czwartek, czerwca 07, 2018

To był maj... czyli ShinyBox Get the new look

Cześć :)

Jakiś czas temu otrzymałam od ShinyBox kolejną przesyłkę. Właściwie była to najbogatsza przesyłka jaką do tej pory dostałam, bo miała aż 4 (!) pudełka. A to wszystko za sprawą połączenia edycji majowej (1 pudełko) oraz edycji specjalnej: A-May-Zing (3 pudełka). 




Dzisiaj zabiorę Ci chwilę, aby przedstawić pudełko majowe.  Na opis pudełka extra zapraszam za tydzień :) 

Pudełko majowe było ostatnim pudełkiem z pakietu, który wykupiłam. Czy zdecydowałam się na kolejny pakiet?  Zapraszam do czytania, a na pewno się dowiesz :)

ShinyBox: Get the new look 

Zestaw “Get the new look” to niezbędnik piękna, który sprawdzi się u każdej z nas. 
Takim opisem zachęca Nas ShinyBox do zakupu pudełka. Czy mają rację? 



Pudełko, które sprawiło, że się uśmiechnęłam. Ze wszystkich pudełek, które miałam do tej pory było ono najlepsze. Nie da się ukryć, że najbliżej mu do wywołania u mnie zachwytu. Dlaczego? O tym za chwilę, a na razie zawartość:
  • Błyszczyk Extreme Gloss Mesauda Milano - ekstremalnie połyskujący błyszczyk  długotrwałym efektem lakieru. Trafił mi się kolor z rodziny czerwonych. Co prawda ani za błyszczykami ani za czerwieniom nie przepadam, ale ostatnio wiele się zmienia u mnie w kwestii kosmetyków, więc na pewno wykorzystam :) 
  • Chusteczki do demakijażu z minerałami z Morza martwego Seacret - chusteczki te skutecznie czyszczą nawet wodoodporny makijaż. Idealnie sprawdzają się zarówno w użytku domowym, jak i w podróży. Chusteczki na pewno wykorzystam, ale gdybym miała je kupić w drogerii to nie zrobiłabym tego. Dlaczego? Cena: 100 zł za paczkę chusteczek? Zdecydowanie za dużo!
  • Kamuflujący korektor w kredce Golden Rose - produkt ten doskonale się rozprowadza i łatwo łączy z naturalnym kolorem cery, pozwalając wyrównać każdy odcień skory. Do tej pory nigdy nie korzystałam z korektorów, dlatego cieszę się, że to on znalazł się w moim pudełku - na pewno przetestuję :) 
  • Dezodorant perfumowany w spreyu C-thru - perfumowana mgiełka idealnie odświeża zapach ciała podczas letnich dni. Zapach nawet mi odpowiada, więc będę używać :)
  • Hipoalergiczny krem pod prysznic i do kąpieli Nutka - krem pod prysznic idealny nawet dla atopowej, wrażliwej i łatwo ulegającej podrażnieniom skóry. Samo opakowanie nie zachwyca, ale zapach przyjemny :) Czeka w kolejne na wypróbowanie :) 
  • próbka: emulsja do higieny intymnej Nutka 


Podsumowując:
  • pudełko miało w sobie 2 nowości: nowe opakowanie (jego funkcjonalność o wiele bardziej przypadła mi do gustu niż poprzednie) oraz możliwości wyboru jednego z 2 kosmetyków przez osoby zamawiające (mega fajna opcja),
  • cieszę się, że dostałam te produkty, a nie ich drugie wersje (zamiast błyszczyku mogłam dostać kredkę do ust, zamiast korektora - maseczkę, a w ramach kremu pod prysznic - mus pod prysznic),
  • dostałam 5 kosmetyków plus 1 próbkę. Prędzej czy później skorzystam ze wszystkich :)

Pewnie już wiecie jaką podjęłam decyzję jeśli chodzi o kolejny pakiet: przedłużyłam :) Teraz czekam na czerwcowe pudełko, które powinnam otrzymać w wersji premium. 

A Tobie podoba się czerwcowy ShinyBox? 
Co chętnie wypróbujesz? Co uważasz za zbędne?
A może znasz jakieś inne boxy? Możesz coś polecić? 
Cały czas szukam nowych inspiracji (nie tylko kosmetycznych) :) 


Gdyby ktoś był zainteresowany takimi pudełkami, to zamówienie można składać na stronie: http://shinybox.pl/?ref=3a5038f 

2 komentarze:

  1. Kiedyś kupowałam pudełka z kosmetykami, ale kilka razy.mocno się nacięłam i od tej pory nie zamawiam. Nie zawsze pudełka są warte swojej ceny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mama - masz rację. Ja już miałam rezygnować z tych boxów, ale ostatnie 2 pudełka uratowały sytuację :) Takie pudełka niespodzianki jednemu podpasują, a dla drugiego będą całkowicie nietrafione.

      Usuń

Liczę na szczery komentarz od Ciebie :) Dziękuję :)
Pamiętaj, że zostawiając komentarz automatycznie akceptujesz politykę prywatności.

Copyright © 2016 Mamma pcheła , Blogger