niedziela, sierpnia 25, 2019

Co zrobić gdy maluszek nie lubi spacerów?

Cześć,

2 tygodnie temu dzieliłam się z Wami swoimi przemyśleniami odnośnie prezentów na Baby Shower (widzieliście?). Dzisiaj zapraszam Was na wpis, który również powstał w ramach akcji Mamy z Canpolu radzą i dotyczy problemów ze spacerami.


Dosyć długo zmagałam się z problemem spacerów. Natalia ich nie lubiła, a najdłuższy spacer bez płaczu to 15-20 minut. Zdaję sobie sprawę, że to była moja wina, bo jej nie przyzwyczaiłam do spacerów: a to było za gorąco, za duszno, za mokro... wymówek znalazło się wiele. I potem długo za to cierpiałam. Jednak uwzięłam się i postanowiłam, że regularnie będziemy wychodzić. Natalia nie lubi spacerów? To polubi! W końcu po wielu próbach i kombinacjach udało Nam się wyjść na nieco dłużej niż 20 minut.

http://matkatatka.blox.pl/2007/09/ok-ok-juz-wiemy-spacer-w-wozku-nie-dla-furjatki.html


Co zrobić, gdy maluszek nie lubi spacerów?
Jak przyzwyczaić pociechę do spacerowania?




Oto kilka rad Mammy Pcheły, gdy dziecko (niemowlak) nie lubi spacerów:

1. Próbuj

Próbuj, próbuj i jeszcze raz próbuj :) Możliwe, że maluszek musi się przyzwyczaić do takiej formy aktywności. Nie rezygnuj po pierwszych nieudanych wyjściach. Spróbuj malca przyzwyczaić do spacerów i aktywności na zewnątrz. Może jest jakaś konkretna trasa spacerowa, która będzie podobała się maluchowi? Może spacer musi odbyć się w jakimś konkretnym czasie? Co możesz w takich sytuacjach zrobić?
- spróbuj chodzić na spacer różnymi trasami,
- zmieniaj tempo spaceru,
- wybieraj się na spacer o różnych porach - może któraś przypasuje dziecku :)

Jak było u Nas? Zauważyłam, że spacer był beee, ale siedzenie w wózku na podwórku już było ok (ciekawe, prawda?). Dlatego Nasze spacery mogą wydawać się dziwne, ale na dworku czas spędzamy: najpierw 20 minut na spacerze, a potem kolejne 20 na podwórku. I na spacer wybieramy się po drzemce. Spacer przed drzemką kończy się wielkim płaczem.

2. Sprawdź wózek i dostosuj go do potrzeb malucha

Sprawdź czy maluszkowi jest na pewno wygodnie w wózku. Może dziecku jest niewygodnie? Może dziecko nie widzi otoczenia? Może wiatr za bardzo wieje w twarz? A może chce widzieć mamę? Co możesz w takich sytuacjach zrobić?
- zmień gondolę na spacerówkę (pod warunkiem, że dziecko już siada),
- podłóż kocyk pod pupę - może dziecku jest za twardo?
- pamiętaj, aby osłaniać twarz malucha, ale tak aby nie zasłaniać mu oczu,
- jeżeli masz taką możliwość to spróbuj ustawić spacerówkę, aby dziecko było twarzą do Ciebie (czyli, aby jechało tyłem).

Jak było u Nas? W wieku 6-7 miesięcy przesadziłam Natkę do spacerówki. W gondoli zwyczajnie się jej nudziło. Dodatkowo spacerówkę wykładaliśmy kocykiem, dzięki czemu siedzisko było mięciutkie. Zawsze sprawdzamy też ustawienie pasów.

3. Zadbaj, aby czas na spacerze był atrakcyjny

Spraw, aby czas spędzony na spacerze był dla dziecka atrakcyjny. Jak to zrobić?
- mów do dziecka, rozmawiaj z nim, opisuj co się dzieje na zewnątrz,
- weź ze sobą zabawki dziecka (2-3), gdy maluszek zacznie się nudzić, podaj mu zabawkę,
- mocuj pałąki, do których możesz przyczepić wiszące zabawki,
- zmieniaj tempo spaceru.

Jak było u Nas? Właściwie cały czas spaceru spędzam na mówieniu: albo do Natki, albo do telefonu. Ten czas wykorzystuję na zaległe telefony rodzinne :D Natalia przyzwyczaiła się do tego, że cały czas gadam i daję jej rozrywkę :) Na początku spacery odbywały się u Nas w szybkim tempie (bo podobno takie są dobre, aby wrócić do formy po porodzie), ale z czasem zaczęłam zwalniać. I okazało się, że wolny spacer nie jest dla Natalii. Dlatego od czasu do czasu przyśpieszamy, a bywają nawet chwile, gdy biegniemy :)

4. Wychodź na spacer, gdy zaspokoisz wszystkie potrzeby dziecka

Pamiętaj, aby na spacer wychodzić, gdy dziecko jest zadowolone :) To znaczy: najedzone i w dobrym humorze :)

Jak to było u nas? Okazało się, że Natalia na spacer może wyjść, ale gdy jest wyspana. Spacer "na sen" był dla niej nie do przyjęcia.

5. Odpowiednio ubierz dziecko

Sprawdź czy kombinezon, w który ubierasz dziecko nie jest za ciasny, za ciepły, za gruby. Pamiętaj, że kombinezon powinien być dostosowany do pogody oraz... wygodny.

Jak było u Nas? U mnie on okazał się głównym problemem - okazało się, że moja córka nie lubi kombinezonów, które są "akurat". Ona woli jeździć na spacery w za dużym kombinezonie. Mało tego, okazało się, że córka woli ubierać najgrubszy kombinezon jaki ma, a pod niego zakładać jedynie body i rajstopy. Jak tylko zamienię kombinezon na cieńszy (niewiele cieńszy), a dorzucę spodnie lub/i sweter to ze spaceru nici. Latem za to wystarczył jej tylko bodziak i skarpetki.

6. Nie zmuszaj dziecka do wózka

Jeżeli mimo wszystko maluszek robi awantury, gdy chcesz iść z nim na spacer - odpuść. Postaraj się wtedy znaleźć inne rozwiązanie: chusta/nosidło. Lepiej odpuścić niż później mieć histerię od dziecka na widok wózka.

Jak było u Nas? W lato i w cieple dni jesieni korzystaliśmy z chustonosidła. Zimą część spaceru na rękach, a część w wózku.


źródło obrazka: http://www.modne.biz/pielegnacja-noworodkow/hartowanie-i-spacery-dziecka.html
A czy Wy mieliście ten problem? Czy Wasze dzieci lubiły spacery? A może była to forma aktywności, której nie tolerowały? Jak sobie z tym radziliście? 

Oryginalną poradę znajdziecie TU.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Liczę na szczery komentarz od Ciebie :) Dziękuję :)
Pamiętaj, że zostawiając komentarz automatycznie akceptujesz politykę prywatności.

Copyright © 2016 Mamma pcheła , Blogger