poniedziałek, maja 13, 2019

"Prosty układ" K. A. Figaro

Cześć,

zapraszam Was na recenzję kolejnego książkowego debiutu, który wpadł w moje ręce. Tym razem dzięki portalowi Czytampierwszy.pl miałam okazję zapoznać się z twórczością K. A. Figaro: "Prosty układ". O tej powieści ostatnio było bardzo głośno. Czy ktoś z Was czytał? Czy warto po nią sięgnąć?  [uwaga: SPOJLER]




Autor: K. A. Figaro
Tytuł: Prosty układ

Wydawnictwo: Lipstick Books (Grupa wydawnicza Foksal)
Liczba stron: 349
Data premiery: 03.04.2019
Bohaterowie: Łucja, Dymitr



Prosty układ to jedna z nielicznych książek, gdzie akcja powieści toczy się w Polsce. Dzięki temu czytelnik jest w "znajomym" otoczeniu. Autorka przenosi Nas raz do Warszawy, a raz do Błonia - rodzinnego miasta bohaterki. Krótki epizod w powieści otrzymał też Kołobrzeg. Bardzo ucieszyło mnie, że akcja powieści jest umiejscowiona w moim kraju. Dzięki temu historia oraz miejsca, które były opisywane były dla mnie realne.

Większa część historii opowiadana jest przez Łucję - studentkę trzeciego roku marketingu i zarządzania. Dziewczyna od kilku lat stara się żyć samodzielnie, dlatego od razu po skończeniu studiów planuje znaleźć pracę, a naukę kontynuować zaocznie. Z opowieści Łucji oraz jej znajomych dowiadujemy się, że dziewczyna została bardzo zraniona przez swojego poprzedniego chłopaka, co spowodowało jej awersję do mężczyzn. Jej przeszłość sprawia też, że nie zawsze Łucja jest w stanie trzymać się swoich postanowień. Obecnie cicha i spokojna studentka chce się skupić na swoim życiu i karierze. Jednak los ma dla niej całkowicie inne plany (i w sferze osobistej i zawodowej). Drugim główny bohaterem powieści jest Dymitr - młody, atrakcyjny i inteligentny mężczyzna. Chłopak, który dzięki pozycji ojca i swojemu urokowi ma wszystko czego zapragnie: pracę, samochody i ... kobiety. Tak, o nich zdecydowanie nie możemy zapomnieć, ponieważ zajmują większą część życia Dymitra. Do czasu, aż poznaje Łucję i coś w jego idealnej maszynie zwanej życiem zaczyna szwankować.

Prosty układ to historia dwójki młodych, całkowicie różnych od siebie osób. Łucja i Dymitr spotykają się przypadkiem, a potem nie potrafią przestać o sobie myśleć. Przewrotny los tak splata ich życie, że czasami można mieć wrażenie, że są na siebie skazani. Oboje raz walczą z magnetyczną siłą, która ich do siebie przyciąga, a raz poddają się fali uniesienia. Cała znajomość mogłaby się rozwinąć w całkiem przyjemny związek, gdyby nie pewien układ, który Dymitr zaproponował Łucji. Czy dziewczyna zgodzi się na coś całkowicie nowego? Czy podda się uczuciu? I co wyniknie z tej znajomości?

K. A. Figaro w swojej książce porusza pewien dosyć ważny temat tabu, który coraz częściej pojawia się wśród (nie tylko) młodych osób. Ludzie zamiast z otwartym sercem i zaufaniem wchodzić w nowy związek zaczynają tworzyć coraz dziwniejsze układy i ustalać coraz to nowe zasady "bycia ze sobą". Seks bez zobowiązań nie jest we współczesnym świecie żadną nowością. Tak samo jak seksualna wyłączność z daną osobą. I właśnie na tym temacie skupia się głównie Prosty układ. Autorka pokazuje wady i zalety takiego układu, ale również rozterki, jakie mogą towarzyszyć zainteresowanym osobom. Czy dla wszystkich jest to idealny układ? Czy każdemu będzie odpowiadał taki stan?




Moja ocena: 5/10. Muszę przyznać, że z oceną tej książki mam problem. Samą historię czytało mi się bardzo dobrze. Pióro Pani Figaro jest lekkie, przez co autorka wciąga czytelnika w swoją historię. Jest to jedna z nielicznych książek, którą przeczytałam w jeden wieczór. I na tym plusy Prostego układu się kończą. Bohaterowie sprawiają wrażenie jakby cierpieli na rozdwojenie jaźni. Jedno mówią, drugie robią. Postać Łucji strasznie mnie zawiodła. Niby dziewczyna, która skończyła właśnie studia i ma ambicję do dalszego rozwoju, a tak nieporadna życiowo. Dodatkowo ewidentnie niestabilna emocjonalnie. Raz płacze, raz się śmieje, raz leci za facetem, a z drugiej strony się od niego odcina. Sama nie wie czego chce... No i zakończenie... Pani Figaro zostawiła kilka wątków, które pewnie będzie chciała rozwinąć w drugim tomie. Jest jednak jeden wątek, który ciągnie się od kilkudziesięciu stron, a bohaterka nie wpadła na najprostsze rozwiązanie... Pomimo tego, że książkę czytało mi się bardzo dobrze, ze względu na całą fabułę i postacie bohaterów nie jestem w stanie dać więcej niż średnie 5 :(

Podsumowanie: Dla kogo jest ta książka? W sumie to nie wiem. Dla osób, które mają trochę wolnego czasu i lubią go wykorzystać na książki? Na pewno. W końcu nie ma złych książek :)


Za egzemplarz dziękuję portalowi czytampierwszy.pl




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Liczę na szczery komentarz od Ciebie :) Dziękuję :)
Pamiętaj, że zostawiając komentarz automatycznie akceptujesz politykę prywatności.

Copyright © 2016 Mamma pcheła , Blogger