niedziela, marca 01, 2020

Czytelnicze podsumowanie lutego 2020

Cześć,

nadal mam chęci, nadal zapisuję przeczytane książki, a w dodatku udało mi się znaleźć czas w odpowiednim dniu :) Zatem zapraszam na czytelnicze podsumowanie lutego 2020 roku.



Luty 2020 pomimo tego, że był dosyć ciężkim miesiącem dla mnie wyszedł dosyć dobrze pod względem czytelniczym :) Przeczytałam 8 książek, a 9 rozpoczęłam (ta... chyba już to kiedyś czytaliście, prawda?). Oto z jakimi książkami spędzałam czas w lutym:


9/2020 - Na koniec świata Ewa Maja Maćkowiak - ciepła historia, z którą bardzo przyjemnie spędziłam czas. Dzięki niej oderwałam się od rzeczywistości i mogłam zatopić w historii innych osób :) Świetna lektura, gdy za oknem wieje wiatr i nie wiadomo czy mamy wiosnę czy jesień - moja ocena: 8/10.



10/2020 - Ekorodzina Magdalena Harnatkiewicz - książka dedykowana dzieciom, ale warto, aby również dorośli ją przeczytali. Historia o Ziemi, Słońcu i Układzie Słonecznym. O tym dlaczego warto segregować śmieci oraz kim dla Nas jest Ziemia - moja ocena: 8,5/10.





11/2020 - Srebrny Łabędź Amo Jones - pierwszy tom serii Elite Kings Club. Książka, na którą trafiłam dzięki Kindze z bloga Velaris' Library. Historia, którą pochłonęłam w kilka godzin. TO JEST TO CO LUBIĘ. Chociaż, nie podejrzewałam, że historia związana z elitarną szkołą kiedykolwiek mnie zainteresuje - moja ocena: 9/10.


12/2020 - Marionetka Amo Jones - drugi tom serii Elite Kings Club. Chyba najsłabsza część serii, ale mimo to bardzo mi się podobała. Mam wrażenie, że mogłaby być jedynie połówką, a nie osobną częścią - moja ocena 6/10.




13/2020 - Tacet a mortuis Amo Jones - trzeci tom serii Elite Kings Club. Część, którą pochłonęłam dosyć szybko. Tom, w którym cała historia i tajemnica zostaje rozwiązana, jednak... równocześnie zaczyna kolejny wątek :) Autorka nie pozwoli o sobie zapomnieć i już zapowiada kolejną część - moja ocena: 7/10.



14/2020 - Nero Sarah Brianne - pierwsza część serii Made Men. Na fali zachwytu Elite Kings Club postanowiłam sięgnąć po kolejną książkę, której akcja toczy się w elitarnej szkole. Był to dobry wybór, aczkolwiek nie złapał mnie za serce tak bardzo jak "Srebrny Łabędź". Mimo to przy Nero spędziłam przyjemne chwile - moja ocena: 7/10.



15/2020 - Dziewczyna, którą znałaś Nicola Rayner - największe rozczarowanie miesiąca. Szykowałam się na historię, która będzie trzymała mnie w napięciu od pierwszej do ostatniej chwili, a dostałam zwykłe opowiadanie bez emocji - moja ocena: 5/10.



16/2020 - Na lodzie Małgorzata Falkowska - historia, która na pierwszy rzut oka nie wbija w fotel, jednak jeśli pozwolimy porwać się bohaterom i ich emocjom, to na długo pozostanie w naszej pamięci. Książka, której zakończenie było dla mnie największym zaskoczeniem miesiąca - moja ocena: 8/10.


Jak widzicie luty pod względem gatunków, które czytałam był różnorodny, a marzec zapowiada się podobnie :)

Czytaliście, którąś z tych książek?
Macie podobne, a może całkowicie inne odczucia?
Dajcie znak :) 

6 komentarzy:

  1. U mnie luty bogaty w przygody czytelnicze, ale wciąż nie weszłam w swoje maksymalne obroty pochłaniania książek, trudno po dłuższej przerwie poczuć właściwy rytm. O tyle przyjemnie, że trafiam na dobre i lepsze propozycje powieści. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z Twoich przeczytanych książek słyszałam o kilku, ale jeszcze ich nie czytałam. Niektóre za to, jak choćby ostatnia, to dla mnie zupełna nowość.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam na półce "Ekorodzinę", ale jeszcze jej dokładnie nie przeczytaliśmy ;) z wymienionych wyżej najbardziej intryguje mnie powieść Małgorzaty Falkowskiej

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety nie czytałam żadnej, ale o większości słyszałam ;) U mnie luty był pod znakiem jednej książki i była to książka pt. "Chłopcy, których kochano za mocno" ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam Nero i całą serię Elite Kings Club, bardzo ciekawe książki godne polecenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam żadnej z tych książek, ale jakoś nie widzę siebie czytającej którąś z nich. :)

    OdpowiedzUsuń

Liczę na szczery komentarz od Ciebie :) Dziękuję :)
Pamiętaj, że zostawiając komentarz automatycznie akceptujesz politykę prywatności.

Copyright © 2016 Mamma pcheła , Blogger