piątek, sierpnia 30, 2019

"Sekret pustej książki" Marta Kucharz

Cześć,

i przyszedł czas na kolejną książeczkę od wydawnictwa Skrzat. Tym razem zapraszam Was na recenzję książki Marty Kucharz o dosyć intrygującym tytule: "Sekret pustej książki". Czy książka może być pusta? O co w tym wszystkim chodzi? Zobaczcie sami :)


Zarys fabuły

Hania wraz z rodzicami zmienia miejsce zamieszkania. Nie jest z tego powodu zadowolona: musiała zostawić swoich przyjaciół, kolegów z klasy, swoją szkołę. Boi się, czy odnajdzie się w nowym otoczeniu i czy w klasie będzie lubianą i popularną uczennicą. W dodatku okazuje się, że w nowym domu ma samych nudnych sąsiadów: staruszkę Widmo oraz okularnicę Nudziarę. Na domiar złego wraz z pokojem otrzymuje... biblioteczkę książek, których nienawidzi. Czy może być coś jeszcze gorszego? Czy pierwsze oceny wydawane przez Hanię się sprawdzą?


Bohaterowie

Hania - dziewczynka, która lubi mieć wszystko dostosowane do siebie. Szybko dokonuje ocen innych ludzi i miejsc. Najchętniej wolny czas spędzałaby leżąc i nic nie robiąc. Ze względu na przeprowadzkę wpadła w smutny nastrój, z którego nie potrafi się wydostać.

Aurelia - równolatka i sąsiadka Hani. Dziewczynka, która ze względu na swój wygląd i okulary nie jest zbyt popularna. Dodatkowo jej uwielbienie i przywiązanie do książek jest niezrozumiałe przez kolegów z klasy przez co musiała zmienić szkołę. Wolny czas spędza ze swoim kotem oraz ulubionymi książkami, dzięki którym poznaje świat i poszerza swoją wiedzę.




Moje przemyślenia

Sekret pustej książki to cudowna historia dziecięcej przyjaźni. Opowieść zarówna śmieszna, jak i pouczająca. Wszystko zaczyna się od pochopnych ocen Hani, która wraz z czasem musiała dokonać zmian w swoich osądach. Historia, którą napisała Pani Marta pokazuje dzieciom, jak bardzo pochopne oceny i osądy mogą być nieprawdziwe i krzywdzące. Młodzi czytelnicy dowiadują się również jak wiele rzeczy, które na pierwszy rzut oka są nieciekawe mogą być bardzo wartościowe.
Oprócz ciekawej opowieści w książce znajdziemy również przepiękne ilustracje, które wykonała Elżbieta Moyski. Już same one zachęcają do otworzenia książki i poznania historii Hani i Aurelii.

Moja ocena

9/10 - Sekret pustej książki to strzał w 10 dla młodego czytelnika. Historia, którą opowiada Pani Marta jest ciekawa i wciągająca. Ciągłe zwroty akcji nie pozwalają młodemu czytelnikowi się nudzić. Dodatkowo wydanie książki jest na najwyższym poziomie. Czytelnik otrzymuje książkę w twardej oprawie z mnóstwem kolorowych ilustracji. Już sama szata graficzna sprawi, że dzieci chętnie będą sięgać po dzieło Pani Marty Kucharz.




Podsumowanie

Wydawnictwo książkę przeznacza dla dzieci od lat 5. I myślę, że to bardzo dobry wiek :) Co prawda zazwyczaj takie maluchy nie potrafią jeszcze czytać, ale dzięki temu będą mogły przyjemnie spędzić czas z rodzicami :) Przygody Hani i Aurelki są na tyle wciągające, że książka na pewno będzie często używana :)


Autor: Marta Kucharz
Tytuł: Sekret pustej książki
Wydawnictwo: Skrzat
Liczba stron: 104
Premiera: 2019
Bohaterowie: Aurelia, Hania


Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Skrzat oraz Dominice Smoleń. 





16 komentarzy:

  1. Ale cudowna okładka i rysunki. Niezwykle urocze! Jakby była młodsza to na pewno bym po nią sięgnęła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość książek ze "Skrzata" jest tak wspaniale zilustrowana :) Na prawdę świetnie to wygląda :)

      Usuń
  2. Już wcześniej zwróciłam na książkę uwagę, pomysł na prezent podchwyciłam, chętnie do niej zajrzę podczas wizyty w księgarni. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo interesująca książeczka. Chętnie ją poznamy z córkami.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba jestem Aurelią z tej książki, bo to mój opis :D Mimo że nie mój target wiekowy, dla Aurelki z chęcią się zapoznam z tą pozycją. Może to moja książkowa bliźniaczka? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ah... i tak może być :) Koniecznie daj znak czy przeczucie Cię nie myli ;)

      Usuń
  5. Lubię właśnie takie książki dawać dzieciom w prezencie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie wydane i świetnie się czyta :) Historia wciągająca, więc trudno z niej zrezygnować :) W dobie, gdzie coraz rzadziej dzieci sięgają po książki, na prawdę warto ich zainteresować czymś ciekawym :)

      Usuń
  6. Świetnie zapowiadająca się książka, jednak mój syn nie bardzo byłby nią zainteresowany ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem w stanie w to uwierzyć :) Książka raczej bardziej spodoba się dziewczynkom niż chłopcom :)

      Usuń
  7. Interesująca i wartościowa książeczka, każde dziecko powinno ją mieć w swojej biblioteczce.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajna książeczka, sama byłam nią zachwycona. Juz się nie mogę doczekać, aż Córka przeczyta ją samodzielnie, na pewno jej się spodoba :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Już jakiś czas temu zwróciłam uwagę na tę książeczkę. Nie dość, że bardzo ładnie wydana, posiada ciekawą historię, to na dodatek niesie bardzo ważne (w tych czasach szczególnie) przesłanie. Będę musiała ją kiedyś przeczytać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Urocze kolory i fajna kreska w rysunkach, jakbym miała komuś na prezent, to pewnie bym się skusiła

    OdpowiedzUsuń
  11. Kolejna książka, która na swoich kartkach ma ukrytą jakże ważne przesłanie..uwielbiam książki, które pomimo tego, że bawią to potrafią też uczuć. Kolejna która muszę kupić swoim chłopcom. Kinga

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale urocze ilustracje. Choć nie jestem dzieckiem, to wciąż uwielbiam oglądać rysunki w książkach. Umilają lekturę.

    OdpowiedzUsuń

Liczę na szczery komentarz od Ciebie :) Dziękuję :)
Pamiętaj, że zostawiając komentarz automatycznie akceptujesz politykę prywatności.

Copyright © 2016 Mamma pcheła , Blogger