środa, lutego 20, 2019

"Cisza białego miasta" Eva García Sáenz de Urturi

Cześć,

zapraszam Was na przedpremierową recenzję polskiego wydania książki "Cisza białego miasta". Premiera książki odbędzie się 27.02.2019 roku. 




Autor: Eva García Sáenz de Urturi
Tytuł: Cisza białego miasta
Wydawnictwo: Muza
Liczba stron: 576
Data premiery: 27.02.2019
Bohaterowie: Unai, Estibaliz, Alba, Tasio, Blanca, doktor Urbina



Akcja Ciszy białego miasta toczy się w Vitorii - miasteczku położonym w północnej Hiszpanii. Autorka zabiera Nas na wycieczkę po tej przepięknej prowincji opisując miejsca, w których toczy się akcja książki. Vitorię poznajemy dzięki opisom, które na szczęście nie przynudzają, a rozbudzają ciekawość czytelnika. Oprócz miejsc poznajemy również trochę tradycji i historii tej prowincji.

Cisza białego miasta to w 80% opowieść komisarza Unai o morderstwach, które zastraszają mieszkańców Vitorii. Unai Lopez de Ayala wraz z Estibaliz Ruiz de Gauna są inspektorami Wydziału Kryminalnego i to im została przydzielona sprawa podwójnych zabójstw. Zawsze dwa ciała (chłopak i dziewczyna) w tym samym wieku, ta sama poza i takie same kwiaty eguzkilore. Wszystko wskazuje na to, że morderca, który zabijał 20 lat temu zaczyna znów działać. Jedyną przeszkodę stanowi fakt, że za zbrodnie z przeszłości został już ktoś skazany i cały czas odbywa swoją karę w więzieniu. Morderca nie tylko wodzi za nos policję, ale również z premedytacją niszczy życie dwóm innym osobom. Jaki ma motyw? Czyżby w więzieniu znajdował się niewinny człowiek? A może doczekał się on swojego sobowtóra? Tylko dlaczego zaczął zabijać tuż przed wyjściem Tasia na pierwszą przepustkę? Na te i inne pytania odpowiedzi będzie szukał profiler Unai, który od 20 lat jest żywo zainteresowany tą sprawą. Na szczęście będzie mógł liczyć na pomoc swojej partnerki -Esti. 

W kolejnych 20% książka opowiada historię Blanci i doktora Urbiny z lat 70-tych. Historii niezwykłego przypadku, namiętnej miłości, ale również wielkiego nieszczęścia. Opowieść ta co kilka rozdziałów przeplata się z wydarzeniami toczącymi się aktualnie w Vitorii. Czy te dwie z pozoru różne opowieści mają wspólny mianownik? Co je łączy? Czytelnik przez większość czasu zastanawia się nad tymi pytaniami. Jednak autorka bardzo umiejętnie i zręcznie tak żongluje historiami, że dopiero pod sam koniec wszystko składa się w jedną, logiczną całość. 




W Ciszy białego miasta możemy przeczytać o relacjach między ludzkich. Na samym początku autorka w pełni opisuje relację, która panuje między Unai i Esti. Wielu stwierdzi, że to idealna para komisarzy: lojalni wobec siebie, waleczni do końca i uparci. Wzajemnie nie tylko napędzają się do działania, ale również trzymają w rzeczywistości. Komisarze razem dążą do celu nie zawsze przestrzegając zasad panujących w ich zawodzie, ale zawsze skacząc za sobą w ogień. Wiele ze sobą przeszli, jednak los wystawi ich jeszcze na niejedną próbę. Komisarz Unai opowiada również o swojej relacji z Albą, która od czasu do czasu staje się Blancą. Między nimi wyraźnie zaczyna kiełkować uczucie i czuć napięcie, niestety relacja zawodowa, która ich łączy nie pozwala im na swobodne cieszenie się sobą. Kolejną dziwną i skomplikowaną relacją jest związek Krakena z Tasiem. Mimo wielkiej niechęci, komisarz musiał nawiązać współpracę z Tasiem i postępować według jego, dosyć dziwnych wskazówek.Jak widać komisarz Unai nie ma nudnego życia :) 

Bohaterowie książki Cisza białego miasta są idealnie wykreowani i opisani. Są dokładnie tacy, jakich czytelnik oczekuje. Inspektorzy wydziału kryminalnego są silni, zdecydowani, nie zawsze działający zgodnie z prawem, ale skuteczni. Kobiety są silne, konkretne, ale jednocześnie lojalne. Niektóre odgrywają rolę męczennicy, a inne bohaterek. Mężczyźni myślą nie tylko o sobie, ale przede wszystkim o rodzinie. I każdy żyje z jakąś tragedią.



Czy można popełniać zbrodnie będąc w więzieniu?
Czy morderca jest na wolności, a w więzieniu siedzi niewinna osoba?
Czy można przeżyć postrzał w głowę?

Na te i inne pytania odpowiedź znajdziecie w "Ciszy białego miasta". Ale to nie wszystko. Historia pisana przez p. Evę rozbudzi Waszą ciekawość, podniesie Wam ciśnienie, dostarczy Wam mnóstwa emocji, a przede wszystkim pozwoli cudownie spędzić czas z książką :) 



Moja ocena: 9/10. Książkę czyta się bardzo szybko. Lekkie pióro Pani Evy i tłumaczki sprawia, że czytelnik od razu jest wciągnięty w świat wykreowany przez autorkę. Dodatkowo wszelkie opisy występujące w książce są zrównoważone, dzięki czemu nie zanudzają czytelnika. Mi wystarczył sam prolog, abym odliczała minuty do chwili, gdy ponownie będę mogła sięgnąć po lekturę. Historia jest przedstawiana w narracji pierwszoplanowej, dzięki czemu całą historię przechodzimy wraz z bohaterami - Unai i doktorem Urbiną. Pani Eva z gracją łączy aktualne wydarzenia, które odbywają się w Vitorii z wydarzeniami sprzed 40 lat. Bohaterowie od początku do końca są przydzieleni do swoich ról i wywiązują się z nich znakomicie. Autorka bawi się z czytelnikiem w zgadywankę. gdy temu wydaje się, że wie, kto jest mordercą, podrzucane dowody wskazują na całkowicie coś innego. Aż w końcu finał okazuje się jeszcze inny. W całej książce były tylko dwa momenty, które nie pasowały mi do głównego bohatera. Tak, dokładnie: dwa. Na szczęście były bardzo króciutkie.


Podsumowanie: Każdy kto mnie zna wie, że lubię kryminały. Nie mogło być więc inaczej z tą książką - urzekła mnie od pierwszych stron. Bardzo się cieszę, że "Cisza białego miasta" znalazła się u mnie na półce. Dlaczego? Niewątpliwie jest to historia dla miłośników kryminałów i thrillerów w jednym. Z niecierpliwością będę czekała na kolejne części trylogii o Białym mieście. 

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Muza

2 komentarze:

Liczę na szczery komentarz od Ciebie :) Dziękuję :)
Pamiętaj, że zostawiając komentarz automatycznie akceptujesz politykę prywatności.

Copyright © 2016 Mamma pcheła , Blogger