czwartek, stycznia 31, 2019

"Co byś zrobił, gdybyś mnie dogonił?" Anna Bednarska

Cześć,

przyszedł czas, abym podzieliła się z Wami kolejną recenzją :) Książka "Co byś zrobił, gdybyś mnie dogonił?" trafiła do mnie w ramach BookTour organizowanego przez dziewczyny z bloga Papierowy Bluszcz.




Autor: Anna Bednarska
Tytuł: Co byś zrobił, gdybyś mnie dogonił?
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 420
Data premiery: 26.11.2018
Bohaterowie: Helena, Antoni, Sara, Sebastian


"Nie znajdziesz szczęścia, wciąż patrząc za siebie

Po błyskotliwym młodzieńczym debiucie Helenie Maj nie udało się napisać kolejnej książki i jako trzydziestolatka nadal musi znosić nieustanne nagabywania o to, czemu tak się stało.. Życie osobiste też jest źródłem frustracji: Helena wciąż nie pozbierała się po bolesnym rozstaniu z Igorem, a szansa na nową miłość wydaje się jej zupełnie nieosiągalna. Tymczasem w jej mieście dochodzi do zamachu terrorystycznego. Atmosfera zagrożenia i niepewności sprawia, że Helena zaczyna zupełnie inaczej postrzegać to, co się wokół niej dzieje. A dzieje się coraz więcej...

Co byś zrobił, gdybyś mnie dogonił? to pełna uroku, emocji i humoru opowieść o tym, że rany z przeszłości mogą się zagoić, a wśród komplikacji i zamętu można się odnaleźć. I dać się zaskoczyć... życiu oraz miłości."

(źródło: https://novaeres.pl/katalog/tytuly?szczegoly=co_bys_zrobil_gdybys_mnie_dogonil,druk)


Helena - główna bohaterka powieści - jest autorką bestselleru. Jedynego bestselleru, który wyszedł spod jej pióra i to w dodatku kilka lat temu. Aby móc się utrzymać, po namowie znajomej postanowiła prowadzić warsztaty pisarskie, które (o dziwo) cieszą się niebywałym zainteresowaniem. Pomimo tego, że Helena nie wydała kolejnej książki, inne kobiety pragną uczestniczyć w jej warsztatach i wydać własne powieści. Bohaterka nie jest na stałe związana z żadnym mężczyzną, jednak duchy przeszłości nie chcą odejść i cały czas ją nawiedzają. Jej ostoją oraz głosem rozsądku (z którym nie zawsze chce rozmawiać) jest Sebastian - jej współlokator, przyjaciel i kotwica w rzeczywistości. Coś zaczyna się zmieniać, gdy Helena poznaje Antoniego, chociaż mur, którym się otoczyła pęka bardzo powoli.

Dlaczego Helena nie potrafi pogodzić się z przeszłością?
Czy Antoniemu uda się zburzyć mur, którym otoczyła się Helena?
Do kogo zwraca się główna bohaterka w swojej opowieści?

Tego dowiecie się z książki Anny Bednarskiej "Co byś zrobił, gdybyś mnie dogonił?"



Moja ocena: 5/10. Książka mnie nie zachwyciła. Ciężko mi się ją czytało i miałam wrażenie, że ma więcej wad niż zalet. Historia przedstawiona jest w formie pierwszoosobowej. Wszystko byłoby ok, gdyby nie pojedyncze wstawki, które dają wrażenie, że cała historia jest pisana do kogoś. Tak jakby miał to być list. Takie pojedyncze zdania bardzo wybijały mnie z rytmu czytania oraz z czerpania przyjemności z historii. W końcu nie wiedziałam, czy czytam zwykłą historię czy może list do kogoś. Taka forma nie zgrywała mi się w jedną całość. Może gdyby różne formy narracji dotyczyły osobnych rozdziałów, to byłoby ok. Druga kwestia, która przeszkadzała mi w całej historii to odniesienia do książki głównej bohaterki, która nazywała się... "Co byś zrobił gdybyś mnie dogonił". Czy ta powieść ma być autobiograficzną historią? Na prawdę dziwnie to się czytało. Szkoda, że autorka nie dała innego tytułu. Następną kwestią, która nie przypadła mi do gustu to relacja Heleny z Igorem, która teoretycznie stanowi tło całej książki. Relacja, której już nie ma, ale ciągle ciągnie się za Heleną. Autorka nie wyjaśnia do końca tej historii, a czytelnik co chwilę dostaje jakieś urywki z pamięci Heleny. Trudno te fragmenty poukładać w jedną całość - autorka zostawiła czytelnikowi ogromne pole, aby dopowiedział sobie co właściwie wydarzyło się między bohaterami. Kolejnym pobocznym tematem jest uczucie rodzące się między Heleną, a Antonim. Relacja między tą dwójką jest dla mnie totalnie niezrozumiała. Często miałam wrażenie, że oboje mówili do siebie w całkowicie różnych językach - ich wypowiedzi były dla mnie nieskładne. Książka ma też kilka ciekawych wątków. Autorka opisuje zmiany w zachowaniach ludzi, które można zaobserwować w obliczu zagrożenia życia. Pani Anna zwraca uwagę, że jednym z silnych motywatorów działań ludzi jest ciągłe poczucie niebezpieczeństwa. W obliczu strachu czy zagrożenia, ludzie zaczynają działać oraz postanawiają zmieniać swoje życie. Po przeczytaniu powieści można też zrozumieć jak przez media społecznościowe ludzie pozbywają się swojej prywatności. Cała historia może być ciekawą odskocznią od codziennych trosk - mimo wszystko powieść czyta się dosyć szybko.

Podsumowanie: Po książkę sięgnęłam z wielką chęcią: zainteresował mnie sam tytuł, opis powieści, ale również rekomendacja Michaliny z Papierowego Bluszcza. Niestety tym razem Nasze odczucia bardzo się różnią. Mimo, że styl autorki jest lekki, to forma, w jakiej przedstawiona jest historia nie przemawia do mnie. Dodatkowo miałam wrażenie, że zostało rozpoczętych/poruszonych zbyt wiele wątków, których pisarka nie dokończyła. Mimo wszystko nie mogę napisać, że książka jest zła - jest w porządku, po prostu nie wpasowała się w mój typ. Dla kogo jest ta książka? Dla osób, które mają trochę czasu i chcą go spędzić z książką. Po prostu.


Jeszcze raz dziękuję za możliwość udziału w BookTour "Co byś zrobił, gdybyś mnie dogonił?" Michalinie z Papierowy Bluszcz.





2 komentarze:

  1. Spojrzałam na wydawnictwo.Wiem dlaczego książka nie zachwyciła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się nie oceniać książek po wydawnictwach, chociaż ostatnio faktycznie Novae Res nie zachwyca :(

      Usuń

Liczę na szczery komentarz od Ciebie :) Dziękuję :)
Pamiętaj, że zostawiając komentarz automatycznie akceptujesz politykę prywatności.

Copyright © 2016 Mamma pcheła , Blogger