poniedziałek, stycznia 14, 2019

Konkurs Canpol Babies - zestaw z podgrzewaczem

Konkurs Canpol Babies - zestaw z podgrzewaczem
Cześć,

Ponownie za sprawą Blogosfery Canpol Babies mogę dla Was przeprowadzić konkurs :) Tym razem nagrodą jest zestaw z podgrzewaczem oraz butelką marki Canpol Babies:


Uwaga! Wygrywają aż 2 osoby!

Co trzeba zrobić, aby wygrać zestaw? Tym razem mam dla Was kreatywne zadanie :) 

Wymyśl hasło (max. 3 zdaniowe) opisujące współpracę Canpol Babies z blogiema Mammy Pcheły

lub

Wymyśl (i zaprojektuj) logo, w którym pokażesz współpracę Canpol Babies z blogiema Mammy Pcheły 


Zgłoszenie prześlij wiadomością mailową na adres: mamma.pchela@gmail.com
Wszystkie zgłoszenia zostaną opublikowane przeze mnie na blogu w formie komentarza do tego wpisu.
Czas zgłoszeń: 14.01.2019 - 27.01.2019
Wyniki: do 03.02.2019

Będzie mi miło, jeśli:
1. Polubisz fanpage Mamma Pcheła i Canpol Babies
2. Polubisz i udostępnisz post konkursowy na Facebooku
3. Zaprosisz do zabawy 3 osoby
Przystąpienie do konkursu jest równoznaczne z zaakceptowaniem regulaminu konkursu.

Regulamin konkursu:
1. Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga i fanpage Mamma Pcheła, a sponsorem jest Canpol Babies.
2. Konkurs trwa od 14.01.2019 do 27.01.2019
3. Udział w konkursie jest dobrowolny
4. Uczestnik przystępując do konkursu akceptuje w całości treść regulaminu i zobowiązuje się do jego przestrzegania.
5. Nagrodą w konkursie są 2 zestawy z podgrzewaczem - jeden zestaw dla jednego zwycięzcy. 
6. W konkursie zostanie wyłonionych 2 zwycięzców. Zwycięzców wybiera organizator konkursu.
7. Wyniki zostaną ogłoszone do 03.02.2019 i umieszczone będą na blogu w tym wpisie.
8. Zwycięzca ma obowiązek zgłosić się do organizatora w ciągu 3 dni od opublikowania wyników konkursu w celu podania danych adresowych do wysyłki. W innym wypadku zostanie wybrany nowy zwycięzca. Dane należy wysłać na adres: mamma.pchela@gmail.com Potrzebne dane to: imię, nazwisko, adres do wysyłki, numer telefonu oraz adres mailowy.
9. Konkurs nie jest w żaden sposób sponsorowany, popierany ani przeprowadzany przez serwis Facebook ani z nim związany. Serwis Facebook jest w pełni zwolniony z odpowiedzialności
10. Nagroda jest wysyłana przez sponsora konkursu. Wysyłka odbywa się jedynie na terenie kraju na koszt sponsora. Organizator konkursu nie odpowiada za termin oraz stan nadesłanej nagrody.
11. Uczestnik konkursu wyraża zgodę na przetwarzanie przez Organizatora oraz firmę Canpol I Sp. Z o. o. SKO ich danych osobowych na potrzeby organizacji konkursu i wysyłki nagród. Dane uzyskane w związku z organizacją konkursu będą wykorzystywane zgodnie z Ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 roku o ochronie danych osobowych
12. Dane osobowe będą przetwarzane jedynie w celu rozstrzygnięcia konkursu i dostarczenia nagrody. Po tym czasie dane nie będą przetwarzane.
13. Konkurs nie jest loterią promocyjną w rozumieniu art. 2 ust. 1 pkt. 9 Ustawy o grach i zakładach wzajemnych z dnia 28.07.1992 r. i nie podlega regułom zawartym w ww. ustawie, rozporządzeniach wykonawczych do tej ustawy
14. Organizator ma prawo zmieniać warunki regulaminu przed wcześniejszym poinformowaniu Uczestników o dokonanej zmianie. 
15. Uczestnik przystępując do konkursu wyraża zgodę na upublicznienie jego pracy konkursowej, a także do jej wykorzystania w przyszłości przez organizatora. 




Zapraszam do wzięła udziału w konkursie i każdemu życzę powodzenia :)

niedziela, stycznia 06, 2019

"Uwikłana" Iga Wiśniewska

"Uwikłana" Iga Wiśniewska
Cześć,

zapraszam Was na pierwszą recenzję w tym roku. Tym razem jest to świat Igi Wiśniewskiej. "Uwikłana" to trzecia (i ostatnia) część trylogii o wolnym mieście Rades (poprzednie tomy to "Przeklęta" oraz "Przebudzona". O czym dokładnie jest ta historia? Czy warto po nią sięgnąć?



Autor: Iga Wiśniewska
Tytuł: Uwikłana
Wydawnictwo: Lucky
Liczba stron: 320
Data premiery: 27.11.2018
Bohaterowie: Miriam, David, Igor

"Śmierć zmienia człowieka. Szczególnie własna.
Miriam powróciła z martwych, rozwiązała z przyjaciółmi kolejną zagadkę i w Radesie wreszcie zapanował spokój. Ale co jeśli to tylko cisza przed burzą?

W porywającym zakończeniu trylogii o Wolnym Mieście Rades Iga Wiśniewska po raz kolejny zaskakuje niesztampowymi rozwiązaniami oraz chwytającymi za gardło scenami. Wątki mitologiczne, tajemnice, humor i walka przeplatają się w Uwikłanej, tworząc wybuchową mieszankę, obok której trudno przejść obojętnie."

(źródło: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4865987/uwiklana)




Akcja powieści toczy się w Wolnym Mieście Rades. Jest to miejsce, gdzie żyją ludzie, zmiennokształtni, wilkołaki, strzygi i inne stwory. Miasto żyje według własnych zasad, a władcy poszczególnych ras pilnują ich przestrzegania oraz porządku w mieście. Nie mniej, co jakiś czas w Radesie dochodzi do dziwnych - początkowo niewyjaśnionych sytuacji. Często są to sytuacje wpływające na bezpieczeństwo mieszkańców.

Miriam - główna bohaterka została stworzona przez Atenę. Nie jest bóstwem, ale nie jest też zwykłym człowiekiem. To ona już kilkukrotnie uratowała Rades przed upadkiem. Razem z Igorem walczą z przeciwnościami losu (swoimi i Radesa). Miriam okazuje się być nie tylko bohaterką, ale również kobietą. Jej wielbiciel jest władcą zmiennokształtnych, który za wszelką cenę chce żyć u boku Miriam. Między nimi oprócz silnych emocji i napięcia seksualnego stoją zasady panujące w rodzie zmiennokształtnych.

Akcja książki rozwija się powoli. Autorka wprowadza czytelnika w świat Uwikłanej stopniowo. Można rzec, że z godziny na godzinę. Cała akcja rozkręca się w dniu, który dla Miriam nie jest najszczęśliwszy: najpierw spotyka swojego byłego kochanka, a następnie swoją "matkę". Aby po raz kolejny zaangażować Miriam w niebezpieczną grę zaczynają być uprowadzane dzieci, w tym również Rob.


Kim jest Rob?
Co wspólnego ma rosyjska mafia z boskimi harpiami?
Jaki sekret skrywa Miriam?


Część niewiadomych wyjaśni się Wam na pewno po przeczytaniu "Uwikłanej" do czego serdecznie namawiam :) Ja - osoba nie przepadająca za scenerią fantasy :)


Moja ocena: 7/10. Uważam, że "Uwikłana" jest ciekawą lekturą. Cała narracja prowadzona jest w pierwszej osobie, ale z punktu widzenia różnych osób. Czytelnik poznaje konkretną sytuację zazwyczaj z punktu widzenia najbardziej zainteresowanej osoby. Nie ukrywam, że na samym początku styl narracji mi nie odpowiadał. Nie jestem w stanie napisać co dokładnie mi przeszkadzało (bo przecież narracja pierwszoplanowa jest w wielu książkach). Jednak cała historia została tak poprowadzona, że narracja przestała mieć dla mnie jakiekolwiek znaczenie. Autorka w umiejętny sposób prowadzi czytelnika przez historię, w taki sposób, aby się nie nudził. Pomimo tego, że (można odnieść wrażenie) czas w książce płynie powoli, cały czas coś się w niej dzieje. Autorka serwuje czytelnikom różne zwroty akcji. Pani Iga ma lekki styl, dzięki czemu bardzo szybko czytało mi się jej książkę (a nie należy ona do mojego ulubionego gatunku). Przedstawiona historia jest idealna na jeden/dwa wieczory, podczas których chcemy się odprężyć. Nie ma co ukrywać, że jest to lektura relaksacyjna - nie wymaga od czytelnika za dużego zaangażowania, ale czasami o to właśnie chodzi :) To za co mogę podziękować, to pełne zakończenie historii i wyjaśnienie większości wątków - nie zawsze tak się dzieje przy zakończeniu serii.

Podsumowanie: Muszę się przyznać, że nie czytałam wcześniejszych części trylogii. "Uwikłana" była moim początkiem. W odbiorze historii nie miało to jednak znaczenia: cała powieść jest tak opisana i poprowadzona, że znajomość poprzednich tomów nie jest konieczna. W książce znajdą się wątki z różnych gatunków: od fantasy, po kryminał, kończąc na romansie. Dla kogo jest więc ta książka? Dla każdej osoby lubiącej ciekawe historie. Historia bohaterów na prawdę wciąga, jednak nie wnosi niczego w życie czytelnika. Jest to przyjemna lektura przy której można się odprężyć i odciąć od otaczającej Nas rzeczywistości :) Osobiście spodobała mi się, dlatego niedługo sięgnę po wcześniejsze tomy :) A urban fantasy trafia do gatunku, który zacznę częściej czytać :)


"Uwikłana" Iga Wiśniewska



Za możliwość przeczytania "Uwikłanej" dziękuję Wydawnictwu Lucky

środa, stycznia 02, 2019

Blogosfera Canpol Babies - zestaw z matą edukacyjną Piraci

Blogosfera Canpol Babies - zestaw z matą edukacyjną Piraci
Cześć,

Blogosfera Canpol Babies 2019 rok zaczyna z matą edukacyjną "Piraci". Nie wiem czy pamiętacie, ale z Natalką testowałyśmy karuzelę "Piraci". Mata byłaby jej świetnym uzupełnieniem :)


W styczniu Canpol babies poszukuje 10 testerek oraz 10 organizatorek konkursów. Zgłosiłam się do obu wariantów :) Jeśli też chciałabyś się zgłosić - nie zwlekaj! Wystarczy wysłać zgłoszenie na stronie Blogosfery :)


wtorek, grudnia 18, 2018

"Miłość szeptem mówiona" Monika Joanna Cieluch

"Miłość szeptem  mówiona" Monika Joanna Cieluch
Cześć,

przyszła pora na kolejną recenzję w ramach BookTour, w których biorę udział :) Tym razem organizatorką książkowej wycieczki jest Papierowy Bluszcz, a autorką książki jest Monika Joanna Cieluch. Wiecie o jaką książkę chodzi? Zapraszam na recenzję "Miłość szeptem mówiona"

Autor: Monika Joanna Cieluch
Tytuł: Miłość szeptem mówiona
Wydawnictwo: Novae Res
Liczba stron: 421
Data premiery: 22.06.2018
Bohaterowie: Margaret (Gosia), Tomek, Sophia,
 
"Historia przyjaźni ubranej we wszystkie odcienie miłości
Margaret Megan Murphy to młoda, zbuntowana Brytyjka, która nie lubi przyznawać się do swoich polskich korzeni. Pewnego dnia jednak, za sprawą ultimatum postawionego jej przez egocentryczną i upartą babkę, będzie musiała zmierzyć się z kwestią swojego pochodzenia. Pomóc ma jej w tym wyprawa do kraju przodków, gdzie dziewczynę czeka trudna szkoła przystosowania się do prawdziwego, pozbawionego luksusów życia...

Czy niepokorna Margaret poradzi sobie w nowej, zupełnie obcej rzeczywistości? Czy wieś, której nazwy nie jest w stanie nawet wymówić, może stać się jej drugim domem? I czy długo skrywana tajemnica rodu Murphych wyjdzie w końcu na jaw?"

(źródło: https://novaeres.pl/katalog/tytuly?szczegoly=milosc_szeptem_mowiona,druk)
 



Margaret to dwudziestosześcioletnia i pełna energii Brytyjka. Wychodzi z założenia, że życie chce przeżyć po swojemu i samodzielnie popełniać błędy. Jednocześnie stara się nikogo nie krzywdzić. W swoim życiu skupia się głównie na imprezach, dobrej zabawie i życiu w luksusie. W minimalnym stopniu myśli o obowiązkach i przyszłości. Dzięki pieniądzom i pozycji Sophii (swojej babci) nie musi się martwić o swoją przyszłość oraz pracę. Do czasu... Jedna impreza powoduje, że cierpliwość babci zostaje wyczerpana, a przyszłość Margaret postawiona pod znakiem zapytania. A właściwie pod znakiem szantażu czy wyzwania. Aby móc dalej wieść życie takie jak do tej pory Gosia musi na 3 miesiące przenieść się do polskiej wsi Strzyczewice i uczestniczyć w życiu tamtejszej rodziny. Na miejscu Gosia musi stawić czoło nie tylko postawionym zadaniom, ale również koszmarom z przeszłości. Już po kilku dniach okazuje się, że Lawendowy dwór jest całkowicie innym miejscem niż na początku Małgosia myślała. Także ludzie tam mieszkający są inni.

Czy 3 miesiące wystarczą, aby zmienić swoje życie?
Jak daleko jest od nienawiści do miłości?
Co zrobić, aby rozbudzić czyjeś serce i nauczyć empatii?
Kim jest Majka i dlaczego jest tak ważna dla Tomka?

Na te pytania odpowiedź znajdziesz w książce. Na prawdę warto do niej sięgnąć!


Ocena: 4,5/5. "Miłość szeptem mówiona" to podobno debiut autorki. Czytając tę książkę w żaden sposób tego nie zauważyłam. Czytało się bardzo przyjemnie i szybko. Cała historia opowiedziana jest w sposób przemyślany i poukładany. Pomimo tego, że w książce przeplatają się ze sobą 2 historie (teraźniejsza oraz ta sprzed 45 lat)  czytelnik zawsze wie, w której obecnie się znajduje. Narracja prowadzona jest w różnych osobach: czasem z punktu widzenia Margaret, czasem Tomka, czasem Sophii, a jeszcze czasami z punktu Heleny czy Piotra. Autorka w książce umieściła całą gamę uczuć: od nienawiści, po przyjaźń i miłość. Można też odnaleźć złość, współczucie, strach i radość. Opowieść jest przekazana w sposób tak realny, że jestem w stanie uwierzyć, że ta historia wydarzyła się na prawdę.

Podsumowanie: Na 421 stronach autorka umieściła od groma emocji, uczuć i relacji międzyludzkich. Opisała też wiele życiowych sytuacji. Niektóre okazały się mi bliskie aż do bólu. Autorka bardzo umiejętnie przeplata historię z przeszłości, z aktualną sytuacją głównej bohaterki. Dzięki temu historia staje się pełna i w 100% wyjaśniona. W powieści jest wszystko, czego czytelnik może oczekiwać od dobrej książki. Jest cząstka tajemnicy, trochę romantyzmu i mnóstwo wspomnień. Od Pani Moniki otrzymujemy przepięknie ubrane i opisane uczucia, jakimi ludzie mogą darzyć siebie na wzajem. Są to i te dobre i te złe uczucia - wszystkie cudownie opisane. Dla kogo jest ta  książka? Raczej dla kobiet. Dla osób, które lubią się wzruszać, i które lubią poczuć uczucia bohaterów.

Jest jedna sprawa, która zakłóciła mi obraz całej historii - jej zakończenie. Takiego zakończenia nie mogę (a może nie chcę) wybaczyć... Nie zgadzam się z nim! Jest jednak dobra wiadomość: z tego co wiem autorka na dniach opublikuje opowiadanie świąteczne, w których udział wezmą bohaterowie "Miłości...". Ciekawe jak ono zmieni zakończenie całej historii :)



Za możliwość udziału w BookTour dziękuję organizatorce Michalinie z bloga Papierowy bluszcz oraz autorce Monice Joannie Cieluch.

https://papierowybluszcz.wordpress.com/2018/06/27/booktour-milosc-szeptem-mowiona/




niedziela, grudnia 16, 2018

"Pierścień Hürrem" Monika Hołyk - Arora

"Pierścień Hürrem" Monika Hołyk - Arora
Cześć,

kolejny BookTour mnie odwiedził :) Tym razem jest to "Pierścień Hürrem". Nie będę ukrywać, że bardzo spodobała mi się okładka i to ona przekonała mnie do udziału w zabawie :) Organizatorką wycieczki jest Zapatrzona w książki. A teraz, zapraszam Was na moją recenzję :)

Aha... Jak widać grudzień nie będzie jedynie świąteczny. Jednak książki świąteczne czytam w tle - recenzje niedługo wpadną na bloga :)


Autor: Monika Hołyk-Arora
Tytuł: Pierścień Hürrem
Gatunek: obyczajówka, romans
Wydawnictwo: e-bookowo
Liczba stron: 222
Data premiery: 20.09.2018
Bohaterowie: Weronika, Ercan

"Weronika – spokojna nauczycielka historii pod wpływem chwili decyduje się przylecieć do Stambułu.  Metropolia, położona na dwóch kontynentach, kusi ją nie tylko swymi tajemnicami, ale przede wszystkim osobą Hürrem, znanej z opowieści matki. W mieście, w którym historia miesza się z teraźniejszością, wiele może się zdarzyć, zwłaszcza, jeśli przeznaczenie zdecyduje popchnąć ją w ramiona przygody, mającej na celu zweryfikowanie pewnej teorii. Odnajdując w sobie odwagę Weronika rusza w pogoń za nieuchwytnym cieniem sułtanki, własnymi ideałami oraz czymś, o czym nawet nie śmiała marzyć…"
(źródło: https://www.e-bookowo.pl/podroze/pierscien-hurrem.html)

Akcja książki trwa 4 dni i toczy się w Stambule. Weronika - nauczycielka historii postanowiła odnaleźć pierścień sułtanki. Po wielu godzinach spędzonych w archiwach i bibliotekach, pomimo braku pewności co do istnienia pierścienia, pod wpływem chwili bohaterka książki kupuje bilet i leci do... Stambułu. Miejsca życia Hürrem. Weronika postanawia podążać śladami sułtanki, aby odnaleźć pierścień. Stambuł wita ją cały swym przepychem, wszystkimi atrakcjami, wspaniałą kuchnią i ... przystojnym przewodnikiem :) Jednak czy to wystarczy, aby osiągnąć cel?

Czy pierścień Hürrem istnieje naprawdę?
Czy Weronika ma manię prześladowczą?
Jaki wpływ na wycieczkę Weroniki będzie miał Ercan?
Czy bohaterce uda się odnaleźć pierścień?

Odpowiedź na te pytania znajdziecie w książce. Warto po nią sięgnąć :)



Moja ocena: 4/5. Z książką spędziłam 3 dni. Ze względu na dużo szczegółowych opisów, nie przypadłyśmy sobie z powieścią od razu do serca. Ale! Długo nie musiałam się przekonywać do Stambułu, Weroniki i samej Hürrem. Po jednym dniu spędzonym w Stambule pokochałam to miasto i tę książkę. Kolejne dni bardzo szybko mi zleciały. Autorka bardzo szczegółowo i dokładnie opisuje wszystkie miejsca oraz budowle. Czytając książkę miałam wrażenie, że jest dopracowana w najdrobniejszych szczegółach. Wszystko się ze sobą spójnie łączyło, a poziom szczegółowości nie pozostawia wątpliwości, że autorka musiała włożyć dużo pracy nie tylko w samo pisanie, ale również w przygotowanie się merytoryczne do tej historii. Samo zakończenie powieści daje nadzieję na kolejną część. I wierzę, że pojawi się ona szybko, bo bardzo mnie zaciekawiły losy Weroniki i Hürrem! :)

Podsumowanie: Z niecierpliwością czekam na kolejną część. Chciałabym również trafić na więcej takich historii dotyczących miast/państw, do których będę się wybierać. Cała opowieść jest niesamowitym przewodnikiem po Stambule: jego architekturze, kuchni czy historii. Książkę pomimo wielu szczegółowych opisów czyta się bardzo dobrze. Styl, którym pisze Pani Monika bardzo mi się spodobał. Dla kogo jest ta książka? Dla osób lubiących książki romantyczne z historycznym wątkiem w tle. Dodatkowo dla osób lubiących poznawać inne państwa i kultury. Jest to idealna powieść na jesień/zimę :)



Za możliwość udziału w BookTour dziękuję organizatorce książkowej wycieczki i autorce.

 http://zapatrzonawksiazki.pl/index.php/2018/09/28/book-tour-z-pierscien-hurrem/


Czy ktoś z Was czytał tę książkę?
Jakie macie odczucia?
Podzielcie się swoją opinią :)  

czwartek, grudnia 06, 2018

"Mikołaj na zamówienie" J. Snow, J. Marie

"Mikołaj na zamówienie" J. Snow, J. Marie
Cześć,

nadszedł grudzień a wraz z nim moje postanowienie: w tym miesiącu będę czytać jedynie książki o tematyce świątecznej. Miałam zacząć 1-ego, ale ciągle nie byłam gotowa. W końcu 2-go stwierdziłam, że co mam zrobić to mam zrobić, a nie tylko gadać :) Abym nie miała za dużego przeskoku gatunkowego (październik i listopad głównie na erotykach się skupiałam) postanowiłam, aby pierwsza książka była połączeniem obu gatunków. Padło na: "Mikołaj na zamówienie".


Autor: Jenika Snow, Jordan Marie
Tytuł: Mikołaj na zamówienie
Gatunek: świąteczny erotyk
Wydawnictwo: Wydawnictwo kobiece
Liczba stron: 152
Data premiery: 16.11.2018
Bohaterowie: Nick,  Holly

"Najbardziej niegrzeczna historia świąteczna, jaką czytałaś!

Firma Nicka specjalizuje się w spełnianiu grzesznych fantazji. Zasady są proste i zakładają tylko uwodzenie i flirt.
Kiedy tuż przed świętami Nick ma odegrać rolę niegrzecznego mikołaja, nie spodziewa się, że pozna najseksowniejszą kobietę w życiu.
Rudowłosa Holly elektryzuje go tak bardzo, że mężczyzna łamie wszystkie swoje zasady. Wkrótce żadne z nich nie będzie chciało, aby te święta się skończyły.
On jest bardzo niegrzecznym mikołajem, ona jest bardzo niegrzeczną dziewczyną, która zdecydowanie zasłużyła na rózgę. "

(źródło: http://www.wydawnictwokobiece.pl/produkt/mikolaj-na-zamowienie/#)

Nick - główny bohater - prowadzi firmę, która wynajmuje mężczyzn do towarzystwa. Ale w żadnym wypadku nie w celach seksualnych (taaa....). Gdy pewnego dnia jeden z pracowników zgłasza swoją nieobecność Nick stoi przed wyborem: albo zastąpi pracownika, albo wystawi klientkę, a renoma jego firmy bardzo spadnie. Klientka jasno sprecyzowała swoje oczekiwania, a Nick otrzymał szczegółowy opis klientki, więc co mogłoby pójść nie tak. Zlecenie łatwe, szybkie i może przyjemne.
Holly - druga bohaterka powieści - jest atrakcyjną, rudowłosą kobietą, która nie przepada za świętami. Jej dzień zaczął się tragicznie, a zniszczone szpilki nie pomagają w poprawie humoru. Na domiar złego okazuje się, że najbliższe 2 tygodnie wcale nie będą lepsze...


Moja ocena: 1/5. Przyznam szczerze: tak kiepskiej książki już dawno nie czytałam. Nawet trudno ją nazwać książką. W Legimi ta pozycja miała 88 stron, z czego każdy rozdział (a jest ich 15 + epilog) rozpoczyna się osobną stroną tytułową. Dodając do tego wszelkie wstępy i zakończenia zostaje nam na prawdę niewiele treści. Kolejnym minusem były literówki oraz błędy stylistyczne. Bardzo źle mi się to czytało. Co do samej historii... może i ma ona jakiś potencjał, ale żeby to odkryć należałoby rozwinąć nieliczne wątki, które zostały poruszone. To jest kolejny minus tej książki: dużo wątków, które zostały bardzo szybko urwane lub nie wyjaśnione - można byłoby je rozwinąć i szczegółowo opisać. Dzięki temu historia zyskałaby w oczach czytelnika. Dodatkowo przydałoby się dostosować dialogi i myśli bohaterów do ich wieku - często miałam wrażenie, że bohaterami nie jest właściciel firmy i prawniczka, a para nastolatków. Niestety, 1,5h które spędziłam na przeczytaniu tej książki uważam za stracone.


Podsumowanie: Podczas czytania, a także po zastanawiałam się, kto dopuścił tę historię do druku oraz kto ją na poziomie wydawcy recenzował. Powiedzieć, że powieść jest niedopracowana to zdecydowanie za mało. Mam wrażenie że historia była pisana na szybko. Czy ktoś chciał wypełnić lukę w drukarni? A może dobić do jakiejś magicznej liczby w rankingu/liście wydanych książek? Nie wiem. Wiem natomiast, że ze świętami i motywem świątecznym książka ma niewiele wspólnego (oprócz okładki i słodkiej laski Mikołaja).

Co Wy sądzicie o tej książce?
Czytał ktoś z Was? 
Podzielcie się swoimi odczuciami :)  

wtorek, grudnia 04, 2018

Blogosfera Canpol Babies - zestaw z podgrzewaczem

Blogosfera Canpol Babies - zestaw z podgrzewaczem
Cześć,

przyszła pora na kolejne zgłoszenie w ramach Blogosfery Canpol Babies!





W tej edycji Canpol Babies poszukuje 15 testerek oraz 15 organizatorek konkursów. Wybrane testerki będą mogły przetestować podgrzewacz butelek wraz z butelką Haberman. Natomiast każda z organizatorek konkursu będzie mogła zorganizować konkurs, w którym nagrodzi 2 osoby takim samym zestawem.

W tej edycji zgłosiłam się i do testowania podgrzewacza i do organizacji konkursu. Jeżeli i Ty byś chciała wziąć udział w blogosferze zgłoś się TU :) 
Copyright © 2016 Mamma pcheła , Blogger