poniedziałek, maja 06, 2019

"Drwal. Miłość, która narodziła się z natury" K. N. Haner

Cześć,

zapraszam Was na przedpremierową recenzję najnowszej książki K. N. Haner: "Drwal. Miłość, która narodziła się z natury". Premiera książki już 15 maja 2019 roku. Pierwszy raz z twórczością Kasi miałam do czynienia, gdy trafiłam na serię "Na szczycie" - to było coś, co w 90% przypadło w mój gust :) Z tego powodu bez wahania sięgnęłam po Drwala. Czy dobrze zrobiłam? Czy było warto?



Autor: K. N. Haner
Tytuł: Drwal. Miłość, która narodziła się z natury
Wydawnictwo: Editio Red
Liczba stron: 288
Data premiery: 15.05.2019
Bohaterowie: Jason, Sam




Drwal. Miłość, która narodziła się z natury to kolejna powieść K. N. Haner - autorki okrzykniętej królową dramatów. Tytuł zobowiązuje, więc i w tej książce nie mogło zabraknąć dramatów. Szczegółów Wam nie zdradzę, abyście mieli jakieś niespodzianki podczas czytania, jedynie mogę napisać, że nudno nie jest ;)

Akcja książki dzieje się w dwóch całkowicie różnych światach: raz znajdujemy się w samotni Jasona (w środku lasu), a raz w świecie Sam (w środku miasta). Czy da się połączyć ze sobą tak różne miejsca? Czy bohaterowie będą potrafili się dogadać? O tym dowiemy się z bezpośredniej opowieści Jasona. To on jest narratorem w Drwalu i dzieli się z czytelnikiem swoimi myślami, doświadczeniami i uczuciami. Muszę przyznać, że autorka mistrzowsko poprowadziła narrację - wchodząc w skórę Jasona ani przez chwilę nie miałam wrażenia, że to co on "mówi" lub "myśli" jest przesadzone. Śmiało mogę napisać, że po raz pierwszy spotkałam się z tego typu narracją i ... bardzo mi ona odpowiada :) 

Głównym bohaterem powieści jest Jason. Mężczyzna w sile wieku, który z własnego wyboru odciął się od innych ludzi i zaszył się w środku lasu. Tytułowy drwal uciął wszystkie kontakty z bliskimi sobie ludźmi, a jedynymi osobami, z którymi rozmawia to weterynarz oraz osoby pracujące w sklepie. Jego towarzyszami są rzeźby oraz psy. Jest mu dobrze w swojej samotni i nie chce tego stanu rzeczy zmieniać. Na samym początku opowiada o tym co czuje i dlaczego wybrał takie, a nie inne miejsce do życia.

"Lubiłem swoją samotnię, bo czułem, że to jedyne miejsce na całym świecie, w którym mogę być sobą. W którym nikt mnie nie ocenia. Nikt mi nie przeszkadza. W którym byłem ja, moje myśli, moje problemy. Moja przeszłość i przyszłość, którą niepewnie, ale małymi krokami budowałem. Nie chciałem, by ktokolwiek przeszkadzał mi w mojej egzystencji." 
W sumie... kto by nie chciał mieć takiej swojej samotni? Wiem, że mój mąż na pewno by chciał mieć :)

Sam jest młodą kobietą, która za wszelką cenę chce się wybić w korpoświecie i osiągnąć wymarzoną pozycję zawodową. Jest w stanie poświęcić bardzo wiele dla swojej dziennikarskiej kariery. W pewnym momencie okazuje się, że zbyt wiele. Romans z szefem, który miał jedynie umożliwić jej ukończenie stażu i uzyskanie stałej pracy, przemienia się w toksyczną relację, z której Samantha nie może się wycofać. Na szczęście na swojej drodze trafia na anioła stróża, który postanawia o nią powalczyć i ją chronić. Czy uda mu się uwolnić kobietę z macek potwora i demonów przeszłości?

Autor grafiki: wydawnictwo

Drwal. Miłość, która narodziła się z natury to opowieść o spokojnym i samotnym życiu Jasona, które zostaje zakłócone przez pewną młodą i przebojową dziennikarkę, która wszelkimi sposobami próbuje przeprowadzić wywiad z tytułowym drwalem. Mężczyzna stroni od innych ludzi, a od dziennikarzy tym bardziej. Jednak upór i siła wewnętrzna Sam powoli kruszy mur, którym Jason się otoczył. Los nie pozwala Drwalowi całkowicie odciąć się od ludzi, dlatego zsyła na bohaterów ulewę. Sam zostaje zmuszona do kilkudniowego urlopu w środku lasu, a mężczyzna do towarzystwa młodej i pięknej kobiety, która na nowo rozbudza w nim wszystkie uczucia i emocje, o których starał się zapomnieć. Rzeźbienie w drewnie przestaje być jego lekarstwem na samotność, a zaczyna nim być Sam. Wspólne wieczory sprzyjają rozmowom, wzajemnym poznaniu oraz ... wyznaniom. Okazuje się, że nie tylko Jason miał ciężkie przeżycia, ale również Sam skrywa wiele tajemnic i problemów, z którymi sama nie potrafi sobie poradzić. Drwal jak na prawdziwego mężczyznę przystało postanawia jej pomóc. Co z tego wyniknie? Czy uda się bohaterom rozstać z przeszłością i zacząć żyć na nowo? 


Autorka grafiki: Fantastyczny świat książek

Wydawać się może, że w romansach próżno szukać poważniejszych tematów czy drugiego dna. A jednak. K. N. Haner w swojej powieści porusza kilka ciężkich tematów. Począwszy od zdrady, przez walkę o pozycję społeczną, walkę o swoje miejsce w nowoczesnym świecie, po wykorzystywanie słabszych i bezbronnych. W Drwalu można nawet znaleźć momenty, w których autorka zahacza o mobbing czy wykorzystywanie seksualne. Niewątpliwie jest to książka, w których seks i erotyzm schodzi na dalszy plan ustępując miejsca problemom współczesnych ludzi.

Autor grafiki: wydawnictwo



Moja ocena: 7/10. Książka jest wciągająca i dobrze się ją czyta. Nie mniej jest ona inna od wcześniejszych powieści K. N. Haner. Zabrakło mi tu akcji oraz nuty niebezpieczeństwa, które często występują w książkach tego typu. Drwal okazał się spokojną historią dwojga ludzi. Jest to historia, w której miłość walczy z przeciwnościami losu oraz z błędami przeszłości. Historia, w której miłość pokazana jest w takiej formie, w jakiej powinna występować codziennie w realnym życiu. Najnowsza powieść Kasi jest pozycją, po którą zdecydowanie warto sięgnąć. Idealne połączenie romansu z życiowymi dramatami bohaterów sprawia, że historię czyta się prawie jednym ciągiem.

Książka jest pięknie wydana, a każdy rozdział rozpoczyna się wizerunkiem drzew. Dodatkowo okładka zdecydowanie przyciąga wzrok i prosi o honorowe miejsce w domowej biblioteczce :)

Autorka grafiki: Fantastyczny świat książek


Podsumowanie: Drwal niewątpliwie jest inną powieścią niż wszystkie pozostałe książki Kasi. Sięgając po tę pozycję czytelnik musi się nastawić, że odkryje delikatną i romantyczną wersję królowej dramatów. Dla kogo jest ta książka? Dla wszystkich, którzy szukają romantycznej historii z niewielką nutą dramatu ;) Powieść ta jest idealna dla osób, które nie miały wcześniej styczności z twórczością K. N. Haner. Oczywiście dla czytelników, którzy znają już pozycje Kasi Drwal również jest idealną pozycją :)

Autorka grafiki: Fantastyczny świat książek

Za możliwość przedpremierowego przeczytania książki oraz jej zrecenzowania dziękuję bardzo autorce - K. N. Haner oraz wydawnictwu: Editio Red



17 komentarzy:

  1. Generalnie rzadko sięgam po taką literaturę - ale czuję, ze akurat w tej książce niektóre wątki mogłyby mnie zaciekawić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę przyznać, że ta książka jest zdecydowanie inna niż wcześniejsze książki tej autorki :)

      Usuń
  2. Hmmm, raczej nie moje klimaty, ale zaintrygowałaś mnie tą recenzją.

    OdpowiedzUsuń
  3. To nie mój gatunek, ale i tak zajrzę, zobaczę czy mi język podejdzie 😉

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam autorki i jakoś na razie nie ciągnie mnie do jej powieści. Dzięki za obszerną recenzję. Ten "Drwal" ostatnio stał się wyjątkowo modny na wielu stronach FB.Może kiedyś go przeczytam, jak wpadnie w moje ręce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbliżała się premiera to i recenzje zaczęły się pojawiać :) Jak będziesz miała trochę wolnego czasu to warto poznać Drwala ;)

      Usuń
  5. Nie miałam jeszcze przyjemności czytać książek autorstwa K.N.Hander, ale wydaje mi się ta propozycja może być idealna na wakacyjne lenistwo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta książka jest na pewno inna niż wcześniejsze pozycje K. N. Haner :) To taki delikatny romans, a nie erotyk :)

      Usuń
  6. Nie czytałam nigdy książek tej autorki ale fajnie napisana recenzja pewnie zachęci mnie do kupna gdy ją gdzieś zobaczę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie lubię romansów, ale w sumie może to być dobrą odmianą dla thrillerów i pozycji stricte dziennikarskich

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję Ci za tą recenzję. Jeśli pojawi się w mojej bibliotece, przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Autorki nie znam, bo nie czytam romansów :P ale wiem komu może się spodobać ta książka

    OdpowiedzUsuń
  10. Myślę, że skusiła bym się na tą książkę :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Brzmi całkiem ciekawie :) Chociaż tytuł królowej dramatu jest zdecydowanie na wyrost :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie uda mi się przejrzeć wszystkich twoich książek, które masz na blogu. Dawno nie miałam tego rodzaju literatury w rękach. Ciężko mi się wypowiedzieć, ponieważ obecnie jestem na etapie książek z kategorii rozwój osobisty. Ale wierzę że książka na pewno komuś się spodoba.

    OdpowiedzUsuń
  13. Myślę ze to dobra propozycja dla mojej przyjaciółki ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ciekawa recenzja,

    dziękuję!

    OdpowiedzUsuń

Liczę na szczery komentarz od Ciebie :) Dziękuję :)
Pamiętaj, że zostawiając komentarz automatycznie akceptujesz politykę prywatności.

Copyright © 2016 Mamma pcheła , Blogger