czwartek, września 19, 2019

"Cisza" Alicja Masłowska-Burnos

Cześć,

zapraszam Was na recenzję książki Alicji Masłowskiej-Burnos "Cisza". Recenzji dosyć nietypowej, ponieważ dotyczy ona w sumie nie jednej, a trzech książek. Dlaczego? Mimo, że w rękach trzymałam jedną książkę, to w środku znajdowały się trzy powieści autorki: "Nie wchodź w moją ciszę", "Odprowadzam ciszę" oraz "Osobowość ciszy". Jesteście ciekawi czy takie wspólne wydanie trylogii było dobrym pomysłem? Sami zobaczcie :)


Zarys fabuły


Majka jest pewną siebie trzydziestoparoletnią kobietą, która postanawia zmienić swoje życie. Zmienia pracę, miejsce zamieszkania i zaczyna wszystko na nowo we Wrocławiu. Jako perfekcjonistka musi mieć wszystko ułożone i zaplanowane z wyprzedzeniem, a jej kalendarz nie pozwala na żadne nieprzemyślane zachowania. Niestety już pierwszego dnia pracy jej zaplanowany rytm dnia zostaje zaburzony przez niefortunne spotkanie z Adamem. Jedno spotkanie młodych ludzi pociąga za sobą lawinę zdarzeń. Okazuje się, że nie wszystko można zaplanować i nie nad wszystkim można zapanować. Czasami los (i inni ludzie) mają większy wpływ na nasze życie niż byśmy sobie tego życzyli.

Kim dla Majki stanie się Adam? Jaką rolę w jej życiu odegra jej praca i pracodawca? Czy miłość na pewno jest w stanie pokonać wszelkie przeszkody?

Na te i inne pytania odpowiedź znajdziecie w trylogii Cisza Alicji Masłowskiej-Burnos.

Bohaterowie


Maja - 32-letnia kobieta sukcesu. Pracoholiczka, która tylko i wyłącznie swoją pracą i swoim poświęceniem zapracowała na stanowisko, władzę i autorytet. Kobieta, która mogłaby uchodzić za przykład, gdyby tylko nie poświęcała wszystkiego dla pracy. Jednocześnie jest to bohaterka, która przechodzi najwięcej przemian, najwięcej tragedii, ale jednocześnie cały czas walczy o siebie i próbuje zachować chociaż część swojej niezależności.

Adam - młody deweloper, który ciężką pracą oraz własnym uporem doszedł do swojej pozycji zawodowej. Swój sukces zawdzięcza tylko i wyłącznie swojej pracy. Mimo to ceni swoje życie prywatne oraz ognisko domowe. Idealny pracodawca, wzorowy mąż i uzależniający kochanek. Po prostu: ideał w każdym możliwym aspekcie.

Moje przemyślenia

Cisza wzbudza we mnie i pozytywne i negatywne emocje. Niestety więcej chyba tych negatywnych. Przez większą część tego dzieła towarzyszyła mi nuda i niedowierzanie. Nuda - ze względu na bardzo obszerne monologi głównej bohaterki, natomiast niedowierzanie, spowodowane ilością przygód, które dotykają głównych bohaterów. Dodatkowo sama bohaterka mimo, że przechodzi niesamowitą przemianę (której życzyłabym większości pracoholików) jest dla mnie osobą mało stabilną. Jednego dnia jest kobietą stąpającą twardo po ziemi i mającą swoje zasady, a już następnego nic się dla niej nie liczy oprócz napotkanego mężczyzny. Jej życiowe plany, marzenia i cele również zostają zmienione w ciągu godziny. Przepraszam, ale tak się nie zachowuje dojrzała osoba.
Pani Alicja w swojej trylogii przedstawiła jak bardzo może ulec zmianie człowiek i jego charakter. Pokazała również jak wiele sytuacji może mieć wpływ na Nasze życie i Nasze decyzje. Dla młodych osób jest to niewątpliwie ciekawa i wartościowa lekcja.

Moja ocena

4/10 - kiepsko, ale jeszcze nie ma tragedii. To wydanie (cała trylogia w jednej książce) ma swoje plusy i minusy. Minusem niewątpliwie jest ciężar i wielkość książki. Do plusów trzeba zaliczyć fakt, że jeśli czytelnik rozpoczął już czytanie, to rzadko kiedy przerwie nie dochodząc do końca. I tylko dzięki takiemu nastawieniu przeczytałam tę pozycję. Gdyby w moje ręce trafiły poszczególne tomy, to po pierwszym na pewno nie sięgnęłabym po drugi. Wtedy mogłabym żałować, bo to właśnie od drugiego zaczęło się coś dziać. Ocenę jednak wystawiam za całość, a nie za poszczególne części. Kolejny minus Cisza otrzymuje ode mnie za redakcję/korektę. Bardzo często spotykałam dialogi czy wypowiedzi bohaterów, których zakończenie nie było w sposób jasny pokazane. I nagle okazywało się, że nie czytam już słów, które bohater wypowiada, a tekst narratora. Czasami doprowadzało to do tego, że dany akapit musiałam czytać dwa razy, aby dobrze wszystko zrozumieć. Niestety do wizerunku i zachowań bohaterów również mam wiele zastrzeżeń - mam wrażenie, że autorka za bardzo popuściła wodze fantazji. Adam jest tak idealny jak tylko mógłby być, natomiast Majka jest totalną mieszaniną wszystkiego: pracoholika, przykładnej pani domu, nowobogackiej kobiety, cudownej kochanki, zazdrosnej żony, idealnej matki, bezdusznej osoby... można by tak wymieniać jeszcze chwilę. Ale to jeszcze nic... czytając tę historię miałam wrażenie, że autorka umieściła w niej wszelkie możliwe scenariusze i warianty. Jest tutaj wszystko co mogłoby się komukolwiek przytrafić, a w przypadku ciszy spada to na dwójkę bohaterów. Jak dla mnie to trochę za dużo. Ale żeby nie było, że jest aż tak bardzo źle i tragicznie to są i plusy: bohaterowie drugoplanowi oraz mądrości życiowe i przemyślenia głównej bohaterki. Bardzo dużą wartość do powieści wnoszą postacie, które często są w tle, ale potrafią powiedzieć kilka mądrych zdań. Do tego przemiana i monologi Majki też zasługują na uznanie. Wierzę, że ciężko jest napisać tak obszerną trylogię, która będzie się składała w jedną całość, ale gdzieś z tyłu głowy mam myśl, że autorka za bardzo poszerzyła Ciszę.


Podsumowanie

Dla kogo jest ta książka? Bardzo ciężko mi określić jej grupę docelową poza płcią - niewątpliwie przeczytać ją będą w stanie jedynie kobiety. W jakim wieku? Nie wiem. Z jednej strony książkę poleciłabym dojrzałej młodzieży, ponieważ można w tej trylogii znaleźć sporo życiowej mądrości, a z drugiej strony zdaję sobie sprawę, że narracja mogłaby zanudzić takiego czytelnika. Czy więc polecam dojrzałym kobietą? Też nie do końca. Większość dojrzałych kobiet zanudzi się przy tej książce, chociaż na pewno znajdą się i takie, które podczas czytania uruchomią wszystkie swoje wspomnienia, doświadczenia i uczucia. Może po prostu napiszę tak: polecam wszystkim, którzy mają sporo wolnego czasu, a przy okazji nie mają innych pozycji na oku.



Autor: Alicja Masłowska-Burnos
Tytuł: Cisza
Wydawnictwo: Psychoskok
Liczba stron: 746
Data wydania: 15.10.2018
Bohaterowie: Maja, Adam

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Psychoskok.

8 komentarzy:

  1. Bardzo ciepłe i optymistyczne powieści, nawiązujące do najważniejszych wartości w życiu człowieka. Przyjemnie czytało mi się te trzy tomy. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja chyba raczej się nie skusze. Przerażają mnie te długie monologi bohaterki, obawiam się, że i mnie mogłoby to nudzić 😔

    OdpowiedzUsuń
  3. Raczej nie sięgnę po te książkę. Mam bardzo dużo swoich książek na półce i nie mam czasu czytać takich średnich powieści ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Objętość mnie nie przeraża sama w sobie, ale w połączeniu z tymi monologami głównej bohaterki i kiepską akcją, nie zachęca do czytania.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi się wydaje, że już okładka jest na tyle tajemnicza że zachęca bardzo do przeczytania tej książki, a co dopiero reszta.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czyli to jedna z tych książek, które trzeba przeczytać, żeby wyrobić sobie swoje zdanie o niej ;) Chociaż ani okładka, ani jakoś fabuła specjalnie mnie nie zachęca :/ Wolę też książki, gdzie nie ma takiego misz - maszu ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie lubię czytać kilku tomów w jednej książce. Dla mnie jest to mega njeporeczne. W ogóle nie czuję się przekonana, a okładka mi się po prostu nie podoba. Kinga

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, że książka okazała się być totalną nudą :( mam nadzieję, że kolejna książka ci to wynagrodzi:)

    OdpowiedzUsuń

Liczę na szczery komentarz od Ciebie :) Dziękuję :)
Pamiętaj, że zostawiając komentarz automatycznie akceptujesz politykę prywatności.

Copyright © 2016 Mamma pcheła , Blogger