sobota, czerwca 01, 2019

"Soboty są dla Nas" Anna Matysek

Cześć,

w ostatnim czasie otrzymałam sporo przesyłek od wydawnictwa Skrzat i przyszedł czas, abym podzieliła się z Wami swoimi opiniami o tych powieściach. Na pierwszy ogień zapraszam Was na recenzję książki Anny Matysek "Soboty są dla nas".

Autor: Anna Matysek
Tytuł: Soboty są dla nas
Wydawnictwo: Skrzat
Liczba stron: 192
Data premiery: 2019
Bohaterowie: Tosia, Tomek, Adam, Weronika, Natalia, Wiktoria


Soboty są dla nas to opowieść o przygodach sześciorga dzieci: Tosi, Tomka, Adasia, Weroniki, Natalki i Wiktorii. Dzieci są w podobnym wieku i mieszkają na jednym osiedlu - z tego powodu lubią się razem bawić i ustaliły swój mały rytuał: spotkania, które odbywają się w każdą sobotę. Te dni zdecydowanie należą do nich i ich przygód :)

Opowieść Pani Anny Matysek zaczyna się pewnej nudnej soboty, podczas której główna bohaterka (Tosia) strasznie się nudzi i nie potrafi znaleźć sobie zajęcia. Jest to jedna z nielicznych sobót, kiedy dziewczyna się nudzi. Zazwyczaj początek weekendu spędza ona z innymi dziećmi z osiedla - niestety tym razem jej przyjaciele wyjechali i sama musi zorganizować sobie czas. Z takim problemem zgłasza się do swoich rodziców. Jednak wszystko co oni jej proponują wydaje jej się bezsensu. W końcu postanawia udać się na spacer do lasu... Jej wycieczka (a także cały dzień) ma zakończenie, którego nikt by się nie spodziewał. Tosia z lasu nie wraca sama, a z nowym przyjacielem (Tomkiem) oraz ... 3 małymi kotkami. Od tej chwili Tomek staje się nieodłączną częścią sobotnich spotkań, a koty - nowymi domownikami.  Jak się okazuje ten dzień był tylko początkiem przygód Tosi i jej przyjaciół, a w Sobotach są dla nas będziemy mogli przeczytać o pozostałych.

Na pierwszy rzut oka Soboty są dla nas to opowieść o śmiesznych przygodach dzieci. Jednak to tylko pozory! Co prawda Pani Anna zabiera Nas do świata kilkuletnich szkrabów, ale nie tylko do ich zabaw i przygód, ale również do ich problemów i rozterek. Autorka w tej historii porusza wiele ważnych i wbrew pozorom poważnych tematów. Pani Anna porusza między innymi takie tematy jak: wyjazd rodziców (bez dziecka), niesłuszne opinie wydawane przez sąsiadów, opieka i odpowiedzialność nad zwierzętami i młodszymi kolegami czy uczucia i emocje, jakie towarzyszom dzieciom i dorosłym każdego dnia. Przed bohaterami tej historii jest postawionych wiele wyzwań i nowych doświadczeń. Dając tę książkę dziecku (lub czytając razem z dzieckiem) należy przygotować się na trochę pytań i "dorosłych" rozmów.



Książka jest przepięknie wydana, a dodatkowo udekorowana ilustracjami Joanny Pasek. W tym wydaniu można zauważyć 2 rodzaje ilustracji: kolorowe obrazki, które obrazują opisywaną historię (ich jest mniej) oraz niewielkie, ołówkowe rysunki, które urozmaicają puste strony (jeżeli takie zostają). Dodatkowo każda nazwa rozdziału jest napisana kolorową czcionką, a także kolorowe są numery stron. Pięknie to wygląda :) Jako dziecko często zwracałam uwagę na takie drobiazgi, a książki, które były w taki sposób dopracowane stawały się moimi ulubionymi :) Oczywiście czcionka również jest dostosowana do głównych czytelników (dzieci +7 lat) - dzięki czemu szkraby, które dopiero zaczynają uczyć się czytać nie powinny mieć problemu z zapoznaniem się z Tosią i jej przyjaciółmi :) 



UWAGA! Co by nie było za kolorowo, jest coś o czym muszę Wam napisać i przed czym ostrzec rodziców: przygody Tosi mogą stać się inspiracją dla Waszych dzieci. Soboty są dla nas mogą stanowić nie tylko motywację do działania i zabaw, ale przede wszystkim do zorganizowania regularnych spotkań młodych pokoleń :) Musicie przygotować się na to, że Wasze pociechy też postanowią spotykać się jednego dnia na całodzienne zabawy ;)


Ocena: 8/10. Soboty są dla nas to cudowna i wciągająca książka. Historia przeznaczona jest dla dzieci, które mają minimum 7 lat i myślę, że faktycznie jest to odpowiedni wiek, na tę historię. Dlaczego? Dziecko wtedy będzie mogło delektować się książką oraz samym czytaniem, dzięki dużej czcionce oraz szacie graficznej. Dodatkowo poruszane tematy czy opisywane historie nie będą dla pociechy "urwane z kosmosu" - będzie duża szansa, że zostaną one zrozumiałe :) Gdyby tych plusów było za mało to mogę dodać kolejny: nie za długie i nie za krótkie rozdziały. W sam raz na jeden wieczór (dla małego dziecka). Opisywane historie również nie są niepotrzebnie przedłużane, więc opowieść nie będzie się nudzić dzieciom. To jest też plus dla dzieci, które same chciałyby zacząć czytać książki - krótkie rozdziały wspierają samodzielne (acz regularne) czytanie :)

Podsumowanie: Dla kogo jest ta książka? Wydawca książkę przeznaczył dla dzieci od lat 7. I jest to na pewno odpowiedni wiek, w którym dzieci mogą sięgnąć po tę opowieść. Świetną opcją na pewno będzie, jeżeli dziecko potrafi już czytać i samo będzie poznawało przygody Tosi i jej przyjaciół. Książkę można jednak czytać też ciut młodszym dzieciom, jednak należy pamiętać, że mogą one zainspirować się opisywanymi przygodami, a także zacząć zadawać "niewygodne" pytania ;) Chociaż jak widać, 13 miesięczna Natalia też zainteresowała się książką Anny Matysek :)




Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Skrzat oraz Dominice Smoleń. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Liczę na szczery komentarz od Ciebie :) Dziękuję :)
Pamiętaj, że zostawiając komentarz automatycznie akceptujesz politykę prywatności.

Copyright © 2016 Mamma pcheła , Blogger