tylko ze względu na ich wygląd, ale również praktyczność. Pomimo tego, że na początku ciężko było mi się przyzwyczaić do tych butelek - od niedawna korzystamy tylko z nich. Służą Nam one i do picia i do zabawy :)

Moja ocena: 4,5/5


A Wy z jakich butelek korzystacie? 
Możecie polecić jakieś konkretne?
Czym kierujecie się przy wyborze butelki?
Dajcie znak! 

P.S: Na dniach wpis zostanie uzupełniony o dodatkowe zdjęcia

niedziela, listopada 11, 2018

Elektryczny sterylizator parowy Canpol Babies

Elektryczny sterylizator parowy Canpol Babies
Cześć,

w ramach wrześniowej blogosfery dostałam możliwość przetestowania elektrycznego sterylizatora parowego od firmy Canpol Babies. Sporo czasu minęło od dnia, w którym dostałam paczkę i po raz pierwszy uruchomiłam urządzenie, dlatego zapraszam Was na recenzję :)


Czy sterylizator jest koniecznym punktem wyprawki?
Czy warto kupić elektryczny sterylizator parowy Canpol Babies?

Przyznam, że do tej pory nie zastanawiałam się nad posiadaniem sterylizatora w domu. Nie czułam potrzeby posiadania takiej maszyny. Fakt - Natalia jest całkowicie cyckowa. Nie przyjmuje butelek w żadnej postaci i z żadną zawartością. Próbowaliśmy używać już kilku butelek, kilka różnych smoczków, kilka zawartości i... nic. Od czasu do czasu córa przyjmuje jedynie trochę wody z jednej butelki. Natomiast wiem, że są sytuacje, gdy dzieci są karmione jedynie butelką i wtedy sterylizator jest wybawieniem i wielką oszczędnością :) Co sądzę o sterylizatorze? Sami zobaczcie.



1. Instrukcja obsługi: cała instrukcja ma formę małej książeczki i posiada 100 stron, z czego zaledwie 5 jest w języku polskim. Większa część instrukcji poświęcona jest obchodzeniu się z prądem oraz z urządzeniem elektrycznym. Bardzo niewiele miejsca poświęcone jest sterylizatorowi (pierwszemu uruchomieniu i konserwacji). Brakuje mi informacji szczegółowych o samym sterylizatorze, jego działaniu oraz rzeczach, które można do niego włożyć. Brakuje mi też opisu do czego służy sterylizator oraz po co go używać.

2. Wygląd: Sterylizator Canpol Babies zajął u Nas miejsce parowaru. Tak - zajmuje on tyle samo miejsca co trzypoziomowy parowar Philips. Czy to dużo? Według mnie nie, natomiast jeżeli ktoś mieszka w bloku i ma małą kuchnię, to każdy centymetr jest na wagę złota. Sterylizator jest koloru białego, dzięki czemu będzie pasował do 90% wnętrz. Wygląda schludnie i elegancko. Materiał z którego jest wykonany także wydaje się być solidny. Jeśli urządzenie jest włączone sygnalizuje to zapalona, czerwona lampka. Jest jedna wada w wyglądzie: nie ma licznika końca czasu pracy urządzenia.




3. Użytkowanie i konserwacja: w urządzeniu można sterylizować na dwóch poziomach, dzięki czemu przy jednej sesji mieści się do 6 butelek oraz kilka smoczków. W urządzeniu przy użyciu obu poziomów mieszczą się jedynie butelki z pojemnością maks. 240 ml, natomiast jeżeli zrezygnujemy z górnego poziomu sterylizacji można poddać każdą butelkę. Dużym plusem jest to, że urządzenie dostosowane jest do butelek i z wąskim otworem i z szerokim. Miałam wrażenie, że butelki z szerokim otworem słabo się utrzymują, ale okazało się, że to tylko moje wrażenie :) Użytkowanie sterylizatora jest bardzo proste: konstrukcja składa się z dwóch poziomów, które są utrzymywane na specjalnym drążku. Na dolnym poziomie jest miejsce na butelki, natomiast górny poziom może służyć do sterylizacji dodatkowych akcesoriów. Urządzenie ma specjalne miejsce, do którego nalewa się wodę oraz osobne, w którym zbiera się woda po ukończonej pracy. Włączenie sterylizatora odbywa się jednym przyciskiem i sygnalizowane jest dźwiękiem (tak samo jak koniec pracy sprzętu). To co mi przeszkadzało to fakt, że po zakończeniu sterylizacji wszystkie przedmioty w środku były wilgotne i musiałam je wycierać do sucha - liczyłam na to, że taka czynność nie będzie potrzebna.




4. Czas działania: producent informuje, że czas działania to 10-12 minut. Do tego trzeba dodać 3 minuty stygnięcia. Wydawało mi się to długo. Natomiast w praktyce nie wiem kiedy ten czas minął :) Ledwo dziecko na brzuchu położyłam, a urządzenie sygnalizowało koniec pracy. Dodatkowym plusem jest fakt, że butelki się sterylizują, a Ty w tym czasie możesz na spokojnie zająć się dzieckiem :)



Podsumowując:

WADY:
- brak czasomierza
- konieczność wycierania butelek po sterylizacji

ZALETY: 
- dwa poziomy
- możliwość sterylizacji do 6 butelek w jednym czasie
- szybki czas działania
- prosty w obsłudze
 

Podsumowanie: 
Czy jest to produkt niezbędny przy kompletowaniu wyprawki? I tak i nie. Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Nastawiasz się wyłącznie na karmienie piersią? W takiej sytuacji nie musisz od razu kupować sterylizatora. Zainwestuj w niego dopiero, gdy będzie potrzebny. Wiesz, że będziesz karmiła butelką (mlekiem własnym lub modyfikowanym)? W takiej sytuacji warto wyposażyć się w ten sprzęt. Przy niemowlaku bardzo ważna jest dbałość o czystość i higienę. Elektryczny sterylizator parowy Canpol Babies pomoże w zaoszczędzeniu twojego czasu i twojej pracy, podczas przygotowywania butelek.

Czy warto kupić sterylizator elektryczny Canpol Babies? Moim zdaniem tak. Biorąc pod uwagę jakość wykonania oraz to, co matka zyskuje przy takim urządzeniu uważam, że cena (ok. 120 zł) jest w porządku. Gdybym wiedziała, że moje dziecko będzie butelkowe zainwestowałabym w to urządzenie.

Moja ocena: 4,5/5.


Czy ktoś z Was korzystał z tego sterylizatora?
A może znacie sterylizatory innych firm?
Podzielcie się swoją opinią i uwagami :)

A już niedługo moja opinia o butelkach Clouds, które również miałam okazję testować w ramach tej edycji blogosfery :)

wtorek, listopada 06, 2018

"Czego nie powiedziałam" Małgorzata Garkowska

"Czego nie powiedziałam" Małgorzata Garkowska
Cześć,

dzisiaj zapraszam Was na recenzję książki, którą otrzymałam w ramach jednego z kilku BookTour, w których biorę/będę brała udział. Jest to pierwsza książka Małgorzaty Garkowskiej, którą czytałam i na pewno sięgnę po pozostałe :)


Autor: Małgorzata Garkowska
Tytuł: Czego nie powiedziałam
Gatunek: Romans
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Liczba stron: 296
Data premiery: 17.09.2018
Bohaterowie: Emilia, Robert



"W imię miłości.

Jak grom z jasnego nieba. Tak wyglądało pierwsze spotkanie Emilii i Roberta. Ona, niepewna siebie młoda kobieta, i on, przebojowy mężczyzna, zaradny i zdecydowany. Wydaje się, że do pełni szczęścia niczego im nie brakuje. Albo prawie niczego…

Marzenie Roberta rodzi kłamstwo, kłamstwo budzi demony przeszłości. Emilia wraca wspomnieniami do czasów, gdy była nastolatką. Zakochaną nastolatką. Dla miłości gotową zrobić wszystko. Nie wiedziała jednak, jaką cenę przyjdzie jej za to zapłacić…"

(źródło:https://sklep.zysk.com.pl/czego-nie-powiedzialam.html)


Książka opowiada o historii związku Emilii i Roberta. Emilia jest młodą kobietą, która pomimo swojego wieku została dosyć poważnie doświadczona przez życie. Jest cicha, spokojna, można powiedzieć zamknięta w sobie. Taka szara myszka z marzeniami, których nie wypuszcza ze swojej głowy. Robert natomiast jest pewnym siebie, stanowczym i przede wszystkim przystojnym tłumaczem, który zwraca swoją uwagę nie tylko znajomością 4 języków, ale przede wszystkim stylem bycia. Oboje pomimo różnic mają takie same marzenia: założenie rodziny i posiadanie dziecka.

Wspólne życie i marzenia zostają pokrzyżowane przez wydarzenia z przeszłości, które ciągną się za Emilią. Przeszłość nie pozwala (i nigdy nie pozwoli) o sobie zapomnieć. To jak bohaterka radzi sobie ze swoją historią może wywołać w czytelniku różne emocje. Mimo wszelkich starań Emilii wydarzenia sprzed lat nie pozwalają o sobie zapomnieć i co chwila pukają do drzwi teraźniejszości.

Czy można uciec od przeszłości?
Czy najgorsza prawda zawsze jest lepsza od najlepszego kłamstwa?
Czy miłość wszystko zwycięży?
Co zrobić, gdy nie można spełnić marzeń najukochańszej osoby?
Czego Emilia nie powiedziała Robertowi?

Na te pytania odpowiedź możesz znaleźć w książce Małgorzaty Garkowskiej "Czego nie powiedziałam".


Moja ocena: 5,5/6. Czytając tę książkę człowiek całkowicie wchodzi w świat Emilii i Roberta. Bohaterowie, którzy (teoretycznie) zostali dobrani na podstawie swoich przeciwieństw bardzo dobrze komponują się ze sobą. Wyraźne przedstawienie postaci pozwala czytelnikowi poczuć więź z bohaterami. Poruszane wątki są w pełni opisane i rozbudowane. Pomimo tego, że często pojawiają się retrospekcje, cała historia jest spójna i wciągająca. Czytelnik nie gubi się w historii i nie musi co chwila wracać do poprzednich stron.



Podsumowanie: Czytając tę pozycję można mieć wrażenie, że jest to opowieść prosta, nieskomplikowana. Autorka pokazuje jak przeszłość (szczególnie ta niewyjaśniona) może mieć realny wpływ na naszą teraźniejszość czy przyszłość. Nakreśla też jak ważna jest szczerość oraz zaufanie w związku. Dla kogo jest ta książka? Dla wszystkich, którzy szukają ciepła, spokoju i  prawdy. Historia choć może trochę podkolorowana jest prawdziwa - jest historią, która mogła i zapewne nie raz wydarzyła się w rzeczywistości. Książka jest idealna na długie jesienne wieczory. Ma tylko jedną wadę: za szybko się kończy.



Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję autorce - Małgorzacie Garkowskiej oraz Michalinie z bloga Papierowy Bluszcz, która zorganizowała BookTour.

https://papierowybluszcz.wordpress.com/2018/10/10/booktour-czego-nie-powiedzialam/ 

sobota, listopada 03, 2018

Blogosfera Canpol Babies - karuzela elektryczna

Blogosfera Canpol Babies - karuzela elektryczna
Cześć,

nadszedł kolejny miesiąc, a wraz z nim kolejna edycja Blogosfery. To już 51 edycja! :) Jak co miesiąc zgłosiłam się do udziału. Bardzo chciałabym móc zorganizować konkurs w ramach tej edycji, ponieważ nagrodą byłaby ... karuzela elektryczna "Piraci". Osobiście miałam możliwość przetestowania takiej karuzeli, a moje wrażenia możecie przeczytać w tym wpisie.





W tej edycji Canpol Babies poszukuje 10 testerek oraz 10 blogerek, które zorganizują konkurs u siebie na blogu. Mam nadzieję, że uda mi się dostać do grupy organizatorek i będziecie mogli powalczyć o karuzelę :)

Jeśli i Ty chcesz rozpocząć swoją przygodę z blogosferą Canpol Babies jak najszybciej wypełnij zgłoszenie :)
Copyright © 2016 Mamma pcheła , Blogger