czwartek, lutego 28, 2019

"Niepokorny mężczyzna" Kristen Ashley

"Niepokorny mężczyzna" Kristen Ashley
Cześć,

Niepokorny mężczyzna to drugi tom serii Kristen Ashley. Czy jest równie dobry jak pierwszy (Tajemniczy mężczyzna)? Czy warto po niego sięgnąć?




Autor: Kristen Ashley
Tytuł: Niepokorny mężczyzna
Wydawnictwo: Akurat 
Liczba stron: 512
Data premiery: 26.09.2018
Bohaterowie: Tessa, Brock, Rex, Joel


Akcja powieści, tak jak całej serii toczy jest w Denver. Odbywa się ona jednak kilka lat po wydarzeniach z Tajemniczego mężczyzny. To co jest ważne - to nie jest kontynuacja pierwszego tomu. Pojawiają się Ci sami bohaterowie, ale mają raczej drugoplanowe role. Po Niepokornego mężczyznę bez wahania można sięgnąć nie znając pierwszej części.

Główną bohaterką książki jest Tessa. Kobieta z przeszłością, która zamiast zamykać się w sobie postanowiła otworzyć własny biznes i oddać się swojej pasji - pieczeniu. Tak powstała cukiernia Tessy. Kobieta jest ucieleśnieniem ideału żony - dba o ognisko domowe, o świeże wypieki w domu, o dobrą atmosferę, a jednocześnie o uczucia. Pomimo przeżytej traumy z byłym mężem nie poddaje się i nie skreśla wszystkich mężczyzn. Nadal potrafi wybaczyć i myśleć głownie o innych, a nie o sobie. Niepokornym mężczyzną okazuje się Czacha, którego okazję mieliśmy poznać w tajemniczym mężczyźnie. W pierwszym tomie został pokazany dosyć negatywnie przez autorkę. W tej części jego rola nie rozpoczyna się zbyt przyjemnie, jednak z każdą stroną autorka próbuje złagodzić jego postać. Brock jest mężczyzną po przejściach, którego przeszłość cały czas za nim podąża w postaci dwóch synów i byłej żony. Ale nie tylko... Mimo negatywnych przeżyć mężczyzna stara się dbać o Tess i walczyć o ich związek, który nie zaczął się zbyt przyjemnie. Mężczyzna po przejściach, kobieta z przeszłością... co z tego będzie?


Niepokorny mężczyzna to opowieść o walce z przeszłością, a jednocześnie walce o przyszłość. Tessa ma cukiernie, którą otworzyła po ciężkim rozstaniu ze swoim (byłym już) mężem. Pewnego dnia do jej cukierni wchodzi zabójczo przystojny i diabelnie pociągający mężczyzna, którym okazuje się tytułowy bohater. Tess od razu zgadza się na randkę, a następnie na rozwój sytuacji i stworzenie (wydawałoby się) normalnego związku. Okazuje się jednak, że Brock nie jest szczery ze swoją partnerką. Po raz kolejny pracuje pod przykrywką tylko po to, aby sprawdzić czy Tessa jest zamieszana w przestępstwa gospodarcze swojego byłego męża. Gdy wszystko wychodzi na jaw świat bohaterki ponownie legnie w gruzach. Powieść ma w sobie też pozytywne wątki :) Tessa dzięki wsparciu wraz z przyjaciółką rozszerza swoją działalność i otwiera drugą cukiernię. Czy uczucie, które rozwinęło się między bohaterami przetrwa tę próbę? Czy bohaterowie znajdą w sobie siłę, aby razem walczyć z przeciwnościami losu i demonami przeszłości?

Drugi tom to ewidentnie opowieść o walce z przeszłością. Ona - zraniona rozwódka, która z mężem przeszła piekło, a mimo wszystko nie zamyka się na innych mężczyzn. Daje szansę, aby w jej życiu ponownie zagościła miłość. Pokazuje jak wielkie znaczenie w związku ma szczerość i zaufanie. On - mężczyzna, który w przykrych okolicznościach stracił swoją pierwszą miłość, a za pierwszą żonę miał pięknego "potwora". Kobietę, która wysysała nie tylko pieniądze, ale wszelkie uczucia i przyzwoite zachowanie. Bardzo długo walczył o to, aby ponownie zaufać i oddać swoje serce innej kobiecie. Cała historia toczy się również wokół walki o dzieci: dla Brocka najważniejszych osób w życiu, dla Oliwii osób, przez które może manipulować innymi. Gdyby tego jeszcze było mało cały czas wokół bohaterów pojawia się widmo z przeszłości niepokornego mężczyzny - rozbitej przez ojca rodziny. Ojca, który próbuje naprawić swoje błędy i walczy nie tylko z rodziną, ale również z czasem.







Moja ocena: 5/10. Ciężko mi ocenić ten tom. Z jednej strony czyta się go przyjemnie, natomiast z drugiej cała historia jest rozpisana bardzo szczegółowo. Przez pierwszą połowę książki historia dłuży się bardzo czytelnikowi. Pierwsze 170 stron było strasznie żmudnych. Kristen Ashley w tym tomie bardzo często przeskakiwała w czasie. Próbowała przejść od akcji, do akcji, ale mi brakowało w tym ciągłości. Raz historia robiła się nudna, a z drugiej strony przenosiła czytelnika w czasie o kilka dni/tygodni. W połowie zaczęłam się zastanawiać na co czekam i dlaczego czytam dalej - nie miałam wątku, który trzymałby mnie cały czas w napięciu. Zdziwił mnie dobór głównego bohatera (mężczyzny). Dlaczego został wybrany Czacha, który w pierwszym tomie nie grał pierwszych skrzypiec? Dlaczego autorka nie zdecydowała się umieścić w tej roli Śruby lub Mitcha? Na to pytanie odpowiedzi nie znam - może wszystko się wyjaśni jak przeczytam całą serię :) Nie będę ukrywać - nie jest to mój ulubiony tom, ale mimo wszystko cieszę się, że go przeczytałam, bo pióro autorki jest dosyć przyjemne.

Podsumowanie: Osobiście dobrze mi się czyta książki Kristen Ashley. Ma przyjemne pióro, a jej bohaterowie na pewno się nie nudzą :) Mimo wszystko po ten tom sięgnąć najlepiej bez większych oczekiwań. Dla kogo jest ta książka? Dla osób, które lubią połączenie wątków miłosnych, z wątkami akcji.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Akurat.

środa, lutego 27, 2019

"Tajemniczy mężczyzna" Kristen Ashley

"Tajemniczy mężczyzna" Kristen Ashley
Cześć,


dzisiaj zapraszam Was na recenzję pierwszego tomu z serii "Mężczyzna marzeń" od Kristen Ashley. Która z Nas chociaż raz nie marzyła  o przygodzie z nieznanym, zabójczo przystojnym mężczyzną? Gwen taką przygodę miała i to przez półtora roku. Jak to możliwe? Co z tego wyjdzie? Zapraszam Was na recenzję :)


Autor: Kristen Ashley
Tytuł: Tajemniczy mężczyzna
Wydawnictwo: Akurat 
Liczba stron: 544
Data premiery: 31.01.2018
Bohaterowie: Gwen, Hawk,Śruba, Mitch



Główną bohaterką powieści jest Gwen. Trzydziestoparoletnia freelancerka - kobieta, która redaguje teksty dla wydawnictw, dzięki czemu może pracować w domu w dogodnych dla siebie godzinach. Pracuje kiedy chce i jak chce. Jest osobą stanowczą, konkretną, ale jednocześnie lubiącą marzyć i wierzyć w bajki. Bo jak inaczej nazwać jej "związek" z Tajemniczym mężczyzną? Bohaterka jest urocza, słodka, ale jednocześnie wszystkich trzyma na dystans. Tajemniczym mężczyzną okazuje się być Hawk - mężczyzna o wielkiej sile, wielkim temperamencie, a także wielkim sercu. Swoje zachowanie zawdzięcza przeszłości - kilka lat wcześniej stracił żonę i dziecko. Przez wiele lat nie dopuszczał do siebie nikogo, aż w końcu pojawiła się... Gwen. Kolejnym bohaterem, a jednocześnie absztyfikantem Gwen jest Śruba - szef gangu motocyklowego. Mężczyzna, z którym żadna kobieta nie chciałaby mieć do czynienia, a tym bardziej mieć u niego jakikolwiek dług. Mimo to Gwen nie ma obaw, aby stanąć z nim twarzą w twarz. Ostatnim mężczyzną, który otacza bohaterkę jest Mitch Lawson - detektyw, który prowadzi sprawę włamania do domu Gwen, a następnie strzelaniny. Mężczyzna, który z wielką delikatnością podchodzi do kobiety, dając jej poczucie wsparcia, spokoju, ostoi. Wszyscy trzej mężczyźni są ucieleśnieniem kobiecych snów i marzeń. Niby każdy inny, ale wszyscy boscy. Którego z nich wybierze Gwen?

Tajemniczy mężczyzna to tom, w którym autorka przedstawia Nam głównych bohaterów serii. Będą oni przewijać się przez wszystkie tomy. Pierwsza część opowiada przede wszystkim o Gwen i jej życiu/problemach. Na samym początku dowiadujemy się, że kobieta zakochała się w tajemniczym mężczyźnie, którego poznała pewnego wieczoru w barze. Okazuje się, że nie zamienili ze sobą zbyt wielu słów, za to od półtora roku regularnie spędzają ze sobą noce. TM przychodzi do Gwen tylko w nocy i w nocy też wychodzi. Jest bezszelestny, męski, dziki, a jednocześnie opiekuńczy. Kobieta nawet zastanawia się, czy przypadkiem nie jest on wytworem jej wyobraźni.  Pewnego dnia różne zbiegi okoliczności sprawiają, że para poznaje się za dnia i zaczyna spędzać ze sobą coraz więcej czasu. Nagle TM przestaje być jedynym mężczyzną w życiu Gwen. Przez swoją nierozsądną siostrę, a także przez swoje nieprzemyślane działania bohaterka w klubie motocyklowym poznaje ich przywódcę - Śrubę. Kolejny mężczyzna, który w jej mniemaniu zasługuje na tytuł "idealnego". Równie męski, równie przystojny i równie silny. Otacza się aurą niebezpieczeństwa, ale również rozkoszy. Od razu Gwen wpada mu w oko. Na Śrubie jednak nie kończy się męski świat Gwen. W wyniku włamania bohaterka poznaje kolejnego niezwykle przystojnego, szarmanckiego i silnego mężczyznę - detektywa Mitch'a. Okazuje się, że on także jest zainteresowany poszkodowaną, a Hawk musi jeszcze bardziej zadbać nie tylko o bezpieczeństwo Gwen, ale również o jej wyłączność dla siebie. Dziwnych zbiegów okoliczności jest jeszcze bardzo wiele - nie mogę Wam wszystkiego zdradzić, bo nie mielibyście niespodzianki :)

Akcji tu na pewno nie brakuje. Zwrotów sytuacji, niebezpieczeństw, minut grozy, ale także minut ciepła i rozkoszy też nie. Tajemniczy mężczyzna to nie tylko seks, niebezpieczeństwo i walka o kobietę. To także opowieść o rodzinie, więzach rodzinnych, przywiązaniu. Autorka przez historię Gwen i Hawka pokazuje, że warto walczyć ze swoją przeszłością i iść do przodu. Tym bardziej, że ma się dla kogo. Według autorki warto dawać drugą szansę. Kristen Ashley pokazuje czytelnikowi jak ważna w codziennym życiu jest lojalność, zaufanie, szczerość i oddanie.




Moja ocena: 7/10. Książkę czytało mi się w ekspresowym tempie. Jeżeli uda Nam się zapomnieć o realnym świecie i wejść w świat autorki, lektura okaże się czystą przyjemnością, która dostarczy sporo wrażeń i adrenaliny. Trzeba jednak pamiętać, że cała opowieść to fikcja literacka. Bo jak inaczej wytłumaczyć, że niepozorna kobieta przez półtora roku uprawia seks z mężczyzną, którego imienia nie zna? Mężczyzną, z którym nie zamieniła więcej niż 3-4 zdania? Który zakrada się do niej w nocy (nawet gdy ma zamknięte drzwi) tylko po to, aby razem spędzić kilkadziesiąt namiętnych chwil? Do tego trzeba dodać nagromadzenie testosteronu przy jednej kobiecie w jednym momencie. No powiedzcie sami - czy komuś się to przytrafiło? Jest to na pewno mało realna sytuacja. Ja jednak lubię takie klimaty :) Nagromadzenie akcji, testosteronu, tajemnicy i seksu w jednym :) I może właśnie dlatego spodobała mi się ta książka. 


Podsumowanie: Dla kogo jest ta książka? Dla wszystkich osób, które lubią odprężyć się przy lekturze, przy której nie muszą za wiele myśleć. Dla czytelników, którzy lubią książki z akcją, z tajemnicą, z zagadką do rozwiązania, ale także z nutą erotyzmu. Książka na pewno spodoba się kobietą - warto pomyśleć o niej jako o prezencie na dzień kobiet ;)


Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Akurat.

piątek, lutego 22, 2019

"Idealny mężczyzna" Kristen Ashley

"Idealny mężczyzna" Kristen Ashley
Cześć,

zapraszam na recenzję książki Kristen Ashley "Idealny mężczyzna". Wydawnictwo tak opisuje książkę, czy mają rację?

"„Idealny mężczyzna” to, po „Tajemniczym mężczyźnie” i „Niepokornym mężczyźnie”, trzeci tom bestsellerowej serii, w której sensacyjne wydarzenia i niebezpieczne intrygi przeplatają się z dziką i bezpruderyjną miłością. Każdy tom stanowi osobną całość, więc nic nie stoi na przeszkodzie, by właśnie od tej powieści rozpocząć przygodę z uwielbianą przez czytelniczki prozą Kristen Ashley. „Idealny mężczyzna” to rozbudzające zmysły, uzależniające połączenie gorącego romansu z niepokojącymi wydarzeniami, które powoduje wypieki na twarzy i przyspieszony oddech."



Autor: Kristen Ashley
Tytuł: Idealny mężczyzna
Wydawnictwo: Akurat 
Liczba stron: 544
Data premiery: 20.02.2019
Bohaterowie: Mary, Mitch, Billy, Billie


Idealny mężczyzna (gdyby ktoś go szukał) mieszka, pracuje i żyje w Denver. Cała akcja powieści również się tu dzieje. Główna opowieść zamyka się w czasie kilku miesięcy, natomiast sam epilog przenosi Nas... 13 lat do przodu. Całe szczęście w tym tomie autorka nie stosowała zbyt wielu "przyśpieszeń" jak to miało miejsce w "Niepokornym mężczyźnie". Jeśli już były, to na prawdę delikatne i dobrze umiejscowione - zazwyczaj pozwalały uniknąć opisu nudnych, codziennych wydarzeń i przejść do konkretów. Trzeba też wspomnieć, że w tej części nie ma odniesień do poprzednich tomów. Gdy pojawiają się starzy bohaterowie, to autorka krótko wyjaśnia jaka była ich rola w serii.Na tyle krótko, że sięgając po poprzednie tomy czytelnik będzie mógł w pełni delektować się kolejną historią.

Na pierwszy rzut oka Idealny mężczyzna to powieść o codziennym życiu kobiety (Mary), która zaczyna walczyć o opiekę nad swoim bratankiem i swoją bratanicą. O kobiecie, która równocześnie walczy ze swoją przeszłością, ze swoimi korzeniami oraz oceną własnej wartości (w skali 0-10 sama ocenia się na 2,5). Pomimo wsparcia od strony przyjaciół (którzy daję jej o wiele więcej niż 2,5) nie potrafi uwierzyć w siebie i zapomnieć o przeszłości. To podejście zmienia dopiero Mitch. Lawson staje się ostoją bohaterki i jej podporą. Pomaga jej dostosować się do nowej rzeczywistości i chroni ją przed innymi.  Idealny mężczyzna to opowieść o pewności siebie, lojalności, rodzinie, oddaniu, a także o walce z własnymi uprzedzeniami, poglądami i własną samooceną. Autorka za pomocą Mitcha próbuje przekazać, że nie zawsze nasza samoocena jest wykonana prawidłowo i obiektywnie. Czasami warto wyjść z własnej skorupy i strefy komfortu, dzięki czemu będzie można zrobić krok do przodu. Jeśli poszukujesz niezliczonych scen erotyczny to tutaj ich nie znajdziesz. Sceny są, ale nieliczne i nieprzekombinowane. Tak samo jest ze scenami akcji. Takie sceny pojawiają się głównie na sam koniec powieści. A szkoda, bo na takich scenach zależy mi najbardziej. W tej części tylko na chwilę pojawiają się ciemne charaktery, które próbują przeszkodzić bohaterom w ich sielankowym życiu. Wtedy okazuje się, że na przyjaciół zawsze można liczyć. Na szczęście przeszłość może być nie tylko zła, ale także dobra, a mostów nie powinno się za sobą palić ;)



Główną bohaterką powieści jest Mary - skromna, cicha trzydziestoparolatka, która zarabia na życie sprzedając materace. Od trzynastu lat nie kontaktuje się ze swoją rodziną (poza jednym wyjątkiem) i walczy z demonami przeszłości. Żyje w świecie, gdzie ludzie oceniani są w skali od 0 do 10, a następnie wetknięci w swój przedział. Mary jest (według mnie) najsłabszą postacią w tej części. Charakter pokazuje dopiero pod koniec. Autorka zrobiła z głównej bohaterki postać mdłą i nijaką. Jej przeciwieństwem jest tytułowy bohater - Mitch Lawson. Policjant, który od 4 lat czekał na znak od Mary. Ma wszystko to, czego brakuje kobiecej bohaterce: upór, własne zdanie, stanowczość, rozsądek, a przede wszystkim żyje w realnym świecie. Przyznam, że czytając ich historię raz go podziwiałam, a za chwilę uważałam go za człowieka, który wali głową w mur. Zbyt upartego, aby odpuścić. Dlaczego jest tak bardzo uparty? Czy jest w tym jakiś ukryty cel? Kolejnymi bohaterami Idealnego mężczyzny stały się dzieci: Billy i Billie. Chłopiec nad swój wiek dorosły, a  dziewczynka stanowczo przesłodzona. Gdzie podziali się bohaterowie poprzednich części? Jak dla mnie - było ich zdecydowanie za mało. Mam wrażenie, że postacie w tym tomie są przerysowane z jednej skrajności w drugą. Jak jedna czegoś nie ma, druga osoba za nią nadrabia. Nie znalazłam nikogo, kto mógłby być moim ulubieńcem lub chociaż postacią, której bym kibicowała.  

Czytając Idealnego mężczyznę odnosiłam wrażenie, że autorka bardzo stara się, aby czytelnik zrozumiał, że przeszłość nie zawsze musi kreować teraźniejszość, a to, jak wielki będzie miała na nią wpływ zależy tylko od Nas samych. W historii tej, aż nazbyt wyraźnie zostało pokazane, jak bardzo możemy stać się odpowiedzialni za drugiego człowieka. Nie tylko w kwestii odpowiedzialności fizycznej, ale (a może przede wszystkim) w kwestii psychicznej. Przywiązanie Billyie do swojego ojca mimo iż było szlachetne miało w sobie pewien tragizm. Z drugiej strony możemy czytać jak mocno musiała z duchami przeszłości i duchami rodziny walczyć Mary. Także rozterki jakie miał Billy nie powinny przytrafić się jedenastolatkowi. Czy człowiek przez całe życie będzie musiał wybierać między rodziną, a sobą?



Moja ocena: 6,5/10. Książkę czyta się szybko - temu nie można zaprzeczyć. Kristen Ashley ma przyjemne pióro, dzięki czemu jej książki są dobrą odskocznią od rzeczywistości. Niemniej w tym tomie bohaterowie byli (jak dla mnie) zbyt nijacy. Przebił się jedynie Mitch - pozostali tonęli między wszelkimi opisami i samą historią. Książka mimo, że może być osobnym tomem, stanowi część serii. Niestety związek między "starymi" bohaterami jest bardzo niewielki.W Idealnym mężczyźnie zabrakło mi też akcji. Na okładce mamy informację, że idealny mężczyzna jest dziki i nieposkromiony. Tej dzikości niestety tutaj nie widziałam. Widziałam natomiast idealnego i statecznego mężczyznę, z którym można spędzić całe życie.

Podsumowanie: Dla kogo jest ta książka? Dla każdego, kto lubi romanse połączone z niewielkimi wątkami akcji. Czy można przeczytać bez znajomości wcześniejszych części? Jak najbardziej! Jednak należy pamiętać, że książki pisane są chronologicznie. Autorka każdorazowo wprowadza bohaterów i w skrócie (czasami wielkim skrócie) opowiada ich historię. Jaka jest ta część? Jest połączeniem "Tajemniczego mężczyzny" z "Niepokornym mężczyzną", na szczęście przypomina bardziej ten pierwszy tom :) Cieszę się, że miałam możliwość przeczytania Idealnego mężczyznę i wraz z kolegami trafili na moją półkę. Jednak... czekam na (przynajmniej) jeszcze jeden tom. Ktoś wie, na kogo? ;) 

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Akurat.

środa, lutego 20, 2019

"Cisza białego miasta" Eva García Sáenz de Urturi

"Cisza białego miasta" Eva García Sáenz de Urturi
Cześć,

zapraszam Was na przedpremierową recenzję polskiego wydania książki "Cisza białego miasta". Premiera książki odbędzie się 27.02.2019 roku. 




Autor: Eva García Sáenz de Urturi
Tytuł: Cisza białego miasta
Wydawnictwo: Muza
Liczba stron: 576
Data premiery: 27.02.2019
Bohaterowie: Unai, Estibaliz, Alba, Tasio, Blanca, doktor Urbina



Akcja Ciszy białego miasta toczy się w Vitorii - miasteczku położonym w północnej Hiszpanii. Autorka zabiera Nas na wycieczkę po tej przepięknej prowincji opisując miejsca, w których toczy się akcja książki. Vitorię poznajemy dzięki opisom, które na szczęście nie przynudzają, a rozbudzają ciekawość czytelnika. Oprócz miejsc poznajemy również trochę tradycji i historii tej prowincji.

Cisza białego miasta to w 80% opowieść komisarza Unai o morderstwach, które zastraszają mieszkańców Vitorii. Unai Lopez de Ayala wraz z Estibaliz Ruiz de Gauna są inspektorami Wydziału Kryminalnego i to im została przydzielona sprawa podwójnych zabójstw. Zawsze dwa ciała (chłopak i dziewczyna) w tym samym wieku, ta sama poza i takie same kwiaty eguzkilore. Wszystko wskazuje na to, że morderca, który zabijał 20 lat temu zaczyna znów działać. Jedyną przeszkodę stanowi fakt, że za zbrodnie z przeszłości został już ktoś skazany i cały czas odbywa swoją karę w więzieniu. Morderca nie tylko wodzi za nos policję, ale również z premedytacją niszczy życie dwóm innym osobom. Jaki ma motyw? Czyżby w więzieniu znajdował się niewinny człowiek? A może doczekał się on swojego sobowtóra? Tylko dlaczego zaczął zabijać tuż przed wyjściem Tasia na pierwszą przepustkę? Na te i inne pytania odpowiedzi będzie szukał profiler Unai, który od 20 lat jest żywo zainteresowany tą sprawą. Na szczęście będzie mógł liczyć na pomoc swojej partnerki -Esti. 

W kolejnych 20% książka opowiada historię Blanci i doktora Urbiny z lat 70-tych. Historii niezwykłego przypadku, namiętnej miłości, ale również wielkiego nieszczęścia. Opowieść ta co kilka rozdziałów przeplata się z wydarzeniami toczącymi się aktualnie w Vitorii. Czy te dwie z pozoru różne opowieści mają wspólny mianownik? Co je łączy? Czytelnik przez większość czasu zastanawia się nad tymi pytaniami. Jednak autorka bardzo umiejętnie i zręcznie tak żongluje historiami, że dopiero pod sam koniec wszystko składa się w jedną, logiczną całość. 




W Ciszy białego miasta możemy przeczytać o relacjach między ludzkich. Na samym początku autorka w pełni opisuje relację, która panuje między Unai i Esti. Wielu stwierdzi, że to idealna para komisarzy: lojalni wobec siebie, waleczni do końca i uparci. Wzajemnie nie tylko napędzają się do działania, ale również trzymają w rzeczywistości. Komisarze razem dążą do celu nie zawsze przestrzegając zasad panujących w ich zawodzie, ale zawsze skacząc za sobą w ogień. Wiele ze sobą przeszli, jednak los wystawi ich jeszcze na niejedną próbę. Komisarz Unai opowiada również o swojej relacji z Albą, która od czasu do czasu staje się Blancą. Między nimi wyraźnie zaczyna kiełkować uczucie i czuć napięcie, niestety relacja zawodowa, która ich łączy nie pozwala im na swobodne cieszenie się sobą. Kolejną dziwną i skomplikowaną relacją jest związek Krakena z Tasiem. Mimo wielkiej niechęci, komisarz musiał nawiązać współpracę z Tasiem i postępować według jego, dosyć dziwnych wskazówek.Jak widać komisarz Unai nie ma nudnego życia :) 

Bohaterowie książki Cisza białego miasta są idealnie wykreowani i opisani. Są dokładnie tacy, jakich czytelnik oczekuje. Inspektorzy wydziału kryminalnego są silni, zdecydowani, nie zawsze działający zgodnie z prawem, ale skuteczni. Kobiety są silne, konkretne, ale jednocześnie lojalne. Niektóre odgrywają rolę męczennicy, a inne bohaterek. Mężczyźni myślą nie tylko o sobie, ale przede wszystkim o rodzinie. I każdy żyje z jakąś tragedią.



Czy można popełniać zbrodnie będąc w więzieniu?
Czy morderca jest na wolności, a w więzieniu siedzi niewinna osoba?
Czy można przeżyć postrzał w głowę?

Na te i inne pytania odpowiedź znajdziecie w "Ciszy białego miasta". Ale to nie wszystko. Historia pisana przez p. Evę rozbudzi Waszą ciekawość, podniesie Wam ciśnienie, dostarczy Wam mnóstwa emocji, a przede wszystkim pozwoli cudownie spędzić czas z książką :) 



Moja ocena: 9/10. Książkę czyta się bardzo szybko. Lekkie pióro Pani Evy i tłumaczki sprawia, że czytelnik od razu jest wciągnięty w świat wykreowany przez autorkę. Dodatkowo wszelkie opisy występujące w książce są zrównoważone, dzięki czemu nie zanudzają czytelnika. Mi wystarczył sam prolog, abym odliczała minuty do chwili, gdy ponownie będę mogła sięgnąć po lekturę. Historia jest przedstawiana w narracji pierwszoplanowej, dzięki czemu całą historię przechodzimy wraz z bohaterami - Unai i doktorem Urbiną. Pani Eva z gracją łączy aktualne wydarzenia, które odbywają się w Vitorii z wydarzeniami sprzed 40 lat. Bohaterowie od początku do końca są przydzieleni do swoich ról i wywiązują się z nich znakomicie. Autorka bawi się z czytelnikiem w zgadywankę. gdy temu wydaje się, że wie, kto jest mordercą, podrzucane dowody wskazują na całkowicie coś innego. Aż w końcu finał okazuje się jeszcze inny. W całej książce były tylko dwa momenty, które nie pasowały mi do głównego bohatera. Tak, dokładnie: dwa. Na szczęście były bardzo króciutkie.


Podsumowanie: Każdy kto mnie zna wie, że lubię kryminały. Nie mogło być więc inaczej z tą książką - urzekła mnie od pierwszych stron. Bardzo się cieszę, że "Cisza białego miasta" znalazła się u mnie na półce. Dlaczego? Niewątpliwie jest to historia dla miłośników kryminałów i thrillerów w jednym. Z niecierpliwością będę czekała na kolejne części trylogii o Białym mieście. 

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Muza

wtorek, lutego 12, 2019

Cytaty o miłości

Cytaty o miłości
Cześć,

14 lutego świat tradycyjnie zostanie podzielony na dwa obozy. Jeden zaleje Nas falą miłosnych wyznań, prezentów oraz zdjęć udowadniających miłość, która panuje między partnerami, a drugi będzie walczył z tym komercyjnym i amerykańskim świętem lub próbował udawać, że go nie ma. W obecnych czasach drugi obóz ma zdecydowanie trudniej. Już dobry miesiąc przed Walentynkami wszyscy jesteśmy o nich informowani przez wszechobecne media oraz reklamy. Na każdym kroku możemy spotkać pomysł na "idealny walentynkowy prezent". No i fajnie. Ale gdzie w tym wszystkim jest to co najważniejsze? Miłość.



Dawniej w Walentynki ludzie wyznawali sobie miłość przez wiersze, listy miłosne, czy drobne (!) upominki. Był to dzień, w którym zakochani spędzali ze sobą czas i delektowali się swoją obecnością. Cieszyli się uczuciem, które w nich kwitnie. Obecnie ludzie spędzają 90% czasu w sklepach (aby wybrać odpowiedni prezent dla drugiej połówki), a swoją miłość pokazują wszystkim (tylko nie sobie) w mediach społecznościowych. Czy na prawdę tak powinniśmy celebrować ten dzień?

Wiele z Nas powie: Walentynki to żaden szczególny dzień, a miłość powinno się okazywać i pielęgnować codziennie. I to jest racja! Jednak czy coś stoi na przeszkodzie, aby 14 lutego obudzić ukochaną/ukochanego śniadaniem do łóżka? Lub zjeść wyjątkową kolację? Albo wręczyć ulubioną czekoladę z własnoręcznie napisanym bilecikiem? Na przeszkodzie mogą stać jedynie Nasze chęci (i czasami skleroza ;) ). Pamiętajcie, że w Walentynki nie liczą się prezenty i kasa, a pamięć i uczucie. Wystarczy drobny gest czy czułe słowo, aby ten dzień był wyjątkowy.

Jeżeli kochasz czas zawsze odnajdziesz nie mając nawet ani jednej chwili.


Aby trochę ułatwić to zadanie przygotowałam dla Was 30 pięknych i krótkich cytatów o miłości. Możecie je wykorzystać na bileciku, w sms-ie czy liściku, który podłożycie ukochanej osobie. Mały gest, a na pewno ucieszy (szczególnie kobiety) :)


  1. "Największym szczęściem jest przekonanie, że jesteśmy kochani, tacy, jacy jesteśmy, a raczej pomimo tego, jacy jesteśmy.” (Victor Hugo)
  2. „Widziałam, że jesteś doskonały, a więc cię pokochałam, a potem zobaczyłam, że nie jesteś doskonały, i pokochałam cię jeszcze bardziej.” (Angelita Lim)
  3. „Jeśli dożyjesz stu lat, to ja chce żyć sto lat minus jeden dzień, żebym nigdy nie musiał żyć bez ciebie."  (AA Milne)
  4. „Nie wystarczy kochać, trzeba także umieć kochać i umieć nauczyć miłości" (Henryk Sienkiewicz)
  5. "Miłość to życie. Życie pełne, prawdziwe, bogate, sensowne i owocne." (Waldemar Polczyk)
  6. "Miłość jest radością świata, słońcem życia, wesołą melodią na pustyni." (Bolesław Prus)
  7. "Miłość prawdziwa składa się z rzeczy nieskończenie wielkich i zarazem nieskończenie małych." (Wiktor Hugo)
  8. "Najważniejsze, żeby pokochać siebie. I wybaczyć sobie. Wszystko, nawet największe błędy. I nie wspominać swojej historii, tylko ją tworzyć." (Janusz Leon Wiśniewski)
  9. "Gdy się kogoś kocha, to kocha się całego człowieka, takiego jaki jest, a nie takiego, jakim by się go mieć chciało." (Lew Tołstoj)
  10. "Prawdziwa miłość w kobiecie nigdy nie oczekuje równej zapłaty za to, co daje, ani szczęścia równego temu, jakie chce sprawić." (Klementyna Hoffmanowa)
  11. "Nie wys­tar­czy po­kochać, trze­ba jeszcze umieć wziąć tę miłość w ręce i prze­nieść ją przez całe życie." (Konstanty Ildefons Gałczyński)
  12. "Kochać to zgadzać się na to, by się starzeć z drugim człowiekiem."  (Albert Camus) 
  13. "Miłość nie jest skarbem, który się posiadło, lecz obustronnym zobowiązaniem." (Antoine de Saint-Exupéry)
  14. "Prawdziwa miłość zaczyna się tam, gdzie kończy się miłość własna." (Tadeusz Breza) 
  15. "Miłość jest to śliczne, złote pudełeczko, w którym schowany leży starannie zrobiony rachuneczek." (Jan Chryzostom Pasek) 
  16. "Aby miłość trwała przez całe życie, trzeba ją pielęgnować starannie jak ogród." (Henry Bordeaux)
  17. "Bo w życiu to wszystko lepiej smakuje, jak jest przyprawione miłością. Trzeba jej dodawać wszędzie. Gdzie się tylko da." (Anna Ficner-Ogonowska)
  18. "Prawdziwa miłość oznacza,że zależy ci na szczęściu drugiego człowieka bardziej niż na własnym, bez względu na to, przed jak bolesnymi wyborami stajesz." (Nicholas Sparks )
  19. "Mam Ciebie, byś troszczył się o mnie, a Ty masz mnie, bym troszczył się o Ciebie." (John Steinbeck)
  20. "Może nie najważniejsze jest chcieć iść z kimś do łóżka, ale chcieć wstać następnego dnia rano i zrobić sobie nawzajem herbatę." (Janusz Leon Wiśniewski)
  21. "Zapomnij że jesteś, gdy mówisz że kochasz." (ks. Jan Twardowski)
  22. "Ani różnica poglądów, ani różnica wieku, nic w ogóle nie może być powodem zerwania wielkiej miłości. Nic, prócz jej braku." (Maria Dąbrowska)
  23. "Miłość daje nie pytając, przyjmuje bez odrazy, przebacza bez ociągania i cierpi tylko dlatego, że jest jej za mało." (Peter Lippert)
  24. "Kochać to nie znaczy patrzeć na siebie nawzajem, ale patrzeć razem w tym samym kierunku."  (Antoine de Saint-Exupéry)
  25. "Miłość zaczyna się rozwijać dopiero wówczas, gdy kochamy tych, którzy nie mogą się nam na nic przydać."  (Erich Fromm)
  26.  "Miłość to pełne zaakceptowanie drugiej osoby, niezależnie od różnych szczegółowych aspektów." (Otto Flake)
  27. "Nie można pokochać nikogo, dopóki nie pokocha się samego siebie." (William Wharton)
  28.  "Kochać kogoś, to przede wszystkim pozwalać mu na to, żeby był, jaki jest." (William Wharton) 
  29.  "I ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz to że Cię nie opuszczę aż do śmierci." (Przysięga małżeńska)
  30. "A dziś Cię kocham o całe wczoraj mocniej." (Lolita Pille)


I jeszcze jeden piękny, acz nie taki krótki:
"Najsilniejsze więzy, jakie mogą łączyć dwoje ludzi, to więzy miłości. A te z kolei łączą się z przyjaźnią, szacunkiem, zaufaniem i okazywaniem sobie dobroci. Szczęście dwojga może istnieć tylko wtedy, gdy istnieje między nimi miłość." (Aldona Różanek)


Macie swoje ulubione cytaty o miłości?
Podzielcie się nimi :) Chętnie rozszerzę tę listę :)



Psst... i pamiętajcie, aby miłość pielęgnować codziennie, a nie tylko od święta :) Małymi, drobnymi gestami :)

niedziela, lutego 10, 2019

Cytaty o małżeństwie

Cytaty o małżeństwie
Cześć,

w lipcu 2018 roku na FB publikowałam cytaty związane z małżeństwem. Z różnych względów nie udało mi się projektu dokończyć w pierwotnej formie. Z tego powodu w tym wpisie mam dla Was zbiór wszystkich opublikowanych i nieopublikowanych cytatów :)


Przed Wami 32 najpiękniejszych (według mnie) cytatów o małżeństwie:


  1. "Małżeństwo jest tylko wówczas harmonijne, jeśli składa się z dwóch lepszych połówek." Bob Hope
  2. "Małżeństwo jest planetą, gdzie on jest biegunem północnym, ona południowym, dzieci zwrotnikami, a szczęście równikiem." Honoré de Balzac
  3. "Majątek małżeństwa składa się: z tego co mężowi udało się zaoszczędzić i z tego co żonie nie udało się wydać." Lucjan Kydryński
  4. "Małżeństwo bez konfliktów jest prawie tak samo nie do pomyślenia, jak społeczeństwo bez kryzysów." André Maurois
  5. "W dzień obchodź się z żoną jak z przyjacielem, w nocy jak z przyjaciółką." Magdalena Samozwaniec
  6. "W małżeństwie ważne jest, by nie tylko dobrać się zaletami, ale i wadami." Magdalena Samozwaniec
  7. "Małżeństwo to partnerstwo dwóch osób." film Yakeen
  8. "Sposób na udany związek? Zapomnieć o sobie, ale nie po to, żeby siebie zniszczyć, ale by zyskać." o. Leon Knabit OSB
  9. "Udane małżeństwo to dom, który codziennie trzeba odbudowywać od podstaw." André Maurois
  10. "W małżeństwie trzeba mieć piekielną wytrwałość i anielską cierpliwość." Aldona Różanek
  11. "Dobre małżeństwo to takie, w którym kobieta jest ślepa, a mężczyzna głuchy." Michel de Montaigne
  12. "Małżeństwo nie jest stanem – jest umiejętnością." Magdalena Samozwaniec
  13. "Łóżko to barometr małżeński, wskazujący, czy uczucia żony wzrastają czy obumierają." Honore de Balzac
  14. "Każda kobieta jest aniołem stróżem swego męża." Elżbieta Grabosz
  15. "Szczęśliwe małżeństwo to takie, w którym mąż rozumie każde słowo, którego żona... nie wypowiedziała" Alfred Hitchcock
  16. "Ktokolwiek uważa, że małżeństwo to układ pół na pół, nie zna się albo na kobietach, albo na ułamkach..." Jackie Mason
  17. "Udane małżeństwa nie są efektem znalezienia idealnej osoby, lecz kochania niedoskonałego człowieka, którego wybrało się na współmałżonka." Jason Evert
  18. "Małżeństwa bywają nieszczęśliwe nie z braku miłości, ale z braku przyjaźni" Selma Lagerlof
  19. "Małżeństwo to diament szlifowany całe życie." Antoni Regulski
  20. "Małżeństwo i wino mają jedną wspólną cechę: nabierają wartości dopiero po latach." William Somerset Maugham
  21. "Najczęstsze małżeństwo – ich czworo: on, ona, jej wyobraźnia o nim, jego wyobraźnia o niej." Claude Roy
  22. "Akt małżeństwa - wariackie papiery wręczone ludziom oszalałym z miłości..." Jan Gross
  23. "Żona, która nie umie wpływać na męża jest gąską. Żona, która nie chce na niego wpływać jest świętą." Marie von Ebner-Eschenbach
  24. "Jeśli mąż trzy razy dziennie mówi swojej żonie że ją kocha, to albo czuje do niej niepojęte uczucie, albo się jej boi." Sebastian Post
  25. "Szczęśliwe małżeństwo to mieszanka herbaty, składająca się z miłości, przyjaźni, namiętności i szacunku." Jaroslav Durych
  26. "Aby stać się lepszą żoną wystarczy przestać ulepszać swojego męża."  Gurumayi Chidvilasananda
  27. "A jednak istnieje małżeństwo, które sprawia mężczyźnie niekłamaną radość – zaślubiny jego córki." Marcel Achard
  28. "Największy problem w małżeństwie: jak z jednej pensji utrzymać żonę i państwo." Mark Twain
  29. "Lepsza kłótnia w małżeństwie niźli neutralność." przysłowie
  30. "Kocha się naprawdę i do końca tylko wówczas, gdy kocha się zawsze w radości i smutku bez względu na dobry czy zły los." Jan Paweł II
  31. "Małżeństwo jest jak nożyce – ich dwie części są tak połączone że nie sposób ich rozdzielić, często poruszają się w przeciwnych kierunkach, ale biada temu, kto znajdzie się między nimi." Sydney Smith
  32. "W opinii świata wszystko kończy się w dniu ślubu, zupełnie jak w filmie. Prawda zaś jest dokładnie odwrotna: małżeństwo - to dopiero początek wszystkiego." Anne Sophie Swetchine



Jaki cytat Wam się najbardziej podoba? 
A może znacie jakieś inne piękne cytaty?
Jeśli tak, to koniecznie napiszcie je w komentarzu! :)

Copyright © 2016 Mamma pcheła , Blogger