poniedziałek, marca 18, 2019

"Książki przez które zginiesz" Jan Szymański

Cześć,

dzisiaj zapraszam na recenzję książki o dosyć intrygującym tytule. "Książki przez które zginiesz" jest napisana przez Jana Szymańskiego. Czy są książki, przez które można zginąć? A może są jakieś tytuły, które niosą za sobą nieszczęście? Sami zobaczcie! :)



Autor: Jan Szymański
Tytuł: Książki przez które zginiesz
Wydawnictwo: Po godzinach 
Liczba stron: 294
Data premiery: 17.05.2018
Bohaterowie: Paweł, Annie, Jorge



W Książkach, przez które zginiesz autor zabiera Nas na wycieczkę po różnych miejscach Północnej Ameryki. Razem z bohaterami znajdziemy się w Meksyku, Hondurasie czy Gwatemali. Jednak poznamy je nie od strony turystyki, a od strony archeologii oraz złodziei. Jeżeli liczysz na barwne opisy miejsc, które można odwiedzić, to tego tutaj nie znajdziesz. W tej książce autor tylko czasami wspomina o wartych zobaczenia ruinach, miejscach wykopalisk archeologicznych oraz miejscach, w których grasują złodzieje. Wspomniane miejscowości są miejscami, w których bohaterowie nocują, przeżywają przygody czy po prostu przez nie przejeżdżają.

Głównymi bohaterami książki są: Paweł (Polak), Annie (Australijka) oraz Jorge (po ojcu Meksykanin, po matce Salwadorczyk). Paweł jest archeologiem, który na co dzień wykłada na uniwersytecie, jednak kilka razy w roku zgłasza się do prac przy wykopaliskach archeologicznych. Dla osób postronnych jest cichy i zamknięty, jednak w jego głowie często toczą się rozmowy i przepychanki słowne między Obserwatorem, Filozofem oraz Szydercą. Drugą bohaterką jest Annie. Młoda kobieta, która jak tylko może zwiedza świat i odkrywa na własną rękę różne, ciekawe kraje. Uwielbia przygody, a zawodowo zajmuje się pilotowaniem samolotów (przynajmniej dopóki nie będzie zmuszona do przejęcia firmy ojca). Próbuje być niezależna i nie przyznawać się do rodzinnego "bogactwa". Jorge natomiast od dziecka żyje na ulicach Hondurasu. Dzięki swojej zwinności, szybkości oraz niestandardowej urodzie stał się mistrzem w swoim fachu (jest złodziejem). Jako jeden z nielicznych nie należy do żadnej szajki i działa sam, przez co często wpada w tarapaty.

Książki przez które zginiesz to dwie historie, które w najmniej spodziewanym momencie łączą się ze sobą. Autor na przemiennie opowiada historię Annie i Pawła (którzy poznają się przypadkiem w hostelowym pokoju), z historią Jorge'a (którego poznajemy, gdy kilku osiłków próbuje go złapać). Annie zafascynowana jest wiedzą i znajomością Meksyku przez Pawła, przez co chętnie chce z nim spędzić czas i poznać fascynujące ją miasto nie od strony poradników, a od strony tubylców. Paweł na miejsce przyjechał kilka dni przed rozpoczęciem prac archeologicznych. Figlarny los splata ze sobą tych dwoje i za sprawą dziwnej magii nie pozwala im się rozstać. Paweł rezygnuje ze swych planów i postanawia pokazać Annie miejsca, w których pracował, natomiast kobieta postanawia mu zaufać i całkowicie oddać się w jego ręce. Oboje wiedzą czym różni się podróżnik od turysty i cieszą się, że należą do tej "poważniejszej" grupy. Ich wycieczka zmienia się jednak w ciągłe pasmo niespodziewanych wydarzeń. Najpierw podsłuchana rozmowa szajki złodziei, potem próba odnalezienia zrabowanej świątyni, aż w końcu... spotkanie Jorge'a i eskortujących go bandytów. W tle tej historii autor opowiada o życiu i wydarzeniach jakie spotkały złodzieja. O jego spektakularnych umiejętnościach, próbach ucieczki, aż w końcu o jego domniemanym pochodzeniu.

W powieści tej czytelnik nie powinien szukać drugiego dna. Co prawda są wątki, które (gdyby autor je rozwinął) mogłyby stanowić jakieś większe przesłanie jak np. czy warto ryzykować dla przyjaźni/miłości, czy życie każdego człowieka jest tak samo ważne lub czy ludzie się zmieniają. Jednak zostały one tak mocno ukryte i tak mało opisane, że po Książkach przez które zginiesz człowiek nie zostaje pozostawiony z refleksją nad nimi.





Moja ocena: 6/10. Zacznę może od okładki i tytułu. Intrygujące. Zadające pytanie i rozbudzające ciekawość. To na pewno. Niestety, gdy wejdzie się w środek historii można zapomnieć o tytułowych książkach i okładkowej czaszce. Oczywiście pojawiają się one w historii, ale jak dla mnie grają drugo-, a może nawet trzecioplanową rolę. Szkoda, że autor nie rozwinął tych wątków i nie zbudował wokół nich większego napięcia. Czuję się przez to trochę rozczarowana. Sama opisywana historia jest ciekawa i nawet potrafi czasami wciągnąć czytelnika w swój świat. Jednak są to sporadyczne momenty. Styl autora  nie należy do tych pospolitych. Mimo, że wydłuża to czas czytania, uważam to za plus - czytelnik dzięki temu może się dłużej delektować książką :) Książka i historia nie jest zła, jednak tytuł sprawił, że moje oczekiwania były bardzo wygórowane, a rzeczywistość okazała się jak zwykle - przeciętna.



Podsumowanie: Dla kogo jest ta książka? Dla osób lubiących historie, które dzieją się w Ameryce Północnej. Dla osób, które lubią zagadki oraz zbiegi różnych okoliczności :) Ale przede wszystkim dla osób, które szukają czegoś innego niż ogólnodostępne "masówki". Osobiście uważam, że książkę najlepiej podsumował sam autor. Sami zobaczcie:







Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Po godzinach


9 komentarzy:

  1. Bardzo fajna książka, skusiłabym sie na nią:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli w książce pojawia się archeolog, czytam, żeby wyłapać ewentualne przekłamania. Zaciekawiłaś mnie. Czekam aż będzie w bibliotece!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka została wydana w tamtym roku, więc jest duża szansa, że gdzieś można już ją znaleźć. Niestety nie jest to autor i wydawnictwo, które produkuje "masówki". Najlepiej podpytać w bibliotece czy jest i czy planują zakupić :)

      Jakby udało Ci się dostać to podziel się swoją opinią i ewentualnymi przekłamaniami ;)

      Usuń
  3. Nooo, powiem szczerze, że bardzo zaciekawiłaś tą propozycją.

    OdpowiedzUsuń
  4. Intrygujący tytuł, zaciekawiłaś mnie. Sięgnę po tę książkę na pewno.

    OdpowiedzUsuń

Liczę na szczery komentarz od Ciebie :) Dziękuję :)
Pamiętaj, że zostawiając komentarz automatycznie akceptujesz politykę prywatności.

Copyright © 2016 Mamma pcheła , Blogger