środa, lutego 26, 2020

"Dziewczyna, którą znałaś" Nicola Rayner

Cześć,

zapraszam Was na recenzję thrilleru Nicoli Rayner Dziewczyna, którą znałaś. Czy warto po nią sięgnąć? Czy powieść Nicoli trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony? Sami zobaczcie.




Zarys fabuły

Dziewczyna, którą znałaś to historia o zaginionej/zamordowanej Ruth. Dziewczynie, z którą nie wiadomo co się stało. Po prostu pewnej nocy wyszła i ... zaginęła. Pozostawiła jednak po sobie sukienkę, buty i... list. Gdy po 15 latach od pamiętnej nocy Alice zauważa Ruth w pociągu nie może uwierzyć w to co widzi. A właściwie w co widziała tylko przez chwilę, bo dziewczyna magicznie zniknęła z przedziału. Od tego czasu Alice walczy ze swoimi przeczuciami, wspomnieniami i... mężem. Nikt nie chce jej uwierzyć - nawet najbliżsi Ruth. W końcu gdy sama zaczyna wątpić w swoją poczytalność, siostra zaginionej otrzymuje Niunia i postanawia połączyć z Alice siły w śledztwie. Czy kobietom uda się wyjaśnić tajemnicę z przeszłości? Czy dowiedzą się, co się stało z Ruth?


Bohaterowie

Alice prawniczka specjalizująca się w sprawach rozwodowych, a do tego żona byłego parlamentarzysty Georga. Mężczyzna aktualnie porzucił życie polityczne na rzecz kariery telewizyjnej. Kobieta, która ma wszystko: idealnego męża, idealną pozycję w życiu i poczucie, że coś jest przed nią ukrywane. Wszystko to sprawia, że prawniczka zaczyna drążyć w przeszłości. Bohaterka, która prawie od razu przypadła mi do gustu i którą bardzo polubiłam. 
Naomi siostra zaginionej kobiety. Lesbijka, która od wielu lat walczy ze złamanym sercem oraz poczuciem straty. Gdy już za chwilę ma spełnić się jej i Carli marzenie, demony przeszłości ponownie wychodzą na wierzch. Dawna koleżanka jest przekonana, że widziała jej zaginioną siostrę, a dodatkowo ktoś przesyła jej Niunia. Kobieta stara się nie zwariować i wyjaśnić całą sytuację. 
Kim przyjaciółka Ruth z czasów studenckich. Dziewczyna, która zawsze musiała walczyć o uwagę mężczyzn, ale nie traktowała życia zbyt poważnie. Do momentu, w którym poznała Richarda. Niestety - okazała się to miłość nieodwzajemniona, a do tego zakazana. Kobieta, która ma w sobie wszystkie możliwe kobiece cechy i zachowania. Przyjaciółka, a jednocześnie wróg Ruth. Zdecydowanie nie polubiłam się z tą postacią, chociaż mam świadomość jak wiele takich kobiet jest w moim otoczeniu. 


Moje przemyślenia

Dziewczyna która znałaś jest książką, która pokazuje jak wiele rzeczy może nam umykać. Jak często ludzie potrafią wieść podwójne życie i wchodzić w całkowicie różne rolę. Ale także jak bardzo potrafią strzec swoich tajemnic i przeszłości. Jednocześnie jest to historia, dzięki której czytelnik zaczyna zastanawiać się czy wszystkie sprawy z przeszłości ma rozwiązane, czy wszystko zostało należycie zakończone. To opowieść o tym, że przeszłość potrafi wrócić do człowieka w najmniej odpowiednim momencie, i jeżeli nie jest zakończona może bardzo zamieszać w obecnym życiu.


Moja ocena 

5/10. Najtrudniejszy był początek. Dziwna forma narracji - raz w pierwszej osobie, a raz jako wszechwiedzący narrator. Po przestawieniu się na styl autorki było już całkiem z górki chociaż muszę przyznać że na początku gubiłam się w bohaterach i ich powiązaniach. A to wszystko za sprawą cięgle zmienianej narracji. Historia mnie wciągnęła, ale dopiero po połowie. A dokładniej gdy Alice i Naomi połączyły siły. Niestety... Zakończenie totalnie mnie zawiodło. Nie tego oczekiwałam po thrillerze. W dodatku uważam, że sam tytuł też nie jest trafiony. Czy są plusy? Całkiem ciekawa historia, która dobrze się czyta, ale uważam że potencjał został totalnie niewykorzystany. Taką historię można byłoby ubrać w inne zakończenie, w większą ilość emocji (tu mi ich totalnie zabrakło) i byłaby bomba. A tak jest... zwykła powieść, którą można, ale nie trzeba przeczytać. Żaden thriller.


Podsumowanie

Komu polecam? Osobom lubiącym spędzać czas z książką. Osobom lubiącym historie z tajemnicą i zagadką w tle. Osobom pełnoletnim :) Ale na pewno nie fanom thrillerów.



Autor: Nicola Rayner
Tytuł: Dziewczyna, którą znałaś
Wydawnictwo: WAB
Premiera: 26.02.2020
Liczba stron: 368
Bohaterowie: Ruth, Alice, Naomi, Kim

Za egzemplarz dziękuję grupie wydawniczej Foksal

5 komentarzy:

  1. Mimo wszystko, jak pojawi się okazja, sięgnę po książkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na szczęście mam co czytać, bo ta pozycja niestety mnie nie zachęciła do sięgnięcia po nią.

    OdpowiedzUsuń
  3. To jeszcze bym to przełknęła, bo fankom thrillerów nie jestem, ale jakoś okładka kompletnie mnie nie kupiła. I męczy mnie skakanie z narratora na narratora. Być może książka by się spodobała mojej mamie, podrzucę jej tytuł ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba sobie odpuszczę, bo jestem wielką fanką thrillerów, ale kto wie, może kiedyś wpadnie w moje ręce, gdy mi się znudzą i zechcę przeczytać coś mniej emocjonującego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że książka okazała się takim zwyczajnym średniakiem, a zapowiadała się na dużo lepszą...

    OdpowiedzUsuń

Liczę na szczery komentarz od Ciebie :) Dziękuję :)
Pamiętaj, że zostawiając komentarz automatycznie akceptujesz politykę prywatności.

Copyright © 2016 Mamma pcheła , Blogger