poniedziałek, października 14, 2019

"Rysunkowy chłopak" K. N. Haner

Cześć,

Rysunkowy chłopak to najnowsza książka K. N. Haner, która ma premierę 16.10.2019 roku. Po raz kolejny miałam okazję przeczytać książkę tej autorki przed premierą :) Co o niej sądzę? Zobaczcie sami :)



Fabuła

Diana po śmierci brata zamyka się w swoim świecie, do którego dopuszcza bardzo nieliczne grono. Od zawsze była wychowywana w myśl konserwatywnych zasad, a jej jedyną odskocznią był czas spędzony z bratem. Po tragicznym wypadku dziewczyna całkowicie się załamuje i zamyka w sobie. Nawet jej ukochane studia nie dają jej już tyle radości co kiedyś. W momencie, gdy w końcu decyduje się zaufać innym i wyjść ze swojej skorupy co rusz natrafia na jakieś przeszkody. Czy los jest aż tak okrutny, że nie pozwoli czerpać Dianie życia pełnymi garściami? A może dzięki tym przygodom bohaterka stanie się silniejsza i nic nie będzie w stanie jej złamać? O tym można przekonać się jedynie czytając Rysunkowego chłopaka.

Bohaterowie

Diana - zamknięta w sobie, cicha i skryta dziewczyna. Od zawsze całym jej światem był jej brat i to on pomagał jej w zwalczaniu samotności. Niestety tragiczny wypadek sprawił, że Diana została sama, a jej świat ponownie został zamknięty i otoczony grubym murem. Aż trudno uwierzyć, że dziewczyna realizuje się w sztuce i rysunku. Dzięki tej pasji udaje się jej nie zwariować. Z czasem okazuje się, że malarstwo nie jest jej jedynym ratunkiem.

Ryan - mężczyzna, który pojawia się w życiu Diany w najmniej oczekiwanym momencie. Zjawia się znikąd i zaczyna zmieniać jej świat. Powoli, ale konsekwentnie dąży do obranego przez siebie celu, dzięki czemu Diana staje się całkowicie inną dziewczyną. Mężczyzna, którego można sobie wyśnić, a może raczej... narysować. Chociaż nie jest pozbawiony wad :)

Moje przemyślenia

Rysunkowy chłopak to kolejna książka Kasi Haner, która trafiła w moje ręce. Ostatnio mam możliwość czytania nowości, które wychodzą spod jej pióra i niestety, ale muszę przyznać jedno... brakuje mi w tych pozycjach tego spektakularnego dramatu. Mam wrażenie, że autorka w ostatnim czasie pokazuje raczej swoje romantyczne, a nie dramatyczne oblicze :) Na półce czeka na mnie seria mafijna i chyba w końcu powinnam po nią sięgnąć - może wtedy zrozumiem dlaczego Kasia nazywana jest królową dramatów.


Moja ocena

6/10 - książka ciekawa, nie żałuję, że po nią sięgnęłam, ale nie mogę napisać, aby wywołała we mnie wulkan emocji. Rysunkowy chłopak to historia, którą czyta się szybko i łatwo - nie wymaga ona od czytelnika wielkiego skupienia. Jest świetną lekturą na urozmaicenie wieczoru czy jakiejś podróży. Będzie też świetną pozycją dla osób, które chciałyby się zanurzyć w świat romantycznej, czystej (ale nie przesłodzonej) miłości. Niestety dramatyzmu tu za dużo nie odkryłam, a bardzo mi go brakowało. Trzeba też dodać, że autorka pozostawiła sobie otwartą furtkę jeśli chodzi o kontynuację powieści. Zakończenie zdecydowanie umożliwia napisanie dalszej części. Ale czy ona będzie? To wie chyba już tylko K. N. Haner :) W tym miejscu muszę jeszcze napisać, że zakończenie, jakie autorka zafundowała czytelnikowi jest niesamowite i niespotykane. Chyba nikt takiego nie będzie się spodziewał. Jest to niewątpliwie mega plus tej powieści :)
Podsumowując: książka ciekawa, wciągająca, ale raczej na jeden raz.

Podsumowanie

Dla kogo jest ta książka? Dla wszystkich kobiet o romantycznej duszy. Nie spotkacie tu brutalnych scen czy agresywnego seksu. Ta pozycja będzie dobra i dla nastolatki, która dopiero wkracza w "dorosły" świat, i dla kobiety dorosłej, która już co nieco przeżyła :)



Autor: K. N. Haner
Tytuł: Rysunkowy chłopak
Wydawnictwo: Helion
Liczba stron: 341
Premiera: 16.10.2019
Bohaterowie: Diana, Ryan


Za egzemplarz do recenzji dziękuję autorce oraz wydawnictwu Helion (EditioRed).

8 komentarzy:

  1. Książkę przeczytałam w jedna noc, byłam tak nią oczarowana, że po prostu nie mogłam jej odłożyć i iść spać. Teraz gdy jestem już emocjonalnie na chłodno, mogę śmiało powiedzieć, że to jedna z lepszych książek Kasi, ale tak jak mówiłaś w recenzji raczej jej delikatna, romanyczna strona tutaj się pokazuje a nie te fajne mocne dramatyczne książki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bo Kasia jest romantyczna i delikatna. jak jej ksiazki

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie widzę siebie czytającej tej książki. Chociaż okładka jest prześliczna, to nie sięgnę, bo to kompletnie nie moja bajka.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nie czytałam tej książki i chociaż mam ją w planach, to niestety w niezbyt bliskich.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wydaje mi się, że autorka po prostu postawiła na trochę ciszy przed burzą. Wiesz, przyzwyczaiła czytelników do ognistych wrażeń, a teraz polewa je wodą, tworząc coś o wiele mocniejszego. Ale nie wiem, czy moje słowa okażą się prawdziwe. 😅
    A książkę mam w planach.

    OdpowiedzUsuń
  6. Może Haner pragnie zmienić swą etykietkę królowej dramatu na królową romansu 😊 książki tej autorki mam w planach.

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzę, że ta książka jest popularna ostatnio w blogosferze, to już któraś z kolei recenzja, którą czytam. Ale Ty akurat nie zachwycasz się tak bardzo tą powieścią, jak inni. Zastanowię się, czy w ogóle będę chciała sięgnąć po tę historię.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak dla mnie na tą chwilę jest to najlepsza Książka Kasi. Byłam nią zachwycona. Kinga

    OdpowiedzUsuń

Liczę na szczery komentarz od Ciebie :) Dziękuję :)
Pamiętaj, że zostawiając komentarz automatycznie akceptujesz politykę prywatności.

Copyright © 2016 Mamma pcheła , Blogger